niedziela, 7 października 2018

Weronika Kurosz „Moje lato z Szablozębnym”


Weronika Kurosz „Moje lato z Szablozębnym”
Dzisiaj chcę Wam przedstawić Antka, Karola, Nelę i Ulę – czwórkę dzieciaków, które razem spędzają wakacje. Żeby nie było zbyt różowo dobrą zabawę często psuje im ciotka Lara, która pod nieobecność rodziców Antka i Uli opiekuje się tą dwójką. Jak myślicie, czy te wakacje będą udane?

Weronika Kurosz „Moje lato z Szablozębnym”
Rodzice Antka i Uli są artystami rzeźbiarzami i co roku w wakacje wyjeżdżają na plener. Zazwyczaj pod ich nieobecność dziećmi zajmowali się dziadkowie, ale w tym roku wyjechali w odwiedziny do znajomych do Francji. Mama dzieci rozpoczęła poszukiwania opiekuna i znalazła odpowiednią kandydatkę. Dziećmi z radością zajmie się ciocia Larysa. Cóż, z radością to może za dużo powiedziane, bo dzieci nigdy na twarzy ciotki nie widziały uśmiechu... Lubi odpoczywać na leżaku z kawą i gazetą, co dla młodego pokolenia jest okropnie nudne. Do tego ciocia uczy w szkole matematyki i z pewnością będzie ich zamęczać w wakacje zadaniami... Koszmar! Oczywiście dzieciaki mają plan – zamierzają na całe dnie znikać z pola widzenia ciotki. Czy im się to uda?

Karol i Nela są sąsiadami Antka i Uli, dlatego nazywani są „Zapłotkami”. Karol i Nela postanawiają pomóc przetrwać trudny okres swoim sąsiadom. Wspólnie zwołują zebranie sztabu kryzysowego. Chcą zbudować bazę i wyznaczyć zadania dla sztabu. To pierwsze spotkanie, ale bynajmniej nieostatnie. Czy dzieciakom uda się unikać ciotki Lary przez całe wakacje?

Weronika Kurosz „Moje lato z Szablozębnym”

Moje lato z Szablozębnym” to literatura przygodowa dla dzieci. Oczywiście naszym bohaterom nie brakuje kreatywności, a ich pomysły rzadko podobają się ciotce Larze. Może zazwyczaj intencje dzieciaków są dobre, ale skutki ich działań często bywają opłakane. Dzieje się w tej książeczce sporo, nie ma czasu na nudę. Nie jest to raczej pozycja dla zupełnie małych dzieciaków, polecałabym ją uczniom pierwszych klas szkoły podstawowej, ale przyznaję, że czytałam ją z moją czterolatką i ta nie narzekała. Była zadowolona z lektury, uznała ją za wesołą i ciekawą. Myślę jednak, że gdy za kilka lat wróci do tej pozycji, to dopiero wtedy w pełni ją doceni. To bardzo zabawna opowieść, pełna figli i dziecięcej radości.

Weronika Kurosz „Moje lato z Szablozębnym”

Książkę czyta się szybko i to nawet na głos, co w przypadku nie każdej książki idzie w parze. Poszczególne rozdziały są krótkie. My zazwyczaj czytałyśmy po jednym naraz, ale starsze dzieci z pewnością opanują tę pozycję w szybszym tempie. Nie brakuje tu ilustracji, w większości pełnych humoru i doskonale pasujących do całości. Do tego mamy twardą okładkę, a cała oprawa graficzna wypada bardzo ładnie.

Weronika Kurosz „Moje lato z Szablozębnym”

Moje lato z Szablozębnym” to fajna lektura dla dzieci, przy której rodzice nie muszą umierać z nudy. Zarówno jedni jak i drudzy powinni się świetnie bawić w trakcie czytania. Serdecznie polecam tę pozycję dla dzieci szkolnych, młodszym - do czytania wspólnie z rodzicami, a strasznym - do samodzielnej lektury.

Weronika Kurosz „Moje lato z Szablozębnym”


Moja ocen: 10/10

Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Autorce.

Weronika Kurosz, Moje lato z Szablozębnym, Zysk i S-ka Wydawnictwo, 2016,
ISBN: 978-83-7785-716-8,
Str. 100.
Moje lato z szablozębnym [Weronika Kurosz]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

11 komentarzy :