sobota, 24 października 2015

Viveca Sten "Tej nocy umrzesz"

Viveca Sten "Tej nocy umrzesz"
Jak zapewne wiecie, jestem fanką skandynawskich kryminałów. Udało mi się już poznać twórczość wielu tamtejszych autorów, sporo ciekawych tytułów już za mną, ale jednocześnie mam wrażenie, że Skandynawia kryminałem stoi, i im więcej pisarzy z tamtego rejonu poznaje, tym okazuje się, że jeszcze więcej ich mam do odkrycia. Do niedawna nie miałam pojęcia o Vivece Sten, prawniczce szwedzkiej poczty, która jednocześnie para się pisarstwem. Jest ona autorką kryminalnej serii z Thomasem Andreassonem i Norą Linde w rolach głównych. "Tej nocy umrzesz" to czwarta część tego cyklu i chyba nikogo nie zdziwi fakt, że nie znam poprzednich części... Czytanie tego typu serii we właściwej kolejności okazuje się być niezłym wyzwaniem i niestety zazwyczaj nie udaje mi się mu sprostać.

23 października 1976. Grupa młodych chłopaków cieszy się, że została wybrana do tego, by w przyszłości mieć szansę należeć do elitarnej jednostki piechoty morskiej. Jutro mają się stawić na wyspie Rindö, by zacząć szkolenie w Akademii Piechoty Morskiej. Czeka ich trudny okres, będą poddawani wielu próbom, testowane będą ich możliwości fizyczne i psychiczne, to, jak odnajdują się w grupie, jak radzą sobie w skrajnie trudnych sytuacjach i czy są bezwzględnie posłuszni dowódcy. Nie wiadomo, ilu z nich to przetrwa, a ilu zostanie odesłanych do domu. Na pewno nie będzie łatwo, ale od dawna marzą, by należeć do piechoty morskiej i by to osiągnąć, są gotowi niemal na wszystko...

16 września 2007. Koleżanka ze studiów znajduje ciało Marcusa Nielsena. Chłopak powiesił się na haku od żyrandola. Nie ma żadnych śladów przestępstwa, wszystko wskazuje na samobójstwo, jednak Thomas Andreasson, jeden z prowadzących tę sprawę policjantów, nie jest do końca do tego przekonany. Coś mu w tej sprawie nie gra. Chłopak studiował psychologię, nie wykazywał skłonności samobójczych, raczej w ostatnim okresie nie przeżył żadnego dramatu. Jego rodzice nie wierzą w samobójstwo i matka Marcusa próbuje skłonić Thomasa, by bliżej przyjrzał się tej sprawie. Do tego nigdzie nie ma komputera chłopaka, a przecież Marcus nigdy się z nim nie rozstawał.

Niebawem znalezione zostają kolejne zwłoki. Sprawa wydaje się w jakimś stopniu wiązać z samobójstwem Marcusa i wydarzeniami sprzed trzydziestu lat, które miały miejsce na wyspie Korsö, gdzie wtedy stacjonowała piechota morska.

Książkę czyta się naprawdę szybko. Fabuła wciąga i moim zdaniem jest oryginalna i ciekawa. Dzieje się w tej powieści całkiem sporo. Czytamy o współczesnych wydarzeniach, które przeplatane są fragmentami z dziennika jednego z rekrutów, rozpoczynających w 1976 roku szkolenie w Akademii Piechoty Morskiej. Te wspomnienia są intersujące, ale jednocześnie wstrząsające. Dla mnie zupełnie niewyobrażalne jest to, że komuś może tak zależeć na tym, by dołączyć do elitarnej jednostki, że jest w stanie znosić wszelkie upokorzenia, ból, skrajne wycieńczenie, szykany ze strony przełożonych. Wszystko to jest elementem szkolenia i ma służyć stworzeniu żołnierza doskonałego. Cóż, wojsko to zupełnie nie moja bajka, chociaż temat oczywiście jest bardzo ciekawy i z pewnością jest tu nad czym rozmyślać.

Jest to kryminał, ale nie brakuje też fascynujących wątków obyczajowych i bohaterów, którzy nie są bezpośrednio związani ze śledztwem. Lubię, gdy tak właśnie jest w seriach kryminalnych, to pozwala lepiej poznać i zżyć się z poszczególnymi postaciami, dzięki czemu potem z większą chęcią wraca się do takiej serii, tak przynajmniej jest w moim wypadku.

Ogólnie jestem bardzo zadowolona z lektury, dzięki której naprawdę miło spędziłam czas. Nie zabrakło emocji, samodzielnych prób rozwiązania zagadki, ale niestety też odrobiny zdziwienia. W osłupienie wprawił mnie fakt, że podczas badania usg bohaterka tej powieści, będąca w dziewiątym tygodniu ciąży, dowiaduje się, jakiej płci dziecko nosi. Lekarz przekazuje jej tę informację i wcale nie wspomina, że może być ona obarczona jakimkolwiek ryzykiem błędu. Czytałam, że nowoczesny sprzęt niekiedy umożliwia poznanie płci dziecka w dwunastym, a czasami nawet jedenastym tygodniu, ale nie w ósmym. Chyba że Szwedzi aż tak znacząco wyprzedzają nas w tej kwestii. Rozumiem, że fabuła wymaga niekiedy wprowadzenia pewnych uproszczeń, ale w tym wypadku wydaje mi się to zupełnie zbędne. Poza tym nie znalazłam błędów, ale w końcu nie o wszystkim mam pojęcie. Wojsko, a już w szczególności elitarne jednostki piechoty, to temat, na którym nie znam się praktycznie wcale.

Jednak ta jedna wpadka nie zaważyła na mojej ocenie tej powieści. Książka bardzo mi się spodobała, trzymała mnie w napięciu, wciągnęła mnie i zainteresowała. Jestem niezmiernie ciekawa dalszych losów naszych bohaterów i z pewnością moja przygoda z nimi nie skończy się na tej części. Mam nadzieję, że dalej będzie jeszcze lepiej, w końcu zazwyczaj tak właśnie bywa z cyklami wydawniczymi, że autor z każdą kolejną częścią bardziej rozwija skrzydła, doskonali swój warsztat i wprawia się w konstruowaniu coraz bardziej skomplikowanej fabuły.

Oczywiście polecam!

Moja ocena: 7/10

Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.


Viveca Sten, Tej nocy umrzesz, Wydawnictwo Czarna Owca, 2015,
ISBN: 978- 83-7554-826-6,
Str. 400.

Książka bierze udział w wyzwaniach:  "Historia z trupem" "Kryminalnym wyzwaniu""Klucznik"  oraz "Przeczytam tyle, ile mam wzrostu" (2,8 cm, razem 187,2 cm).

Tej nocy umrzesz [Viveca Sten]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

26 komentarzy :

  1. "Tej nocy umrzesz"... no ładnie, a północ dochodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W odpowiednim momencie opublikowałam post. :)

      Usuń
  2. Uwielbiam trzymające w napięciu kryminały, a fakt że jest to skandynawski dodatkowo mnie do tego zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to też zwykle wystarczająca rekomendacja. :)

      Usuń
  3. Już dawno nie czytałam żadnego kryminału z tej serii, dlatego muszę w wolnym czasie nadrobić zaległości w tej kwestii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam tę serię i mam do niej dużą słabość. :)

      Usuń
  4. Z tym usg to chyba lekka przesada. Ale ogólnie książka mnie zainteresowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem też, ale poza tym chyba wszystko jest ok. :)

      Usuń
  5. W wakacje przeczytałam dwa kryminały i oba mi się spodobały. Może pora na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię kryminały, więc chętnie skorzystam z tej propozycji, gdy tylko nadrobię swoje zaległości! Tytuł zapisuje;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kryminały to moja miłość. Ten szalenie mi się podoba. Poszukam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo lubię książki z tej serii, ale ten autor jest mi obcy

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam autorki ale mnie zainteresowałaś, postaram się poszukać od pierwszej części.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem bardzo ciekawa początku tej serii, więc chętnie przeczytam Twoją recenzję. :)

      Usuń
  10. Książka powinna mi się spodobać, wiec się za nią rozejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To świetnie. Mam nadzieję, że faktycznie trafi w Twój gust!

      Usuń
  11. Przed nami długie wieczory, kryminały moim zdaniem akurat na tę porę :)

    OdpowiedzUsuń