poniedziałek, 12 maja 2014

Stanisław Pogorzelski, Magdalena Szwedkowicz-Kostrzewa "Dziecko. Ciąża – poród – macierzyństwo"

Stanisław Pogorzelski, Magdalena Szwedkowicz-Kostrzewa "Dziecko. Ciąża – poród – macierzyństwo"
Miałam okazję czytać angielski i amerykański poradnik dla przyszłych mam. Dzisiaj przyszła kolej na polski. Trudno je do siebie porównywać, bo książka, o której chcę Wam dzisiaj opowiedzieć ma niewielkie rozmiary. Kupiłam ją bardzo dawno temu na jakiejś wyprzedaży za 10 złotych i dopiero teraz nadarzyła się okazja, żeby do niej zajrzeć.

Zakres tematyczny tej książki jest dosyć szeroki, bo oprócz zagadnień związanych z ciążą i porodem, znajdzie tu też tematy dotyczące pierwszych lat życia dziecka. Opisany został przebieg ciąży, badania i wizyty lekarskie, dolegliwości ciążowe, poronienia, możliwe aktywności fizyczne w tym okresie, jak wygląda seks w ciąży oraz zalety szkół rodzenia. Następnie autorzy starają się dopomóc przyszłym matkom w wyborze szpitala, w którym będą chciały rodzić, opisują jak wygląda poród, czego można się w jego trakcie i po nim spodziewać. W końcu czytamy o połogu i macierzyństwie, a dokładnie między innymi o badaniach i szczepieniach w pierwszych latach życia dziecka, jego rozwoju, o tym jak przygotować dom na pojawienie się nowego członka rodziny. Znajdziecie tu też wskazówki na temat karmienia piersią, żywienia dzieci, kąpieli i przewijania maluszków. Opisane zostały również choroby wieku dziecięcego, a ostatni rozdział poświęcony został ojcom.

W związku z tym, że autorzy zdecydowali się na 176 stronach opisać aż tyle zagadnień, trudno, żeby tematyka została przedstawiona wyczerpująco. Może są osoby, dla których taka garść informacji w zupełności wystarczy. Ja czułabym pewien niedosyt, gdyby miał to być jedyny poradnik, po który mogłabym sięgnąć. Traktuję go raczej jak pewnego rodzaju uzupełnienie po poprzednich lekturach z tego zakresu, w którym szczególną uwagę zwróciłam na zagadnienia dotyczące naszej polskiej służby zdrowia. Opieka lekarska nad ciężarną w Polsce różni się od tej w Anglii czy Ameryce, nieco inaczej podchodzi się u nas do porodu, inne badania i szczepienia przechodzą małe dzieci. Autorzy wspominają też o akcji "Rodzić po ludzku", która od lat prowadzona jest w Polsce. Nie zawsze są to w pełni aktualne dane, bo w służbie zdrowia dosyć często zachodzą zmiany, poza tym medycyna cały czas idzie do przodu, więc trudno, żeby autorzy nadążali za wszystkimi zamianami. Do tego nie jest to najnowsza pozycja, więc tym bardziej nie można mieć o to pretensji. Myślę, jednak że daje ona pewne wyobrażenie o tym czego możemy się spodziewać podczas wizyt u lekarza i pobytu w szpitalu.

Oceniam tę książkę raczej średnio i nie polecam jej jako jedyne źródło wiedzy o ciąży, porodzie i macierzyństwie, jedynie jako uzupełnienie. Poradnik został wydany na kredowym papierze i wzbogacony wieloma kolorowymi zdjęciami, ale niestety całość została okraszona też kilkoma błędami edytorskimi. Mimo to nie uważam, żeby czas spędzony na tej lekturze był stracony, udało mi się wyciągnąć z tej publikacji kilka ciekawych informacji, ale nie da się ukryć, że na tle pozostałych przeczytanych przeze mnie poradników ten wypada dosyć słabo.

Moja ocena: 5/10

Stanisław Pogorzelski, Magdalena Szwedkowicz-Kostrzewa, Dziecko. Ciąża – poród – macierzyństwo, Skarbnica Wiedzy, 2007,
ISBN: 978-83-60158-15-9,
Str. 176.

Zainteresowanych odsyłam do recenzji innych poradników dla przyszłych rodziców:
Książka bierze udział w wyzwaniach: "Polacy nie gęsi" oraz "Europa da się lubić!".

29 komentarzy :

  1. Nie lubię takiego łapania kilku srok za ogon... Wolę poradniki, które omawiają wybrane zagadnienia, ale robią to wyczerpująco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wolę wszystko znaleźć w jednym miejscu, ale niestety ciężko chyba o taki poradnik.

      Usuń
  2. Miałam kiedyś bardzo podobny poradnik, ale również mnie nie zachwycił swoją zawartością. Teraz nie potrzebuje tego typu publikacji, więc i tak spasuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poradników na naszym rynku jest mnóstwo i to na każdą okazję, ale zdecydowanie trudniej znaleźć coś faktycznie wartościowego.

      Usuń
  3. Gdzieś na półce widziałam taki poradnik, nie pamiętam czy to u ciotki czy u koleżanki, ale dla mnie jeszcze za wcześnie na takie książki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma sensu czytać takich książek "na zapas", bo wiedza w tej dziedzinie cały czas idzie do przodu. W swoim czasie mam nadzieję, że podzielisz się z nami swoimi odkryciami z tego zakresu.

      Usuń
  4. W tym momencie ta tematyka nie jest w kręgu moich zainteresowań ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Znalazłaś w końcu coś rodzimych autorów :) szkoda, że tylko na 5 :( owocnych dalszych poszukiwań ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie jest to arcydzieło. Cóż, pomału się szykuję do porodu, więc podejrzewam, że tę tematykę już sobie odpuszczę. Teraz bardziej jestem ciekawa poradników na temat zdrowia, rozwoju i wychowania dzieci.

      Usuń
  6. Może mi się wydaje, ale chyba za szeroka tematyka jak na jedną książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie się z Tobą zgadzam, tym bardziej że książeczka ma niewielkie rozmiary.

      Usuń
  7. Może mi się wydaje, ale chyba za szeroka tematyka jak na jedną książkę.

    OdpowiedzUsuń
  8. A szkoda, że tak ogólnikowo ... Co do szczepień to pediatra po którejś wizycie z kolei daje książeczkę o wszystkich szczepieniach, wiec to taki temat w trakcie ciąży raczej nie za bardzo na czasie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczepienia to też temat bardzo ostatnio kontrowersyjny, szczególnie w niektórych kręgach. Są rodzice, którzy rezygnują z nich, bo chociaż zapewnia się o ich bezpieczeństwie, niestety nie zawsze tak jest. Dlatego też myślę, że temat nadaje się do zgłębienia, tyle że ta akurat książka nie rozwieje niczyich wątpliwości. :)

      Usuń
  9. Gdybym czytała ciążowe książki to wolałabym, żeby były bardziej rozbudowane a nie takie ogólnikowe :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło z tego powodu. Zapraszam jak najczęściej!

      Usuń
  11. Dobrze, że z tej słabszej pozycji udało Ci się wychwycić kilka cennych informacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, bardzo cię z tego cieszę. Przynajmniej czas spędzony z tą książką nie jest czasem zmarnowanym.

      Usuń
  12. Kornelio, a jeśli można spytać: który to tydzień? Nie wiem, czy już trafiłaś (pewnie tak) jest taka fajna strona ciazatydzienpotygodniu. Każdy tydzień opisany oddzielnie z uwzględnieniem tego co się dzieje w organizmie matki i jak rośnie/rozwija się maleństwo.
    kolodynska.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, jestem w 41 tygodniu i czekam z niecierpliwością na rozwiązanie... Doszukuję się różnych zwiastunów zbliżającego porodu:) Akurat z polecanej przez Ciebie stronki nie korzystałam, ale zaglądałam na bardzo podobną. Sporo w internecie można znaleźć informacji na temat ciąży, chociaż pewnie nie wszystkie są wiarygodne.

      Usuń
    2. Super, czyli już końcówka :) Ja powoli zbliżam się do półmetka, ale chciałabym, żeby Maleństwo było już na świecie. Z tym internetem to masz rację - Pan Poślubiony chciał mi nawet nałożyć szlaban na internet.
      kolodynska.pl

      Usuń
    3. Gratuluję! Mam nadzieję, że dobrze znosisz ten stan? :) Polecam też tę stronkę: http://www.mamazone.pl/kalendarz-ciazy.aspx Można tam znaleźć sporo ciekawych filmików. Życzę zdrówka dla Ciebie i maleństwa!

      Usuń
    4. Dziękujemy :) Trzymam kciuki za szybkie i szczęśliwe rozwiązanie :) Chętnie zapoznam się z tą stroną i pewnie sięgnę jeszcze po jakieś książki bo ciągle czuję się niedoinformowana w temacie ;)
      kolodynska.pl

      Usuń
    5. Pewnie nawet jeśli przeczytałybyśmy wszystkie książki na ten temat, to i tak czułybyśmy pewien niedosyt. :)

      Usuń
  13. Trzymam kciuki Kornelko :)...coś Cię ostatnio nie widać, więc może już??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Intuicja Cię nie zawiodła. Urodziłam 28 maja, ale przedłużył nam się pobyt w szpitalu i dopiero od poniedziałku jesteśmy w domku. Aklimatyzujemy się i dlatego nadrabianie zaległości blogowych idzie mi dosyć kiepsko... Obie czujemy się dobrze. :)

      Usuń