niedziela, 19 maja 2019

Amy Harmon „Inna Blue”

Amy Harmon „Inna Blue”
Gdy tylko zobaczyłam zapowiedź „Innej Blue”, wiedziałam, że muszę tę powieść przeczytać. Bardzo dobrze wspominam poprzednie spotkania z autorką, a były już trzy. Gorąco polecam Wam „Making Faces”, „Prawo Mojżesza” i Pieśń Dawida”. Każda z tych historii chwyta za serce. Czy podobnie jest z „Inną Blue”?

Pierwszy dzień szkoły. Ostatnia lekcja. Spóźniona Blue wkracza na zajęcia, ale bynajmniej nie jest zażenowana tą sytuacją. Jest ubrana wyzywająco i zachowuje się bardzo zuchwale. Nowy nauczyciel historii, pan Wilson, nie daje się zbić z tropu. Profesor wzbudza zainteresowanie wśród uczniów, a w szczególności uczennic. Jego angielski akcent zachwyca, ale to nie jedyny powód dlaczego, jego zajęcia są interesujące. Wilson ma ciekawe podejście do uczenia historii. Zwraca uwagę nie tylko na ważne wydarzenia na świecie, ale też na przeszłość każdego z uczniów. Skłania ich do opowiedzenia własnej historii. Blue nie za bardzo wie, co chce o sobie opowiedzieć, jej przeszłość nie jest łatwa, miła i przyjemna, poza tym nie chce się przed nikim odkrywać. Opowiada więc o pewnym kosie...

Dawno, dawno temu… był sobie mały kos, wypchnięty z gniazda, niechciany. Porzucony. Znalazł go Jastrząb, schwycił i poniósł do góry, wysoko. Dał mu dom w swoim gnieździe i nauczył go latać. Ale któregoś dnia Jastrząb nie wrócił do domu i mały ptaszek znowu został sam, niechciany. Chciał odlecieć”.

W pierwszej chwili pomyślałam sobie, że przecież to już było, że taka relacja zbuntowany uczeń – zaangażowany nauczyciel opowiadana była już wiele razy, ale oczywiście nie zniechęciło mnie to do lektury. Mimo obaw liczyłam na to, że Amy Harmon mnie zaskoczy, opowie coś innego, nowego, fascynującego… I się nie zawiodłam.

Inna Blue” to opowieść o poszukiwaniu własnej tożsamości, akceptacji, pozwoleniu sobie na bycie szczęśliwym. Ale też o wielkiej pasji, miłości, macierzyństwie, poświęceniu, odrzuceniu i ogromnej stracie. Dla mnie była to bardzo wzruszająca lektura, dostarczyła mi mnóstwo emocji. Momentami była gorzka, innym razem słodka, dała mi też mocno do myślenia. Wbrew obawom nie okazała się również banalna, a dodatkowym smaczkiem okazały nawiązania do „Dumy i uprzedzenia” Jane Austin.

Blue to bardzo ciekawa bohaterka, niepokorna, zbuntowana, ale w środku zraniona, pokrzywdzona przez los i bardzo samotna. Nie daje sobie szansy na szczęście, miłość czy sukces. Uważa, że to wszystko nie jest dla niej, że nie zasługuje na lepszy los. Przygodny seks bez zobowiązań to jej sposób na odreagowanie. Z drugiej strony mamy pana Wilsona. Poukładanego, bogatego, pełnego klasy i bardzo inteligentnego pedagoga. Chociaż wszystko wydaje się ich dzielić, to jednak tylko Wilson potrafi dotrzeć do prawdziwej Blue. Trudno nie polubić tej dwójki bohaterów.

Amy Harmon po raz kolejny dostarczyła mi mnóstwo emocji, wciągnęła mnie w niebanalną historię. Lektura książki „Inna Blue” okazała się przyjemnością, relaksem i rozrywką. Ale pewnie dla Was, tak jak i zazwyczaj dla mnie, największą rekomendacją będzie fakt, że książka mnie wzruszyła. Wylałam nad tą opowieścią niemało łez i mam nadzieję, że Was też chwyci ona za serce.

Moja ocena: 9/10

Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Helion.


Amy Harmon, Inna Blue, Helion, 2019,
ISBN: 978-83-283-4774-8,
Str. 304.

Cytat pochodzi z recenzowanej książki.



22 komentarze :

  1. Świetnie, że pojawiły się aż takie emocje przy lekturze tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam dwie inne książki tej autorki, więc na pewno przeczytam również ten tytuł. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak do tej pory przeczytałam dwie książki autorki : jedna mnie zachwyciła , druga wprost przeciwnie.. może dam szansę tej żeby rozstrzygnęła na czyją stronę przechyli się szala zwycięstwa ;)

    pozdrawiam

    Czytanka na dobranoc

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię niepokorne bohaterki. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Amy Harmon jest na mojej liście do przeczytania. Nie wiem, kiedy, ale na pewno sięgnę po tę i inne jej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo interesująca książka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Warto to zmienić! Inne książki tej autorki też gorąco polecam. :)

      Usuń
  8. Nie znam jeszcze żadnej książki tej autorki, ale czasami lubię sięgnąć po takie emocje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę Ci powiedzieć, że od dłuższego czasu chcę tę książkę przeczytać. Twoja recenzja mnie tylko utwierdza w tym postanowieniu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się. Książka trafiła w mój gust, mam nadzieję, że Tobie również się spodoba. :)

      Usuń