sobota, 21 listopada 2015

Bryan Denson "Syn szpiega"

Bryan Denson "Syn szpiega"
Zawód szpieg – czy to nie brzmi dumnie? Patrząc na popularność Agenta 007, można przypuszczać, że tak właśnie jest. Na podstawie historii Bonda można uznać, że jest to bardzo ciekawy, intratny i ekscytujący zawód, jednak w prawdziwym życiu nie wszystko idzie tak gładko jak w filmie, a sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, gdy zostaje się podwójnym agentem jak bohater książki Bryana Densona "Syn szpiega".

Harold James Nicholson tak właśnie zrobił. Był wysoko postawionym funkcjonariuszem CIA, gdy zdecydował się na współpracę z służbami Federacji Rosyjskiej. Prowadził bardzo niebezpieczną grę, która skończyła się dla niego nie najlepiej. Nicholson wylądował na długie lata w więzieniu, jednak nawet tam udało mu się utrzymać współpracę z obcym mocarstwem. Wykorzystał do tego celu swego syna, Nathana Nicholsona, młodego i naiwnego chłopaka, który bezgranicznie ufał ojcu i bardzo chciał się mu przypodobać.

Jest to prawdziwa historia, przez co dla mnie jest ona jeszcze bardziej wstrząsająca. Nie rozumiem, jak można dla pieniędzy, bo takie były główne motywy postępowania Harolda, narazić siebie i rodzinę na duże ryzyko, a już w szczególności nie potrafię pojąc, jak można zlecić własnemu synowi tak niebezpieczną misję, sprawić, że uczciwy chłopak robi rzeczy, których w przyszłości będzie się musiał wstydzić? Jak można go narazić na śmierć, czy długoletnie więzienia?

Pracownicy wywiadu przechodzą przez długie i trudne szkolenie, uczeni są radzenia sobie w różnych sytuacjach, również tego, jak nie rzucać się w oczy, czy jak sprawdzić, że są śledzeni. A tu mamy młodego chłopaka, który praktycznie bez przygotowania, ma być kurierem między ojcem a Rosjanami. Ma im przekazywać tajne informacje w zamian za duże sumy pieniędzy. Ojciec nawet nie informuje go o zagrożeniu i o konsekwencjach jego czynów.

Bryan Denson jest dziennikarzem śledczym i właśnie z przypisywaną temu zawodowi skrupulatnością opisuje historię obu mężczyzn. Dokładnie poznajemy ich życie, to z czym przyszło się im zmierzyć, jakie pobudki najprawdopodobniej nimi kierowały, jak wyglądała ich działalność szpiegowska i jakie były jej konsekwencje. Trzeba przyznać, że autorowi udało się stworzyć świetne portrety psychologiczne dwójki głównych bohaterów.

Świetnym uzupełnieniem opowieści są zdjęcia umieszczone w książce, które przedstawiają Harolda i Nathana oraz ludzi z ich otoczenia, niektóre dowody w sprawach przeciwko nim i nie tylko. Dla mnie to bardzo cenny dodatek, dzięki któremu łatwiej można sobie wyobrazić to, co się wydarzyło.

Jest to bardzo dobrze napisana książka, którą czyta się jak fascynującą powieść sensacyjną. Cóż, nie bez przyczyny mówi się, że to właśnie życie pisze najlepsze scenariusze. "Syna szpiega" czyta się świetnie i z dużym zainteresowaniem. Trudno też przejść obojętnie obok tej lektury - jak już pewnie zauważyliście, we mnie wszystko się burzy przeciwko postępowaniu Harolda. Wiele myśli krążyło po mojej głowie w trakcie czytania tej książki, a nawet po jej odłożeniu. Ta historia wstrząsnęła mną do tego stopnia, że na pewno na długo o niej nie zapomnę.

Książkę gorąco polecam fanom powieści sensacyjnych, a w szczególności amatorom literatury szpiegowskiej, ale nie tylko. Myślę, że również Ci, którzy chętnie sięgają po biografie będą tą lekturą w pełni usatysfakcjonowani. Nastawcie się na bardzo emocjonującą lekturę i zabierajcie się do czytania. Poznacie bardzo ciekawą historię, a przy okazji dowiecie się co nieco o pracy służb specjalnych.

Gorąco polecam!

Moja ocena: 8/10

Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.
Bryan Denson, Syn szpiega, Czarna Owca, 2015,
ISBN: 978-83-8015-056-0,
Str. 424.

Książki biorą udział w wyzwaniach: "Historia z trupem""Kryminalnym wyzwaniu""Klucznik" oraz "Przeczytam tyle, ile mam wzrostu" (3 cm, razem 206,8 cm).

Syn szpiega [Bryan Denson]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

16 komentarzy :

  1. Polecę mężowi. Literatura szpiegowska i takie sensacyjne klimaty to jego konik.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś bardzo lubiłam książki szpiegowskie, praktycznie połknęłam całego Ludluma:) Teraz rzadko po nie sięgam, chociaż czasami mnie jeszcze nachodzi. Poszukam tej książki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje upodobania też się zmieniają. Literatura szpiegowska nie jest moją ulubioną, ale dobrym książkom nie odmawiam. :)

      Usuń
  3. Rzadko czytam typowo szpiegowskie historie, ale po tę sięgnę, bo jestem jej naprawdę ciekawa;)

    Książkoholiczka94

    OdpowiedzUsuń
  4. To może być interesująca lektura :)

    OdpowiedzUsuń
  5. myślę, że warto przeczytać, to w sumie nie mój gatunek, ale czasem warto spróbować przeczytać coś innego.

    OdpowiedzUsuń
  6. Coś dla mojego męża, ale i ja chętnie ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, że oboje będziecie usatysfakcjonowani. Myślę, że mój mąż też się skusi na tę książkę. :)

      Usuń
  7. Dałabym szansę tej książce - na pewno będę jej szukać w najbliższym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie zamówiłam ksiązkę... dzięki Twej recenzji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się z tego powodu cieszę. :) Mam nadzieję, że się nie zawiedziesz.

      Usuń