Christer Mjåset "Białe kruki"
Lekarz to człowiek, któremu zwykle ufamy, zresztą trudno, żeby było inaczej, skoro powierzamy mu swoje życie. Może dzisiaj już w mniejszym stopniu, ale nadal doktorów medycyny zazwyczaj darzymy szacunkiem, to zawód ceniony i oczywiście niełatwy. Długa jest droga od decyzji o zostaniu lekarzem, do osiągnięcia tego celu. Christer Mjåset zabiera nas na Oddział Neurochirurgii Szpitala Uniwersyteckiego w Bergen.
Mathias Grande ma samodzielnie przeprowadzić operację. Jest bardzo zdenerwowany, drżą mu ręce. Musi wziąć się w garść i zabrać do pracy. Dwudziestoparolatek ma krwotok wewnątrzczaszkowy i to Mathias musi usunąć krwawienie.
"Ujmując trzonek noża, czuł drżenie w całym ciele. Nigdy w życiu nie bał się bardziej. I to chyba raczej błędów, które mógł popełnić, niż ich konsekwencji dla pacjenta".
Oprócz Mathiasa mamy tu jeszcze dwójkę innych młodych lekarzy, którzy są na tymczasowej posadzie - Theę Michalsen i Wernera Schlunka. Cała trójka marzy o stałej pracy w tym szpitalu. Niebawem ma zostać ogłoszony nabór na te stanowiska. Początkowo krążą plotki, że będą trzy miejsca do obsadzenia, co pozwoliłoby im wszystkim pracować w wymarzonym zawodzie. Mathias, Thea i Werner, jako że od jakiegoś już czasu są związani z oddziałem, mają większe szanse od kandydatów zewnętrznych, więc chwilowo są spokojni. Z czasem jednak pojawia się informacja o mniejszej ilości miejsc pracy... Zaczyna się walka o stanowiska, w której wszystkie chwyty są dozwolone.
Muszę przyznać, że obraz Oddziału Neurochirurgii, który opisał Mjåset, jest dla mnie przerażający. Lekarze, którzy wykonują skomplikowane operacje, od których zależy życie pacjentów, często są przemęczeni wielogodzinnymi dyżurami. Dobrze widziane jest przychodzenie poza swoimi godzinami pracy, angażowanie się w życie oddziału, obserwowanie starszych lekarzy podczas wykonywania operacji, a wszystko kosztem własnego zdrowia fizycznego i psychicznego, kosztem rodziny i życia prywatnego. Szefostwo wymaga pełnego zaangażowania od kandydatów na stałe posady. Nie wystarczy sama praca na oddziale, w końcu to Szpital Uniwersytecki, mile
widziane są też badania naukowe, pisanie i publikowanie artykułów. Jak to wszystko pogodzić i nie zwariować?
Muszę przyznać, że ta walka między trójką młodych ludzi bardzo mnie pochłonęła. Z ciekawością obserwowałam, jak funkcjonuje Oddział Neurochirurgii i jak praca na nim wpływa na wszystkie dziedziny życia naszych bohaterów. Ich poświęcenie, zaangażowanie, upór w dążeniu do celu bardzo mnie dziwiły i bynajmniej nie zachwycały. Nie rozumiem, jak można tak całe swoje życie podporządkować pracy, nawet jeśli faktycznie jest ona ciekawa i daje ogromną satysfakcję. Wymagania stawiane przyszłym neurochirurgom są w moim odczuciu absurdalne i nie wiem, jak ktoś przy zdrowych zmysłach może chcieć im sprostać. Wraz z upływem czasu rywalizacja staje się coraz ostrzejsza i wszechobecny stres sprawia, że młodzi lekarze zaczynają pakować się w niezłe kłopoty... Jak to się zakończy?
Myślę, że ta książka będzie szczególnie ciekawa dla osób, które lubią śledzić losy lekarzy, czy to na kartach książek, czy też w serialach telewizyjnych. Ale nie tylko, bo sama nie zaliczam się za bardzo do tej grupy, a jednak książkę "Białe kruki" czytałam z dużym zainteresowaniem, wprost połykałam kolejne kartki, by jak najszybciej poznać finał tej powieści. Trzeba przyznać, że czyta się ją bardzo szybko. Być może dlatego, że akcja jest bardzo dynamiczna. Książka podzielona jest na wiele krótkich rozdziałów, które pomagają nam śledzić fabułę z perspektywy poszczególnych bohaterów, głownie trójki młodych lekarzy, ale nie tylko. Dzięki temu możemy ich dobrze poznać, dowiedzieć się, jak sobie radzą w tej trudnej sytuacji, jakie mają rozterki. Napięcie w trakcie tej lektury wielokrotnie sięga zenitu, a różne wątki się przedziwnie krzyżują. W trakcie czytania „Białych kruków” trudno się opędzić od przeróżnych myśli, refleksji natury moralnej, nie zastanawiać się nad etyką lekarską. Z pewnością nie da się obok tych zagadnień przejść obojętnie.
Mam w zasadzie tylko jedno zastrzeżenie. Gdy przeczytałam na okładce, że mam do czynienia z thrillerem medycznym, spodziewałam się czegoś w stylu Tess Gerritsen. Natomiast „Białe kruki” w żaden sposób nie przypominają tego, co do zaoferowania ma wspomniana przeze mnie autorka, tu najważniejsza jest warstwa psychologiczna powieści, a elementy thrillera choć są dostrzegalne, to w moim odczuciu nie dominują. Mnie ten fakt nie zniechęcił do lektury, ale nie wiem, czy każdy czytelnik oczekujący thrillera medycznego, będzie tą powieścią usatysfakcjonowany.
Pierwsze spotkanie z Christerem Mjåsetem uważam za bardzo udane i już jestem ciekawa innych jego powieści. Czy będą równie niepokojące? Czy autor odkryje przed nami kolejne ciemne strony zawodu lekarza? Mam nadzieję, że niebawem będę miała okazję się o tym przekonać. Natomiast "Białe kruki" oczywiście gorąco Wam polecam.
Moja ocena: 7/10
Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Smak Słowa.
Christer Mjåset. Białe kruki, Smak Słowa, 2014,
ISBN: 978-83-62122-85-1,
Str. 378.Cytat pochodzi z recenzowanej książki.
Książka dla mnie w 100 %!!! Autora nie znam, ale tytuł gdzieś słyszałam:) Tess też uwielbiam:) Pozdrawiam Kornelio:)
OdpowiedzUsuńPolecam i czekam na Twoje wrażenie. Pozdrawiam!
UsuńJestem fanką "Chirurgów" i "Ostrego dyżuru" i jestem bardzo ciekawa czy spodoba mi się ta książka. Niedługo będę miała okazję ją czytać, więc sprawdzę, czy mnie też wciągnie :)
OdpowiedzUsuńMyślę, że to lektura idealna dla Ciebie. Polecam!
UsuńOd kilku dni trafiam na pozytywne opinie "Białych kruków" - każda recenzja coraz bardziej pcha mnie do tej powieści.
OdpowiedzUsuńNie opieraj się. :)
UsuńJak dotąd czytałam tylko jeden thriller medyczny, więc wciąż jestem ciekawa kolejnych książek tego gatunku.
OdpowiedzUsuńKsiążka jest zupełnie inna od pozostałych thrillerów medycznych, które miałam okazję czytać, ale z pewnością warta przeczytania.
UsuńPierwszy raz czytam o tej książce, ale brzmi całkiem ciekawie. Thrillery medyczne lubię, zwłaszcza w wydaniu Tess Gerritsen. Chętnie bym przeczytała :)
OdpowiedzUsuńTess Gerritsen to trochę inna bajka. W tym wypadku trzeba się nastawić na coś zupełnie innego, ale równie ciekawego.
UsuńTess Gerritsen bardzo lubię, nawet na półce czeka do przeczytania kolejna jej książka. Nie mniej jednak opisywaną przez Ciebie egzemplarz mam już w planach, a Twoja recenzja tylko utwierdziła mnie w tym, że warto po nią sięgnąć.
OdpowiedzUsuńPolecam i życzę przyjemnego czytania!
UsuńO to już nie pierwsza pozytywna opinia o tej książce w ciągu ostatnich kilku dni... Mam wrażenie, że pozycja spodobałaby mi się...
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że intuicja Cię nie zawodzi. :)
UsuńZdecydowanie książka dla mnie. I dla innych miłośników Cooka i Gerritsen :)
OdpowiedzUsuńTylko nie nastawiaj się na to samo, co oferują Cook i Gerritsen, bo możesz być zawiedziona. :)
UsuńTrochę szkoda, że elementy thrillera choć są dostrzegalne, to nie dominują, bo ja akurat wolałabym inaczej. Mimo to książka budzi moje zainteresowanie i chce poznać ją bliżej.
OdpowiedzUsuńKlimat thrillera się pojawia, ale nie jest on taki, jak w typowym thrillerze. Mimo to warto poznać ten tytuł.
UsuńDla mnie najważniejszy jest akcent psychologiczny w powieści, a jak tutaj jest jego nadmiar - to książka musi znaleźć się w moich rękach, nie widzę innej opcji ;)
OdpowiedzUsuńTeż bardzo lubię watki psychologiczne i chyba głównie dlatego książka przypadła mi do gustu. :) Mam nadzieję, że w Twoim przypadku też tak będzie.
UsuńFascynuje mnie w każdym calu praca lekarza i choć medycznych seriali raczej nie oglądam (wyjątek to jedynie oglądany w dzieciństwie "Ostry dyżur"), to po książkę z ogromną chęcią bym sięgnęła, tym bardziej, że warstwa psychologiczna jest mocno rozwinięta:)
OdpowiedzUsuńKsiążkę polecam i życzę przyjemnego czytania!
UsuńWłaśnie czytałam już inne recenzje, że to taki thriller, nie thriller, ale i tak chętnie bym się z tą książką zapoznała :)
OdpowiedzUsuńWartą ją przeczytać, ale też trzeba się nastawić na coś innego niż zwykle.
UsuńMnie też rekomendacja zmyliła. Ale na szczęście powieść okazała się godna uwagi.
OdpowiedzUsuńZgadzam się. :)
UsuńCiekawa recenzja, zachęciłaś mnie :)
OdpowiedzUsuńDziękuję. Bardzo się cieszę. :)
UsuńNiebawem i ja tę książkę przeczytam. :)
OdpowiedzUsuńPrzyjemnego czytania!
UsuńCzytałam i mam o niej podobne zdanie :)
OdpowiedzUsuńMiło, że jesteśmy zgodne. :)
UsuńRecenzja mnie zachęciła. Zapiszę sobie tytuł i na pewno przeczytam tę książkę.
OdpowiedzUsuńTo super. Polecam!
UsuńInteresująca tematyka. Nie słyszałam wcześniej o tym autorze.
OdpowiedzUsuńTeż do niedawno o nim nie słyszałam. Warto go poznać.
UsuńNie słyszałam ani o książce ani o autorze, ale teraz chcę to zmienić, poszukam książki.
OdpowiedzUsuńDobry wybór. ;)
UsuńPraca lekarzy, szczególnie chirurgów. to życie pod ciągłą presją, często zmęczenie jest ogromne - wiem z obserwacji. Pewnie nie sięgnę po tę książkę, bo znam dobrze te klimaty. Warto polecić lekturę dla chcących uprawiać ten zawód ;)
OdpowiedzUsuńRozumiem. Jeśli znasz temat od podszewki, to faktycznie książka może być dla Ciebie mniej ciekawa. :)
UsuńZdecydowana większość recenzentów ma podobne wrażenie odnośnie do tej książki (zwłaszcza te dotyczące gatunku, do którego się zalicza). Chyba wszystkie trafiacie w punkt.
OdpowiedzUsuńGdy słyszę o thrillerze medycznym, to mam o nim inne wyobrażenie. Na szczęście w tym wypadku chociaż było inaczej niż zwykle, to i tak ciekawie. :)
Usuń