środa, 23 lipca 2014

Małgorzata Preuss-Złomska, Marcin Złomski "Indonezja. W cieniu wulkanów"

Małgorzata Preuss-Złomska, Marcin Złomski "Indonezja. W cieniu wulkanów"
Książka "Indonezja. W cieniu wulkanów" to jeden z moich bardzo okazyjnych zakupów. Dałam za nią niecałe 15 zł i jak myślicie, czy były to dobrze wydane pieniądze?

Małgorzata Preuss-Złomska to doktorantka socjologii, Marcin Złomski – dyplomowany kontrabasista. Oboje ukończyli też SGH i oboje są bardzo ciekawi świata. Podróże są ich pasją. Udało im się odwiedzić już osiemdziesiąt krajów na sześciu kontynentach (taką informację znalazłam w książce, być może dzisiaj jest ich więcej). W tej publikacji opowiadają nam o Indonezji, na którą składa się ponad siedemnaście tysięcy wysp, położonych na granicy Oceanów Indyjskiego i Spokojnego. Każda z wysp jest inna, ciekawa na swój sposób. Nad wieloma z tych wysp górują potężne wulkany, niektóre z nich są cały czas aktywne. Autorzy tej książki zabierają nas na Sumatrę, Jawę, Bali, Gili Air, Gili Meno, Gili Trawangan, Lombok, Sumbawę, Komodo, Rincę, Flores i Timor. O części z nich pewnie każdy z Was słyszał, ale są wśród nich i te mało znane.

Małgorzata Preuss-Złomska, Marcin Złomski "Indonezja. W cieniu wulkanów"
"Indonezja. W cieniu wulkanów" to album z wieloma pięknymi zdjęciami, ale to nie wszystko. Opatrzone są one wieloma ciekawymi komentarzami, opisami poszczególnych wysp, ludzi na nich mieszkających, przyrody i wielu innych szczegółów.

Dowiadujemy się między innymi, że Batakowie, czyli jedna ze społeczności mieszkających na Sumatrze, uważa, że idealna rodzina ma szesnaście córek i siedemnastu synów. Natomiast inna grupa etniczna tej wyspy – Minangkabau – do dnia dzisiejszego zachowała strukturę społeczną opartą na matriarchacie. Co szczególnie ciekawe mężczyźni przed każdą dłuższą podróżą rozwodzą się ze swoimi kobietami, a po powrocie ponownie się z nimi żenią. Ten zwyczaj nazywa się merantau.
Małgorzata Preuss-Złomska, Marcin Złomski "Indonezja. W cieniu wulkanów"
Natomiast na Bali bardzo uroczyście obchodzona jest ceremonia kremacji. Pogrzeb jest bardzo barwny i kosztowny. Wielu Balijczyków całe życie oszczędza pieniądze na ten cel. Co równie interesujące pogrzeb nie odbywa się natychmiast po śmierci, ale kilka miesięcy a czasami nawet lat później, bo tyle czasu wymagają przygotowania do tej uroczystości. W tym czasie ciało leży zakopane płytko w ziemi. To tylko niektóre z ciekawostek. Znajdziecie ich w tej książce dużo więcej.

Zdecydowanie książka "Indonezja. W cieniu wulkanów" jest warta uwagi. Z ogromną przyjemnością przerzuca się kolejne jej strony, ogląda barwne i piękne zdjęcia, które oddają urok tego kraju i jego różnorodność. Część opisowa jest raczej skromna, ale w końcu mamy do czynienia z albumem, w którym tekst ma być jedynie uzupełnieniem. Jednak opisy chociaż są skromne, to zaspokajają ciekawość czytelnika, świetnie się komponują z resztą. Nie są one też suche i nudne, co czasami zdarza się w tego typu publikacjach. Czyta się je z przyjemnością i wiele z tych informacji zapada głęboko w pamięć.

Małgorzata Preuss-Złomska, Marcin Złomski "Indonezja. W cieniu wulkanów"Nie można też nie wspomnieć o pięknym wydaniu tej publikacji. Kredowy papier, twarda oprawa, piękne zdjęcia to z pewnością zalety tej książki, która może stać się ozdobą każdej biblioteczki. Może też być świetnym prezentem praktycznie dla każdego.

Ta lektura była dla mnie prawdziwą przyjemnością, więc wszystkim gorąco ją polecam.


Moja ocena: 8/10

Małgorzata Preuss-Złomska, Marcin Złomski, Indonezja. W cieniu wulkanów, terraQuest, 2010,
ISBN: 978-83-61155-04-1,
Str. 384.

Książka bierze udział w wyzwaniach: "Polacy nie gęsi", "Klucznik""Debiuty""Historia z trupem" oraz "Europa da się lubić!".

32 komentarze :

  1. Ale piękne wydanie. Ilustracje są wręcz zjawiskowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, książka zawiera wiele pięknych zdjęć.

      Usuń
  2. Uwielbiam takie książki, więc z chęcią przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O! I to jest wspaniała lektura ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tam musi byc pięknie.
    Znam kilku podrózników, ale jeszcze nikogo kto tam był...

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne zdjęcia! A zwyczaj ponownych ślubów po powrocie z długiej wyprawy bardzo mnie zaciekawił. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na pewno dobry zakup, bo świetnie się czyta historie prawdzie, a ci podróżnicy odwiedzili tyle pięknych miejsc, są dowodem na to, że można spełnić marzenia...Ja także kocham podróże, ale pomimo świadomości, że te regiony są piękne, jakoś w tamtą stronę mnie nie "ciągnie", nie wiem, czy tsunami, czy katastrofy samolotów, a może, jakby powiedziała moja koleżanka wierząca w reinkarnację, "tam przytrafiło ci się coś złego";) No nie wiem, ale książka na pewno wartościowa:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się tam nie wybiorę, dlatego cieszę się, że mogłam sobie chociaż poczytać i obejrzeć zdjęcia tych wysp. W moim odczuciu to również zbyt niebezpieczne miejsca. Wulkany mnie nie przyciągają, szczególnie te aktywne.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  7. Świetny zakup, naprawdę. Podoba mi się cały ten rytuał merantau, o którym nigdy nic wcześniej nie słyszałam. Ciekawe, ile ślubów i rozwodów przeżywają w takim razie mieszkańcy wyspy:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam takie okazje. Też mi się podoba zwyczaj merantau. Ciekawe, że jednak mężczyźni wracają do swoich kobiet.

      Usuń
  8. Przepiękne fotografie :) chętnie zobaczyłabym ten tomik u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można go kupić, ale ciężko znaleźć go w podobnej cenie. Trzeba poczekać na jakąś dobrą wyprzedaż:)

      Usuń
  9. Ależ tam musi być cudownie...

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeju, jak ja uwielbiam takie książki! Mam nadzieję, że kiedyś będę miała cały regał takich albumów. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdjęcia są cudowne, chciałabym przejrzeć ten album ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że trafi kiedyś w Twoje ręce:)

      Usuń
  12. Zazwyczaj nie lubię tego typu albumów, ale ciekawostki, które przytoczyłaś są bardzo ciekawe! Myślę więc, że nawet ja przeglądałabym go z przyjemnością. Nic tylko zazdrościć tak szczęśliwego zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość albumów, które miałam okazję czytać mają fajne zdjęcia z bardzo suchymi komentarzami, ale ta książka jest zupełnie inna, więc Ci ją gorąco polecam.

      Usuń
  13. Zdjęcia robię wrażenie:) Bardzo lubię takie albumy.

    OdpowiedzUsuń