czwartek, 31 lipca 2014

Wiesław Budzyński "Miłość i śmierć Krzysztofa Kamila"

Wiesław Budzyński "Miłość i śmierć Krzysztofa Kamila"
Pamiętam jak w podstawówce moja polonistka starała się nas przekonać do twórczości Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. Trudno powiedzieć, ilu z nas udało jej się namówić. Jednak z pewnością pod jej wpływem kilka lat później kupiłam sobie tomik jego wierszy. Jest on raczej skromny, ale nadal stoi na mojej półce. Muszę przyznać, że rzadko sięgam po poezję, do wspomnianego tomiku nie zaglądałam od lat. Może czas to zmienić...

Wiesław Budzyński zabiera nas w podróż śladami Krzysztofa Kamila Baczyńskiego od narodzin aż po tragiczną śmierć.

"Krzysztof Kamil Baczyński należał do pierwszego pokolenia urodzonego w Ojczyźnie wolnej i niepodległej. Ojciec, Stanisław Baczyński, w młodości piłsudczyk i legionista, syn powstańca 1863 roku, kładł mocne podwaliny pod patriotyczną edukację syna. Ale nie pragnął dla niego podobnej kontynuacji. Wedle słów Kazimierza Wyki »...miał prawo przypuszczać, że odrobił obowiązek historyczny i za siebie, i za syna. Że pozostawia mu spokój. Los kazał jeszcze raz wszystko powtórzyć, okrutniej, szybciej, z bezwzględnością absolutną«".

Krzysztof urodził się w 1921 roku, zginął tragicznie w powstaniu warszawskim w 1944 roku. Jego życie było bardzo intensywne, jakby przeczuwał, że będzie takie krótkie. Był niesamowicie płodnym poetą, tworzył praktycznie w każdych warunkach i dzięki temu udało mu się pozostawić po sobie sporą spuściznę. Miał słabe zdrowie, a jednak chciał walczyć dla dobra ojczyzny. Gdy poznali się z Basią, prawie od razu chcieli brać ślub. Ich rodziny były temu przeciwne, radzili poczekać, chociażby do końca wojny. Krzysztof na to zapytał: "A kto nam zaręczy, że tę wojnę przeżyjemy?" i się z Basią pobrali.

Wiele faktów z życia poety nie jest pewnych, słowa różnych osób się wzajemne wykluczają. Autor biografii Baczyńskiego stara się przedstawić różne wersje i wybrać tę najbardziej prawdopodobną. Najwięcej sprzecznych informacji dotyczy jego śmierci.

Jednak na tym tragicznym wydarzeniu książka się nie kończy. Autor opisuje losy jego bliskich, osób z nim związanych. Po wojnie niestety dla większości z nich nie skończyły się problemy. Ci, co przeżyli wojnę, walczyli o niepodległość, teraz stali się podejrzani o działalność przeciwko ustrojowi. Również twórczość poety nie była przez władze dobrze postrzegana...

Czytając tę książkę wielokrotnie czułam radość, że przyszło mi żyć teraz, a nie w czasie wojny czy komunizmu. Takie lektury otwierają oczy na wiele spraw, pozwalają lepiej zrozumieć tamte czasu i problemy, z którymi przyszło borykać się ówczesnym Polakom.

Napisana przez Budzyńskiego biografia stwarza wrażenie bardzo skrupulatnej. Cały czas opiera on swoje wywody na zeznaniach określonych osób i zdobytych dokumentach. Nie dyskredytuje z góry żadnego ze źródeł, analizuje je wszystkie, by na końcu wybrać to najbardziej wiarygodne. Jest ona dopracowana w każdym calu, napisana w sposób ciekawy i przystępny. Treść została wzbogacona wieloma ilustracjami, a dokładnie zdjęciami, rysunkami, kopiami dokumentów i wierszy Baczyńskiego. Autor poświęcił bardzo dużo czasu i pracy, by dotrzeć do tak wielu źródeł, by opowiedzieć nam jak najbardziej wiarygodną historię Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. Stał się on ekspertem w tej dziedzinie. Opisuje nie tylko wydarzenia, ale też poglądy naszego bohatera, jego zapatrywania na ówczesną rzeczywistość.

Mam tylko jedno zastrzeżenie do tej pozycji, a mianowicie irytuje mnie fakt, że przypisy zostały umieszczone na końcu książki, przez co konieczne było ciągłe jej wertowanie. Przypisów jest sporo, niektóre z nich są bardzo obszerne i podejrzewam, że to w głównej mierze zadecydowało o ich umiejscowieniu na końcu biografii. Rozumiem decyzję wydawcy, ale nie zmienia to faktu, że utrudnia to trochę lekturę.

Książka "Miłość i śmierć Krzysztofa Kamila" to prawdziwa gratka dla amatorów twórczości Baczyńskiego, ale zachęcam do tej lektury każdego. Warto poznać losy tego młodego człowieka, wielkiego poety, odważnego patrioty, kochającego męża, dobrego syna...

Żal

Pościnano drzewa światowidom,
ścięto głowy buntom dziecięcy,
bo nie przyjdą anioły z ptasich puchów, nie przyjdą.
Oto nóż szafotów do chleba. Cóż więcej?

Zatroskane madonny mdleją;
jakbyś podniósł ziemi upiorną powiekę,
więc żal mi, żal, bo świat to żal
za utraconym człowiekiem. 

II 41 r.

Moja ocena: 8/10

Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję pani Dorocie i Wydawnictwu M.




Wiesław Budzyński, Miłość i śmierć Krzysztofa Kamila, Wydawnictwo M, 2014,
ISBN: 978-83-7595-816-4,
Str. 336.

Wiersz pochodzi z tomiku „Pół mnie a pół Bogu” Krzysztofa Kamila Baczyńskiego (Pruszyński i S-ka, 1998).
Cytat pochodzi z recenzowanej książki.

Książka bierze udział w wyzwaniach: "Polacy nie gęsi""Klucznik""Historia z trupem" oraz "Europa da się lubić!".

Miłość i śmierć Krzysztofa Kamila [Wiesław Budzyński]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

32 komentarze :

  1. Któz to teraz wie co to patriotyzm ?
    Smutny życiorys...

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie interesowałam się Baczyńskim, dlatego powyższa lektura średnio mnie interesuje, zatem nie będę na siłę jej czytać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli chodzi o Baczyńskiego, to zaraz przypomina mi się utwór Szymborskiej "W biały dzień", na pewno znasz. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyczuwam bardzo ciekawą lekturę. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam poezję, dlatego ta książka jest dla mnie pozycją obowiązkową.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie jest to pozycja obowiązkowa dla miłośników poezji. Polecam!

      Usuń
  6. Ja też od lat wczytuję się w Baczyńskiego, zachwycam się i delektuję. Mam wrażenie, że to był bardzo delikatny człowiek, a przyszło mu się zmierzyć z tak straszną ówczesną rzeczywistością. Gdzie teraz szukać takich młodych wrażliwych? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię poezję Baczyńskiego. Teraz taka wrażliwość chyba nie jest zbyt modna, a szkoda. Pozdrawiam:)

      Usuń
  7. To jedna z książek, które bardzo chcę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedyś czytałam wiersze Baczyńskiego, a "Elegię o chłopcu polskim" znam na pamięć :)
    Często zaglądam na stronę Wydawnictwa M, ale tę książkę przegapiłam. Widzę, że trzeba się nią zainteresować. Cieszy mnie, że autor przedstawia różne wersje niektórych wydarzeń z życia poety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musisz się nią zainteresować, bo warto.

      Usuń
  9. Co tu dużo mówić, moje czytelnicze marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Póki co nie jestem ajkoś zbytnio przekonana do tej ksiażki, ale moze kiedyś się nią zainteresuję jakoś bardziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto do niej zajrzeć, więc mam nadzieję, że kiedyś nabierzesz na nią ochoty:)

      Usuń
  11. Nie wiem dlaczego, ale zwykle tak bywało, że jeśli nauczyciel namawiał do poznania twórczości jakiegoś autora, to zwykle miało to sutek odwrotny od zamierzonego. Kiedyś nie rozumiałam nic z czytanej na lekach poezji, dziś coraz bardziej się ku niej skłaniam, a tą pozycję zaliczam do obowiązkowych:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że dużo zależy od nauczyciela. Moja polonistka z podstawówki była świetna, niestety w liceum trafiłam już w dużo gorsze ręce, co bardzo mnie oddaliło od tego przedmiotu:)

      Usuń
  12. Rzadko sięgam po biografie, a jeszcze rzadziej po poezję... Szkoda, że taki zdolny poeta tak krótko żył. Dzisiaj akurat wspominamy tych, którzy polegli 1 sierpnia 1944, a więc i Jego, i rzeczywiście ja cieszę się podobnie jak Ty, że nie musiałam żyć w tamtych okrutnych czasach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też raczej rzadko sięgam po biografie, ale czasami warto. Jeżeli chodzi o poezję, to niestety i u mnie przegrywa z powieściami... Może dlatego, że ona wymaga zatrzymania, refleksji, dużej wrażliwości, a ja za bardzo pędzę.

      Usuń
  13. Biografie czytam rzadko, muszą naprawdę mnie zainteresować, żebym się na nie zdecydowała. I ta biografia jak dla mnie jest dziesiatką :) przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że po jej przeczytaniu nadal będzie dziesiątką.:)

      Usuń
  14. Z chęcią przeczytam biografię, może to zachęci mnie również do zapoznania się z wierszami autora :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego Ci życzę, bo chyba za rzadko po nią sięgamy...

      Usuń
  15. Czytałam dzisiaj rano recenzję tej książki w gazecie:) Bardzo wysoko cenię twórczość Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. Jego utwory nie są łatwe w odbiorze, mają jednak coś takiego, co chwyta za serce. Nie można wobec nich przejść obojętnie. Dlatego z pewnością sięgnę po "Miłość i śmierć...".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, faktycznie jego wiersze chwytają za serce. Muszę częściej do nich zaglądać.

      Usuń