niedziela, 5 stycznia 2020

Joanna Jax „Milczenie aniołów”

Joanna Jax „Milczenie aniołów”

Niedawno z żalem pożegnałam się z bohaterami trylogii „Zanim nadejdzie jutro”. Tamta seria skradła moje serce, wywołała mnóstwo cudownych emocji, a co najlepsze, a może najgorsze, bardzo przywiązałam się do jej bohaterów. Dlatego rozstanie było trudne, ale jakiś czas później dotarła do mnie niespodziewana przesyłka z „Milczeniem aniołów”, pierwszą częścią serii „Prawda zapisana w popiołach”, i co było dla mnie największym zaskoczeniem, możemy w niej przeczytać dalsze losy bohaterów „Zanim nadejdzie jutro”. Dla mnie bomba! Jednak nie wszystkie opisane tu postacie pochodzą z tej sagi, część z nich mogliście poznać, czytając „Zemstę i przebaczenie”. Ta saga jeszcze przede mną. Ciekawe, czy po „Milczeniu aniołów” nabiorę na nią ochotę?

Jest rok 1956. Szymon Wielkopolski jest aplikantem. Jego patronem jest adwokat Modrzejewski, który to lubi oddawać beznadziejne sprawy swojemu podwładnemu. Szymon coraz częściej ma wątpliwości, co do sensu własnej pracy. Walka z sądami jest parodią, podobnie jak same sądy, które niewiele mają wspólnego ze sprawiedliwością. Chociaż on wkłada w swoją pracę całe serce, gruntownie przygotowuje się do każdej sprawy, to często przegrywa z bezsensownymi argumentami prokuratury... Niestety efektem są srogie kary dla niewinnych ludzi, a raczej obywateli. Również sytuacja rodzinna Szymona nie wygląda najlepiej. Jego małżeństwo z Zosią zaczyna być fikcją albo zwykłym układem dla dobra syna. Nie ma tu miłości ani namiętności, a do tego Zosia jest gorliwą zwolenniczką systemu. Jakby tego wszystkiego było mało, mężczyzna często czuje, że jest obserwowany. Wydaje mu się? Czy może jednak ktoś ma go na oku?

Nela Domosławska jest dziennikarką, ma zrobić reportaż z Międzynarodowych Targów Poznańskich. Gdy dostała to zlecenie, była bardzo dumna, ale towarzyszący jej kolega z redakcji cały czas skutecznie gasi jej entuzjazm. Jednak najgorsze dopiero przed nią...

Alicja Dargiewicz martwi się o syna, zaczyna żałować, że wyjawiła mu, iż nie jest jej biologicznym dzieckiem. Opowiedziała mu o tym, jak zabrała go z getta i że jest Żydem. Nie przewidziała, że jej syn będzie chciał szukać swoich korzeni, co może go zaprowadzić w różne niebezpieczne miejsca, w tym również do Polski, w której dzieje się źle...

Błażej i Gabrysia tęsknią za Nelką. Mają za sobą ciężkie przeżycia wojenne, na tle których ich aktualna sytuacja wygląda całkiem dobrze, jednak czy faktycznie nie jest źle? Błażej chciałby ozłocić Gabrysię, sprawić, by żyła w takich warunkach, do jakich przywykła w młodości, zanim cały świat się zawalił. Póki co dzieci ciągle chorują, a oni mieszkają w ścisku. Błażej chce to zmienić, dlatego godzi się na propozycję pracy dla wojska. Nadal będzie stolarzem, ale szczegóły jego pracy muszą pozostać tajemnicą...

Trochę żałuję, że nie miałam okazji wcześniej przeczytać serii „Zemsta i przebaczenie”, bo mamy tu sporo nawiązań do obu wspomnianych sag. Cóż, może przed premierą kolejnej części tego cyklu uda mi się nadrobić... Bardzo bym chciała.

Uwielbiam styl Joanny Jax, to w jak niewymuszony sposób snuje swoją opowieść, wplata w nią losy różnych osób, oddaje ich uczucia, nadzieje i marzenia. Łączy fakty z fikcją literacką. Tym razem czytamy o rzeczywistości PRL-u, czasach fascynujących, ale gdy patrzy się na nie z boku. Osobiście cieszę się, że nie było dane mi zakosztować tamtych realiów. Co ciekawe, Joanna Jax nie przedstawia tylko jednej strony medalu, mamy tu przeciwników systemu, ale też gorliwych jego orędowników. Ludzi, którzy dla przeróżnych korzyści zaprzedali duszę, zapomnieli o prawdziwych wartościach i starali się na każdym kroku naginać rzeczywistość do swoich celów. Ale są też osoby, które zostały wychowane w tych realiach, zaszczepiono im miłość do partii, nie znają niczego innego, wierzą ślepo we wszystko, co się im mówi... Do jeszcze innej grupy ludzi należy Szymon Wielkopolski, który dostrzega wady i zalety systemu. Chciałby sprawiedliwości i niezawisłych sądów, ale z drugiej strony wie, że to dzięki przemianom politycznym jest, kim jest. Przed wojną nie miałby szans, by zostać aplikantem. W końcu jest cała masa ludzi, którzy próbują walczyć z systemem albo przynajmniej unikać bliższych kontaktów z jej aparatem, jednak ani jedno, ani drugie wcale nie jest to takie łatwe... Niektórych propozycji nie da się odrzucić, a gdy raz podejmie się współpracę, jeszcze trudniej się z tego wszystkiego wyplątać... Mamy tu całe mnóstwo dylematów, ludzki dramatów, marzeń, oszustw, tajemnic...

Książkę czyta się wspaniale, trudno jest się oderwać od opisanych tu wydarzeń, od dramatycznych losów naszych, jakże barwnych bohaterów. Nie brakuje tu emocjonujących zwrotów akcji, ludzkich przemian, interesujących nawiązań do historii, a wszystko to w bardzo przystępnej formie, napisane pięknym językiem. Ta lektura to przyjemność, duża przyjemność!

Jak już wcześniej wspominałam, „Milczenie aniołów” to kontynuacja losów bohaterów dwóch serii: „Zemsty i przebaczenia” oraz „Zanim nadejdzie jutro”. Fajnie, jeśli znacie tamte książki, ale i bez tego bez problemu odnajdziecie się w fabule. Po raz kolejny Joanna Jax udowodniła, że po mistrzowsku łączy fikcję literacką z historią, potrafi snuć barwną opowieść, bardzo ciekawą, emocjonującą i skłaniającą do refleksji. Już chcę więcej, znacznie więcej. Czy proza Joanny Jax kiedykolwiek mi się znudzi?

Moja ocena: 9/10

Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Videograf.



Joanna Jax, Milczenie aniołów, Videograf, 2019,
ISBN: 978-83-7835-732-2,
Str. 432.
Prawda zapisana w popiołach. Tom 1: Milczenie aniołów [Joanna Jax]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

18 komentarzy :

  1. Znam obydwie wcześniejsze serie. Tę książkę mam więc w planach. Czeka już na mojej półce.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam tych serii, więc wolę zacząć po kolegi poznawać tą historię. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto przeczytać całość. Mam nadzieję, że mi również uda się nadrobić zaległości. :)

      Usuń
  3. Też nie znam bohaterów "Zemsty i przebaczenie", ale nie przeszkadzało mi to w lekturze.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie książka nie w moich klimatach.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wydaje się być fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Joanna ... To musi być dobra pisarka :) a tak poważnie przeciągnęłaś mnie na stronę książki tą recenzją

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak zachwalasz, że mam ochotę spróbować, ale zapamiętam, żeby zacząć od poprzednich serii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że tak będzie lepiej, ale nie jest to jedyna słuszna droga. :)

      Usuń