poniedziałek, 31 grudnia 2018

Czas podsumować 2018 rok

Stosiki Korci

Rok 2018 dobiega końca. Jaki był dla mnie? Pewnie tego nie pamiętacie, ale podsumowując rok 2017, wcale nie obiecywałam sobie, że przeczytam dużo książek. Nie chce mi się czytać na wyścigi, czasami potrzebuję trochę odpocząć od czytania, albo jakaś konkretna książka tak mocno tkwi w mojej pamięci, że nie potrafię zabrać się za nic innego. Cóż, nie bez wpływu na moje czytelnicze osiągnięcia jest też brak czasu i gdyby nie fakt, że już prawie pół roku jestem na chorobowym, to moje dokonania czytelnicze byłyby jeszcze gorsze... 

piątek, 28 grudnia 2018

Richard Paul Evans „Hotel Pod Jemiołą”

Richard Paul Evans „Hotel Pod Jemiołą”

Już mieliście okazję w tym roku przeczytać recenzje kilku świątecznych książek, ale na sam okres Gwiazdki również nie mogłam sobie odmówić lektury w podobnym klimacie. Tym razem sięgnęłam pod powieść „Hotel Pod Jemiołą” Richarda Paula Evansa. Czy było warto?

poniedziałek, 24 grudnia 2018

Julita Bator „Święta bez chemii. Zdrowe przepisy na tradycyjne potrawy na Boże Narodzenie i inne święta”


Julita Bator „Święta bez chemii. Zdrowe przepisy na tradycyjne potrawy na Boże Narodzenie i inne święta”

Można się przyczepić do tytułu książki „Święta bez chemii”, bo w sumie nie ma czegoś takiego jak święta bez chemii, musielibyśmy nic nie jeść, niczego nie używać... W końcu chemia jest wszędzie, naturalne składniki też są związkami chemicznymi, a sam proces pieczenia to często ciekawa reakcja chemiczna. Jednak chyba każdy domyśla się, co autorka miała na myśli. Chodzi o przygotowanie świąt bez sztucznych dodatków, a już w szczególności tych szkodliwych. Czy w dzisiejszych czasach jest to jeszcze możliwe?

sobota, 22 grudnia 2018

Katarzyna Droga „Gospoda pod Bocianem”

Katarzyna Droga „Gospoda pod Bocianem”

Jakiś czas temu Katarzyna Droga zauroczyła mnie sagą rodzinną „Pokolenia”, więc gdy tylko zobaczyłam zapowiedź powieści „Gospoda pod Bocianem”, to wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Czy okazała się równie ciekawa i przeniosła mnie w sam środek fascynujących wydarzeń?

poniedziałek, 17 grudnia 2018

Jeannette Kalyta „Położna. 3550 cudów narodzin”

Jeannette Kalyta „Położna. 3550 cudów narodzin”

Ostatnio pisałam, że nie jest mi po drodze z audiobookami, że zazwyczaj jednej książki słucham przez bardzo długi czas. Cóż, od każdej reguły są wyjątki. Kilka dni temu sięgnęłam po opowieść „Położna. 3550 cudów narodzin”Jeannette Kalyty i o dziwo już dzisiaj mogę się z Wami podzielić opinią o tej książce. Zastanawiam się, czy wynika to z faktu, że opisana historia okazała się tak dobra, czy może to zasługa nowej słuchawki bluetooth, którą dostałam od Mikołaja. Mój poprzedni sprzęt już jakiś czas temu odmówił posłuszeństwa, więc cieszę się, że znowu mogę się cieszyć komfortem słuchania książek bez kabli.

środa, 12 grudnia 2018

Przemysław Piotrowski „Radykalni. Rebelia”

Przemysław Piotrowski „Radykalni. Rebelia”

Od lektury pierwszej części „Radykalnych” minął ponad rok, a mimo to doskonale pamiętam, jakie wrażenie zrobiła na mnie tamta książka. „Radykalni. Terror” to jedna z tych powieści, o których trudno zapomnieć, ale też trudno nad tą lekturą przejść do porządku dziennego. Książka zasiała ziarno niepokoju, czy „Radykalni. Rebelia” zapewnia podobne doznania?

piątek, 7 grudnia 2018

Charlotte Link „Złudzenie”

Charlotte Link „Złudzenie”
Zastanawiałam się dosyć długo, czy napisać recenzję książki „Złudzenie” Charlotte Link. Powieść tę słuchałam w formie audiobooka i to przez bardzo długi okres. Poświęcałam jej kilka godzin, po czym zapominałam o niej na długie miesiące. W końcu jednak dobrnęłam do końca, jednak pisanie o powieści czytanej przez rok nie jest łatwe. Mimo to spróbuję streścić moje odczucia po tej lekturze.

poniedziałek, 3 grudnia 2018

Marta Kisiel „Pierwsze słowo”

Marta Kisiel „Pierwsze słowo”
Jak możemy przeczytać w przedmowie, Marta Kisiel twierdzi, że nie umie pisać opowiadań. Jednak mimo tego przekonania tworzy krótkie formy i napisała ich już tyle, że dało się je zebrać w całkiem spory zbiorek. Czy „Pierwsze słowo” udowadnia tezę autorki, czy jest wręcz przeciwnie? Najczęściej sami względem siebie jesteśmy najostrzejszymi sędziami. Czy tak jest i w tym przypadku?