niedziela, 11 października 2015

Grzegorz Kalinowski "Śmierć frajerom"

Grzegorz Kalinowski "Śmierć frajerom"
Lubię powieści historyczne, lubię poczuć klimat dawnych czasów, liznąć przy okazji odrobinę wiedzy, która w odróżnieniu od tej z podręczników szkolnych jakoś znacznie lepiej do mnie dociera i na dłużej pozostaje w mojej głowie. Fakt, że w takim przypadku trudno odróżnić prawdę od literackiej fikcji, ale coś za coś. Podręczniki to zazwyczaj fakty i daty, a powieści to ludzie, ich życie, sposób bycia, problemy i radości, czyli coś, co mnie bardzo interesuje. Grzegorz Kalinowski jest z wykształcenia historykiem, więc nic dziwnego, że pokusił się, by napisać taką właśnie książkę. Połączył on na kartach tej powieści prawdę historyczną z mnóstwem rodzinnych opowieści, historii zasłyszanych w sąsiedztwie i okrasił to pewną dawką fikcji, a co z tego wyszło, już Wam zdradzam...

Fabuła zaczyna się w lipcu 1914 roku, kiedy to Hauptmann Wilhelm von Quasta najnowszym cudem techniki, okazałym zeppelinem nadleciał nad Warszawę i zrzucił ulotki, mnóstwo zadrukowanych papierów, które szybko zniknęły w kieszeniach, zapatrzonych w latający nad ich głowami wynalazek, Warszawiaków. Zeppelin wzbudzał sporą sensację, zarówno teraz jak i kilka miesięcy później, gdy już zrzucał bomby. Również wtedy ludzie zamiast uciekać przed aeroplanami czy zeppelinami, przyglądali im się z dużym zainteresowaniem, chłonęli wspaniałe widowisko, co dla części z nich kończyło się niestety nie najlepiej.

Powróćmy jednak do roku 1914, kiedy to Heniek Wcisło ma dziesięć lat. Jest rezolutnym i bardzo wygadanym chłopcem, chociaż do nauki nie zawsze się przykłada. Jest zdolny, więc mógłby osiągnąć bardzo dużo, ale niestety większość rzeczy szybko mu się nudzi. Chodzi do kolejówki i najbardziej lubi warsztaty, wszelkie mechanizmy bardzo go ciekawią i trzeba przyznać, że ma do tego dryg. Pozostałe zajęcia niestety szybko stają się dla niego nużące. Jego ojciec jest ślusarzem, więc może chłopak kiedyś pójdzie w ślady Władysława. Starszy Wcisło od dziesięciu lat działa w konspiracji. Żona obawia się, że niedługo również syn da się wciągnąć do podziemia, w końcu jego życie "zaczęło się od niezłej draki" i widać, że chłopaka bardzo ciągnie wszędzie tam, gdzie się coś dzieje, gdzie szykuje się jakaś awantura. Faktycznie Heniek lubi się pakować w kłopoty, szybko się nudzi, ciągle szuka nowych wrażeń i nie cofnie się przed niczym, by osiągnąć cel. Heniek to bardzo barwna postać, która już dziesięć lat później może się pochwalić bardzo ciekawym życiorysem...

Czytając "Śmierć frajerom" śledzimy, jak Rosjanie opuszczają w pośpiechu Warszawę, jak ich miejsce zajmują Niemcy, jak zaczyna się wojna, a w której Polacy chcą wywalczyć niepodległość. Obserwujemy wiele ciekawych postaci historycznych, takich jak marszałek Józef Piłsudski, Władysław Broniewski, czy Stanisław Ignacy Witkiewicz. Trzeba przyznać, że autorowi udało się wkomponować w fabułę bardzo wiele smakowitych historii, ale przede wszystkim oddać klimat ówczesnej Warszawy. Czytamy o tym, jak się wtedy żyło, jak wyglądało miasto i jak mówili rodowici Warszawiacy. Bardzo podoba mi się, że autor wplótł w opowieści naszych bohaterów sporą ilość gwary, która z pewnością dodaje tym historiom autentyczności.

Juliusz Machulski reklamuje tę książkę, jako "łotrzykowską powieść, jakiej jeszcze nie było". Trudno się z nim nie zgodzić. "Śmierć frajerom" opowiada o warszawskich cwaniaczkach i frajerach, których też na ulicach tego miasta nie brakowało. Mamy drobnych oszustów i wielkich kasiarzy, którzy mają prawdziwy talent to ciemnych interesów. Czytamy o rozbojach, bójkach, włamaniach, morderstwach, szpiegostwie, ale też namiętności i miłości.

Skoro Henryk Wcisło nie znosi nudy, to i my nie możemy się nudzić czytając o jego losach. Grzegorz Kalinowski napisał naprawdę bardzo ciekawą powieść, na kartach której to wspaniale żongluje prawdą i fikcją. Wplata w to zasłyszane gdzieś historyjki, które ubarwiają opowieść i niejednokrotnie rozbawiają czytelnika. Nie jest to lektura na jeden wieczór. Nie pozwalają na to ani rozmiary książki, ani też skomplikowana fabuła, przez którą trudno byłoby przebrnąć w tak szybkim tempie. Warto dać sobie trochę czasu na tę powieść, dzięki czemu jeszcze lepiej wsiąkniemy w klimat Warszawy z początku ubiegłego wieku, zaprzyjaźnimy się z bohaterami tej książki tak, że ciężko będzie się nam z nimi rozstać. Na szczęście wcale nie musimy tego robić, bo już w listopadzie pojawi się kolejna część tej serii – "Złota maska". Nie wiem jak Wy, ale ja czekam na nią z niecierpliwością i dużą ciekawością.

Chcielibyście się dowiedzieć, od jakiej draki zaczęło się życie Henia? Jeżeli tak, to zachęcam do lektury książki „Śmierć frajerom", którą gorąco wszystkim polecam! To prawdziwa gratka dla Warszawiaków i nie tylko. 

Moja ocena: 9/10



Grzegorz Kalinowski, Śmierć frajerom, Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA, 2015,
ISBN: 978-83-287-0028-4,
Str. 528.

Książka bierze udział w wyzwaniach:   "Polacy nie gęsi" , "Kryminalnym wyzwaniu",  "Historia z trupem""Klucznik"  oraz "Przeczytam tyle, ile mam wzrostu" (3,7 cm, razem 179,2 cm).

Cytaty pochodzą z recenzowanej książki.

Śmierć frajerom [Grzegorz Kalinowski]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

34 komentarze :

  1. W tym momencie naprawdę mnie przekonałaś. Dawno nie czytałam żadnej powieści historycznej, a bardzo je lubię. Jeśli ciekawa fabuła poparta jest wyrobionym, ciekawym językiem, to tym bardziej muszę zajrzeć do książki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że udało mi się obudzić Twoją ciekawość. Książka jest naprawdę świetna, ciekawa, barwna, momentami ekscytująca, innym razem zabawna... Gorąco polecam!

      Usuń
  2. Wpiszę na listę pozycji do przeczytania zapowiada się ciekawie, poza tym jeśli dotyczy mojej kochanej Warszawy muszę znaleźć czas na przeczytanie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco polecam. Ja słabo znam Warszawę, ale dzięki tej książce zapragnęłam poznać ją lepiej, chociaż niekoniecznie tę współczesną. :)

      Usuń
  3. Także lubię powieści historyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzeczywiście wygląda na to, iż Grzegorz Kalinowski napisał świetną książkę, jednak nie mogę oprzeć się stwierdzeniu, że Ty z kolei napisałaś świetną jej recenzję. Jutro lecę Korciu poszukać tej "Śmierci..." (zabrzmiało celowo, ale mnie tak jakoś nastroiłaś swoim pisaniem... :))
    Jeszcze raz wyrazy uznania i ciepłe pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, bardzo Ci dziękuję za miłe słowa! Skoro spodobała Ci się moja recenzja, to jest nadzieja, że książka również przypadnie Ci do gustu, bo mam wrażenie, że style poszczególnych autorów wpływają na mój sposób pisania. :)
      Ściskam mocno!

      Usuń
  5. Osobiście nie przepadam za czytaniem powieści historycznych, dlatego wątpię, abym kiedyś skusiła się na powyższą pozycję, choć nie skreślam jej całkowicie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo chętnie ugościłabym ją na mojej półce. Jeśli tylko nadarzy się okazja to na pewno się zapoznam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie będzie się prezentowała na półce. :)

      Usuń
  7. Pewnie nie zwróciłabym na nią uwagi, ale po Twojej opinii rozglądnę się za nią , bo mnie zainteresowała.

    OdpowiedzUsuń
  8. Warszawskie cwaniaczki i frajerzy - to może być interesująca lektura.

    OdpowiedzUsuń
  9. Intrygujesz tą draką. ;) Cieszy też obecność gwary i Witkiewicz, nawet jeśli pojawi się jedynie w tle. Też bardzo lubię powieści historyczne, zwłaszcza te rozgrywające się w czasach najdawniejszych. :)
    Przy okazji chciałam ci podziękować za rozpoczęcie u mnie w komentarzach dyskusji o polskich imionach! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest spora szansa, że książka Ci się spodoba. Polecam!
      Lecę dorzucić jakiś komentarz do tej dyskusji o imionach.

      Usuń
  10. Też lubię książki historyczne lub te z historią w tle, a tytuł tej zdecydowanie mnie do niej przekonuje, już nie mówiąc o fabule :) Bardzo chciałabym przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego Ci życzę. Warto rozejrzeć się z tym tytułem. :)

      Usuń
  11. Od czasu do czasu lubię sięgnąć po jakąś historyczną książkę, choć nie jest to mój ulubiony gatunek. "Śmierć frajerom" zapowiada się naprawdę bardzo ciekawie i zdecydowanie muszę się za nią niedługo zabrać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jest świetna i warto ją mieć w swojej biblioteczce. :)

      Usuń
  12. Należę do miłośników powieści historycznych! Twoja recenzja mnie utwierdziła w tym, by poszukać jej w księgarniach, a co tam! Niech stosik rośnie;) Idą zimowe wieczory, będę czytać:))) Pozdrawiam z ziemnego Dolnego Śląska:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, na zimę trzeba mieć spory zapas książek. :) Polecam, to świetna książka!

      Usuń
  13. Ta okładka jest przecudowna! Dodatkowo kocham powieści historyczne. Nic, tylko czytać! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Powieść łotrzykowska i cwaniaczki - biorę w ciemno! A taki klimat historyczny, jak w tej książce, bardzo lubię. No i twa wysoka ocena też mnie przekonuje do powieści.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że się nie zawiedziesz. Książka jest bardzo ciekawa, oryginalna, zabawna, z wieloma smaczkami i jajem. :) Polecam!

      Usuń
  15. Bardzo lubię tego typu książki, już zapisuję na listę, aby w wolnym czasie przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakoś wciąż nie mogę się przekonać do książek historycznych. Raczej wątpię abym sięgnęła po tę książkę :(.

    OdpowiedzUsuń
  17. Po książki historyczne sięgam bardzo rzadko dlatego nie skusiłam się na przeczytanie tej książki. Ale Twoja zachęcająca recenzja sprawiła, że jak kiedyś będę miała okazję to może sięgnę po tę powieść :)

    OdpowiedzUsuń