niedziela, 4 maja 2014

George R.R. Martin "Gra o tron"

George R.R. Martin "Gra o tron"
"Gra o tron" jest już od jakiegoś czasu bardzo popularna i to nie tylko za sprawą książki, bo równie ogromną rzeszę fanów, o ile nawet nie większą, ma serial o tym samym tytule. Ja serial postanowiłam zostawić sobie na deser. Jak już pisałam przy okazji stosików, całą serię Georga R.R. Martina dostałam w prezencie od rodzinki, przyszedł więc czas, by sprawdzić, czy lektura tych tomiszczy będzie przyjemnością czy może mordęgą...

Po dziewięciu latach lata do Zachodnich Krain zbliża się zima, która oprócz niskich temperatur może przynieść też wiele innych zaskakujących zjawisk. Na dalekiej północy, za murem, swoje miejsce dawno temu znaleźli Inni i Dzicy. Teraz cała ta mroczna kraina zdaje się budzić do życia.

Na tronie Zachodnich Krain zasiada król Robert, który woli skupiać się na rozrywkach niż dobru państwa. Ciężką pracę zrzuca na swojego namiestnika. Po śmierci Jona Arryna, poprzedniego namiestnika królewskiego, który umarł w nie do końca wyjaśnionych okolicznościach, król zjawia się w Winterfell, aby namówić swojego danego przyjaciela, lorda Eddarda Starka, by ten objął zwolnione właśnie stanowisko. Wiadomo, że królowi się nie odmawia, więc lord Stark nie ma innego wyjścia niż zgodzić się i wyruszyć z królem na południe do Królewskiej Przystani. Przy okazji ma zamiar zbadać sprawę śmierci Jona Arryna.

Akcja tej książki rozgrywa się jednocześnie w różnych miejscach, przybliżając nam losy wielu bohaterów. Oprócz Eddarda Starka mamy możliwość obserwowania wydarzeń z udziałem jego syna Brana, córek Aryi i Sansy, jego bękarta Jona, żony Catelyn, Daenerys, siostry poprzedniego króla, która ma dopomóc swojemu drugiemu bratu odzyskać tron oraz Tyriona, brata obecnej królowej, karła.

Chętnych, by zająć miejsce Roberta na tronie nie brakuje...

Jest to sporych rozmiarów książka, bo ma niemal osiemset stron, ale ani przez chwilkę nie ma w trakcie tej lektury czasu na nudę. Przez to, że akcja rozgrywa się w wielu miejscach ciągle się coś dzieje. Na początku ta duża ilość bohaterów wprowadza ogromny chaos w głowie czytelnika, trudno powiązać ich ze sobą i zrozumieć o co w tym wszystkim chodzi, ale po chwili wszystko zaczyna się układać w jedną całość i szalone tempo akcji sprawia, że nie ma się ochoty na odkładnia tej lektury ani na chwilkę.

Mamy tu bardzo barwnych bohaterów, różnorodnych i skomplikowanych. Książka została napisana z dużym rozmachem, dbałością o szczegóły. Autor świetnie opisał wykreowaną przez siebie rzeczywistość i różne kultury. Moim zdaniem dużym plusem jest też fakt, że główne postacie, nawet te pozytywne, nie wychodzą za każdym razem z opresji bez szwanku. Oczywiście ciężko jest się rozstać z taką osobą, ale dzięki temu akcja jest bardziej wiarygodna. Nie jestem fanką superbohaterów, którzy ciągle wygrywają, nie odnoszą żadnych ran i wydają się być nieśmiertelni.

Sam pomysł na fabułę jest bardzo ciekawy i w moim odczuciu oryginalny, ale jako że nie jestem znawczynią fantastyki, to nie mogę tego powiedzieć z całą pewnością. Na uwagę zasługuje też konstrukcja tej powieści, to o czym już wcześniej wspomniałam, czyli fakt, że akcja rozgrywa się w różnym miejscach, a w centrum uwagi znajdują się co rusz to inne osoby. Dzięki temu możemy się przyglądać wydarzeniom z różnej perspektywy, wczuć w losy różnych bohaterów, zrozumieć ich motywy działania.

Zachęcam Was do sięgnięcia po tę mroczną historię, która najprawdopodobniej wciągnie Was bez reszty. Sama natomiast bardzo się cieszę, że mam w swojej kolekcji kolejne tomy tej serii i niedługo będę mogła się zabrać za czytanie „Starcia królów”.

Moja ocena: 9/10

George R.R. Martin, Gra o tron, Zysk I S-ka Wydawnictwo, 2003,
ISBN: 978-83-7298-370-1,
Str. 778.

Recenzja bierze udział w wyzwaniach "Czytam literaturę amerykańską" oraz "Historia z trupem". 

Pieśń Lodu i Ognia.: Gra o tron [George R.R. Martin]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

46 komentarzy :

  1. Wciąż nie jestem do niej przekonana.. Nie przepadam za fantastyką no i ta ilość stron..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic na siłę. Książka jest warta uwagi, ale trudno powiedzieć, czy akurat Tobie przypadnie do gustu:)

      Usuń
  2. Ja jestem w połowie "Starcia królów" i jestem po prostu zakochana w tej serii :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham i uwielbiam! Czytam właśnie drugi tom, ale równolegle z innymi książkami, przez co nie idzie mi to tak szybko jakbym chciała :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam więc na recenzję. Ja pewnie niedługo też się za niego zabiorę:)

      Usuń
  4. Ja próbowałam i poległam. Może kiedyś spróbuję ponownie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż tak źle? Początek Cię zniechęcił?

      Usuń
  5. Myślałam, że jestem ostatnią osobą w blogosferze, która nie przeczytała "Gry o tron". Jak dobrze wiedzieć, iż nie jestem sama!

    Romans z Martinem nawiązałam już dwa miesiące temu i trwa on do dzisiaj. Rozwinął się już na "Starcie królów", a słyszałam, że zarówno te najnudniejsze, jak i najciekawsze tomy przede mną. Nie mogę się doczekać, bo niewątpliwie jest to saga powalająca, napisana z takim rozmachem i tak niesamowicie, że sama zastanawiam się jakim geniuszem musi być jej autor!

    Te wspaniałe nawiązania do średniowiecza, te subtelnie wyłaniające się z kart smoki, olbrzymy, dziwni bogowie i Inni. Coś niesamowitego. I pomyśleć, że ja wcale nie lubię fantastyki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tak. To jest coś wspaniałego i też się cieszę, że niemal cała przygoda z Martinem jeszcze przede mną.
      Może Ty nie lubisz po prostu kiepskiej fantastyki? Ja generalnie lubię ten gatunek, ale nie każdy autor mi odpowiada.

      Usuń
  6. Świetna ! jedna z perełek :) wymyślić taki świat - SZACUN :) Winterfeel zawładnęło moim sercem :) a cytat "nadchodzi zima" jest jednym z moich ulubionych i nadużywanych :) Przeczytałaś i teraz możesz obejrzeć pierwszy sezon serialu :) Polecam, bo to jedyny serial, który naprawdę współgra z książką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z przyjemnością zabiorę się za serial, szczególnie po Twojej rekomendacji Jestem bardzo ciekawa, jak będzie wyglądała konfrontacja mojej wyobraźni z serialem.

      Usuń
  7. Trudno jest się "wczytać" w tą książkę i ogarnąć bohaterów, ale potem jest już z górki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą. Początek był trudny, ale potem to już sama przyjemność.

      Usuń
  8. Od kilku miesięcy poluję na tę pozycję, niestety w bibliotece nie można jeszcze jej zdobyć. Pozdrawiam, Marcelina ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że niedługo uda Ci się ją upolować. Życzę przyjemnego czytania.

      Usuń
  9. Nie jestem miłośniczką tego typu fantastyki. Jedynie czytam paranormal romanse czasem, dlatego z wiadomych względów nie skuszę się na powyższą książkę, ale cieszę się, że tobie się podobało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem zauroczona i cieszę się już na kolejne tomy:)

      Usuń
  10. Mój narzeczony kocha tę serię. Może i ja się przekonam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, z pewnością warto spróbować. :)

      Usuń
  11. Ja jednak spasuję teraz, bo oglądałam serial i nie lubię znać fabuły czytając książkę. Może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobnie, więc doskonale Cię rozumiem.

      Usuń
  12. "Grę o tron" mam w planach i kiedy tylko będzie okazja na pewno przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeszcze nie czytałam, ale zmywa mi sen z powiek od dłuższego czasu. Mam nadzieję, że "Gra o tron" będzie tak dobra, jak opisują :)

    OdpowiedzUsuń
  14. "Sam pomysł na fabułę jest bardzo ciekawy i w moim odczuciu oryginalny, ale jako że nie jestem znawczynią fantastyki, to nie mogę tego powiedzieć z całą pewnością."
    Z całą pewnością jest nietypowy. W fantasy fabuła bardzo często popada w schematy. U Martina tych schematów nie widać.
    Ale i cały cykl jest nieco nietypowy. Już w zamierzeniu miał być bardzo realistyczny i niekiedy przypominać bardziej powieść historyczną, niż fantasy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że to potwierdzasz. Lubię fantastykę, ale niestety niewiele tytułów udało mi się dotychczas przeczytać, dlatego trudno jest mi się wypowiadać o tym gatunku, o poszczególnych tytułach na tle innych. Faktycznie fabuła jest bardzo realistyczna, dzięki czemu myślę, że nie tylko fani fantastyki powinni być zachwyceni tą lekturą.

      Usuń
    2. Gdybyś była zainteresowana fantastyką, a nie miałaś jeszcze do czynienia z serią "Uczta Wyobraźni", to gorąco polecam :) Jest pełna znakomitych książek - często olśniewająco napisanych, z oryginalnymi pomysłami lub niezwykłą fabułą.

      Usuń
    3. Dziękuję, z chęcią kiedyś po nią sięgnę. Kilka tytułów z niej mam już od jakiegoś czasu w planach, ale jeszcze się nie złożyło... Chociaż w najbliższym czasie pewnie skupię się na Martinie, bo jest akurat pod ręką i bardzo mnie zaciekawił.

      Usuń
  15. Serial podbił moje serce, dlatego z pewnością sięgnę po wersję papierową. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja tym razem chyba spasuję - może jeszcze kiedyś zainteresuję się fantastyką, ale na razie pozostanę przy swoich gatunkach literackich :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Czytałam, mam, posiadam i uwielbiam wszystkie dotychczas wydane tomy. Niecierpliwie czekam na kolejny. Co do serialu, oglądałam dwa pierwsze sezony. Całkiem dobry, choć wszystkich wątków niestety nie da się w nim zmieścić.
    Życzę dalszej przyjemności z czytania tej serii. Jestem przekonana, że Martin jeszcze nie jednym Cię zaskoczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i muszę przyznać, że właśnie taką mam nadzieję:)

      Usuń
  18. Źle zrobiłam, bo skusiłam się najpierw na serial, który tak okropnie mnie wynudził, że na książki nie mam zupełnie ochoty...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To faktycznie niezbyt dobrze zrobiłaś. Ja jestem ciekawa serialu i mam nadzieję, że się jednak nie wynudzę;)

      Usuń
  19. Wichry Zimy przeczytasz na starość http://pochwalony.eu/?p=2080

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli muszę się uzbroić w cierpliwość... Na razie mam na szczęście co czytać:)

      Usuń
  20. Cała seria jeszcze przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede mną prawie cała, ale już się cieszę na kolejne spotkania z tym autorem. :)

      Usuń
  21. Jestem wściekła na siebie za to, że nie zaczęłam jeszcze czytać pierwszej części ,,Gry o tron", ponieważ:
    a) bardzo, ale to bardzo chcę zapoznać się z tą historią,
    b) chcę obejrzeć serial, który powstał na motywach tej serii, ale nie zrobię tego dopóki nie przeczytam książki.
    Mam nadzieję, że uda mi się niedługo przeczytać przynajmniej pierwszą część tej serii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie wyobrażam sobie rozpoczęcia przygody z "Grą o tron" od serialu - książka musiała być pierwsza. Teraz planuję zacząć oglądać serial. Życzę przyjemnego czytania i mam nadzieję, że już niedługo uda Ci się zabrać za tę książkę.

      Usuń