wtorek, 19 maja 2020

Zasłuchana w audiobookach

Kochani, dzisiaj mam dla Was trzy krótkie opinie. Muszę przyznać, że dzięki Empik Premium i dostępowi do Empik Go udało mi się wysłuchać już wielu audiobooków. Nie nadążam z dzieleniem się opiniami o nich. Cóż, poważnie też zastanawiam się nad wykupieniem dłuższego dostępu do serwisu. A Wy korzystacie z Empik Go? Lubicie audiobooki? 

Przejdźmy jednak do najważniejszego, czyli przeczytanych książek. 

Christina Dalcher "Vox" 

Christina Dalcher "Vox"


Jesteś kobietą. Codziennie masz do dyspozycji 100 słów, które skrupulatnie liczy opaska noszona na ręce. Jeśli powiesz za dużo, czeka Cię kara. Twój los podzielają wszystkie kobiety w Stanach Zjednoczonych, chociaż nie, są od tego wyjątki. Niektóre kobiety zostały ukarane i mogą tylko milczeć. Nie możesz pracować, masz się zajmować domem i rodziną. Nie musisz umieć czytać, wystarczy, że umiesz liczyć, bo to jest potrzebne podczas robienia zakupów. Nie masz paszportu, nie masz drogi ucieczki, żadnej alternatywy. Możesz się jedynie pocieszać, że nie jesteś lesbijką, bo wtedy byłoby jeszcze gorzej. System próbowałby Cię wyleczyć. Mężczyźni wyjęli z Biblii ustępy, które im pasowały i stworzyli prawo, które ich zdaniem jest dobre. Cóż, może dla nich... 

Bez wątpienia jest to mocna powieść. Kolejna wizja zniewolenia kobiet, pozbawienia ich praw i zamknięcia im ust. Może ktoś uzna ją za nierealną, ale czyż wiele muzułmańskich kobiet nie straciło swoich praw praktycznie z dnia na dzień? Nie zamieniły kolorowych strojów na czadory, nikaby czy burki? 

"Vox" okazał się interesującą i wciągającą lekturą, chociaż miałam wrażenie, że wszystko toczy się zbyt szybko, że główna bohaterka nie daje nam się do końca poznać. Przydałoby się też więcej zwrotów akcji, rozbudowanie całości. Nie zmienia to jednak faktu, że książkę pochłonęłam w ekspresowym tempie, a do tego wywołała ona u mnie mnóstwo emocji, refleksji i wzburzenia. Trudno przejść obojętnie obok opisanych tu wydarzeń i trudno o nich zapomnieć. Bez wątpienia warto przeczytać. 

Moja ocena: 7/10 

Christina Dalcher, Vox, Wydawnictwo Muza, 2019, 
ISBN: 978-83-287-1219-5, 
Czas: 6 godzin 56 minut. 


Sylvia Day "Dotyk Crossa" 

Sylvia Day "Dotyk Crossa"

Mamy tu prosty schemat – on obłędnie przystojny i bardzo bogaty, ona piękna i inteligentna. Eva zaczyna nową pracę i w biurowcu natyka się na pewnego przystojniaka, nie wie, kim jest, ale on szybko dowiaduje się wszystkiego o Evie i sprawia, że ich ścieżki zawodowe się krzyżują. Przy pierwszej nadarzającej się okazji proponuje jej seks, na co dziewczyna bynajmniej nie reaguje entuzjazmem, mimo iż jej ciało daje wyraźne sygnały, że nie miałoby nic przeciwko bliższemu poznaniu Crossa. 

"Dotyk Crossa" to przyjemny, lekki erotyk. Nie miałam dużych oczekiwań, a tego, na co liczyłam, Sylvia Day dała mi w sporej ilości. Mamy tu dużo seksu i namiętności, ale co najważniejsze w dosyć przyjemnym wydaniu, bez zbędnego mnożenia wulgaryzmów. Historia jest dosyć prosta, wiele rzeczy można się łatwo dowiedzieć, ale nie epatuje głupotą. Bywa słodko, bywa też ostro, czasami nawet jest zabawnie, mamy kilka mniejszych i większych dramatów. Bohaterowie mają swoje tajemnice i duży bagaż doświadczeń, który odbija się na ich obecnym życiu. Spędziłam z tą opowieści kilka miłych godzin i jest duża szansa, że w przyszłości sięgnę po drugą część. 

Moja ocena: 7/10 

Sylvia Day, Dotyk Crossa, Świat Książki, 2019, 
ISBN: 978-83-8139-388-1, 
Czas: 12 godzin 37 minut. 


Ada Nowak "Pani władza" 

Ada Nowak "Pani władza"

Kolejny erotyk, ale z tym wiązałam pewne nadzieje. Zazwyczaj po tego typu literaturze nie spodziewam się wiele, jednak tym razem liczyłam, że będzie inaczej. Dlaczego? Oprócz powtarzanego po wielokroć banału, że ona jest biedna i niedoświadczona, a on ma władzę, pieniądze i jest jej szefem, w książce pojawia się dosyć ciekawy motyw. Kinbaku shibari czyli stara japońska sztuka krępowania ciała jest wielką pasją Jana Korna. Klara potrzebuje pieniędzy, za wszelką cenę musi się jakoś utrzymać w stolicy, dlatego próbuje zdobyć posadę asystentki Korna. Z góry domyśla się, że jej obowiązki będą wykraczały poza biuro i gdy otrzymuje posadę, okazuje się, że wcale się nie myliła... 

Cóż, banalny początek rekompensuje zaproszenie do świata kinbaku shibari. To spory atut tej powieści, ale niestety niewystarczający, by uznać ją za świetną. Autorka poszła bardzo na skróty, wszystko w tej książce toczy się zbyt szybko, również przemiana głównej bohaterki. W ekspresowym tempie z niedoświadczonej gąski staje się rządną władzy kobietą. Kariera Klary rozwija się zbyt gładko, zbyt spektakularnie, zbyt niespodziewanie, zupełnie tak samo jak jej seksualny temperament i żądza władzy. Na szczęście sam opis techniki wiązania liny działa na wyobraźnię i wywołuje dreszcz emocji. Szkoda, że autorka nie rozbudowała powieści, nie rozciągnęła fabuły w czasie, nie popracowała dłużej nad fabułą i bohaterami, wtedy mogłaby to być prawdziwa perełka wśród powieści erotycznych, a tak niestety mamy typowego średniaka. Niby czyta się dobrze, a jednak pozostaje duży niedosyt. 

Moja ocena: 6/10 

Ada Nowak. Pani władza, Biblioteka Akustyczna, 2020, 
ISBN: 978-83-272-6673-6, 
Czas: 5 godzin 20 minut. 

13 komentarzy :

  1. Vox w tradycyjnej formie już na mnie czeka, wiec na pewno poznam tę historię. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyznam, że od jakiegoś czasu zakochałam się w audiobookach :) świetne recenzje :)
    Pozdrawiam ciepło ♡

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bardzo lubię audiobooki, ale do Empik Go jakoś nie mogę się przekonać. Od ponad roku jestem zakochana w Legimi i regularnie opłacam tam abonament. Jakoś wolę tę platformę. Więcej lektur dla siebie tam znajduję no i... Książki, które raz się pojawiły nie znikają, co już zdarzało mi się w wydaniu Empik Go.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam książkę "Vox" w papierowym wydaniu. Na pewno do niej zajrzę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś interesowała mnie książka "Vox", teraz już nie jest moim priorytetem, ale na pewno chętnie przeczytam jak kiedyś wpadnie w moje ręce

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto zajrzeć, nawet mimo pewnych niedociągnięć.

      Usuń
  6. Vix.. słyszałam ze to mocna pozycja ale nie mam jej w planach

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam świetnego audiobooka Alicji Miller "Nie bój się życia" . Mógłbym w nieskończoność słuchać. Pozdrawiam znad kubka bezkofeinowej kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. audiobook is a great idea! will check it out

    OdpowiedzUsuń
  9. też lubię czasem posłuchać książki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Podziwiam, ja na KAŻDYM audiobooku zasypiam. Serio :/ Co do Twoich propozycji to czytałam Vox i faktycznie pomysł jest bardzo oryginalny, a zarazem bardzo mocny i skłaniający do refleksji :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja zdecydowanie bardziej wolę tradycyjne książki niż audiobooki,
    aczkolwiek czasem się lepiej słucha niż czyta :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń