czwartek, 30 maja 2013

Anna Starmach "Pyszne 25"

Anna Starmach "Pyszne 25"
Dzisiaj kilka słów o książce, którą dostałam od Zająca na Wielkanoc. Dodam tylko, że Zając na stałe mieszka ze mną oraz jest ogromnym łasuchem i stąd właśnie ten prezent: książka Anny Starmach "Pyszne 25". Z zainteresowaniem oglądałam wcześniej program kulinarny, w którym pani Ania w 25 minut i za 25 złotych wyczarowywała dla widzów smakowite potrawy. Na bazie programu powstała ta książka, więc w sumie nie spodziewałam się niczego nowego – ot, kilka ciekawych przepisów zebranych w małej książeczce.

Po dokładnym przeanalizowaniu książki mogę jednak dodać, że nie wszystkie przepisy pochodzą z programu, jest parę nowych. Dodatkowo Anna Starmach dzieli się z nami kilkoma trikami kulinarnymi, recepturami na dodatki do potraw, między innymi takimi jak majonez, ketchup, bulion czy karmel. Przepisy są ciekawe, łatwe, tanie i smaczne. Dodatkowo opatrzone są one pięknymi zdjęciami oraz drobnymi komentarzami własnymi, które mi dawały poczucie, iż pani Ania nie dzieli się ze mną tylko własnymi recepturami, ale daje też czytelnikowi kawałek swojego życia. Czyta się tę książę bardziej jak blog zaprzyjaźnionej osoby niż książkę kucharską.


Mam jednak jedno spore zastrzeżenie do tej publikacji, która jako książka kucharska ma mi służyć w kuchni, być pod ręką. Chciałabym ją rozłożyć na blacie kuchennym i co chwilę móc do niej zaglądać. Niestety w tej materii spotkał mnie spory zawód – kartki książki są tak sklejone, że ciągle mi się ona zamyka. Aby temu zapobiec, muszę się posiłkować różnymi ciężkimi przedmiotami, które układam na brzegach kartek i jakoś sobie radzę. Jednak twórcy „Pysznych 25” powinni o takim drobiazgu pomyśleć.

Mięsne pulpeciki w sosie pomidorowym


Nie zmienia to jednak faktu, że jestem z książki bardzo zadowolona. Udało mi się już wypróbować kilka przepisów, a dwa nawet mój Zając dla Was sfotografował – myślę, że to będzie najlepsza rekomendacja. Dodam tylko jeszcze, że jest to książka dla każdego, nie trzeba być wytrawnym kucharzem, by poradzić sobie z tymi przepisami, bo autorka z dużą precyzją opisuje poszczególne etapy przygotowywania potraw.

Bananowo-karmelowy deser dla łasucha

Oczywiście gorąco polecam Wam tę książkę!


Moja ocena 8/10

Anna Starmach, Pyszne 25, Wydawnictwo Znak literanova, 2013
ISBN 978-83-240-2390-5
Str. 176 (z czego 6 ostatnich - to miejsce na notatki)

24 komentarze :

  1. Jakie pyszne dania!
    Za panią Starmach nie przepadam, ale książka kucharska to książka kucharska i w domu zawsze się przyda, niezależnie kto ją napisał. Choć faktycznie, kiepska sprawa z tymi ciasno sklejonymi kartkami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że przy okazji kolejnego wydania to niedopatrzenie zostanie poprawione:)

      Usuń
  2. Ja ostatnio też zaczęłam korzystać z książek kucharskich i chyba mój chłopak zacznie mi je kupować, bo też lubi jak mu się gotuje;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że z tych przepisów i nasi mężczyźni mogliby coś ugotować, bo są bardzo proste. Na razie jednak mojego chłopaka nie udało mi się do tego nakłonić. Może Tobie pójdzie lepiej:)

      Usuń
  3. Zastanawialamsie nad nia ale chyba zrezygnuje bo wiekszosc przepisow znajduje w necie. No chyba ze dostane w prezencie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, że większość przepisów jest w internecie, więc nie ma potrzeby kupowania tej książki. Ale jak już stoi na półce, to jednak oko cieszy:)

      Usuń
  4. Przez te wszystkie "gesslerowe" mam uraz do wszelkich programów kulinarnych, ale kiedyś namiętnie oglądałam Pascala:) Książek kucharskich nie kupuję, jeśli mam ochotę na coś nowego, szukam po prostu w necie - a z nowościami też nie szaleję, więc na kucharską szkoda mi kasy.
    Zdjęcia - jadłabym:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą, dla mnie internet też stał się najlepszą pomocą kulinarną. Jednak mam kilka tradycyjnych książek kucharskich i lubię z nich korzystać. Większość przepisów z tej książki też jest dostępna w internecie, więc jak Cię najdzie chętka, to możesz je wypróbować:)

      Usuń
  5. Na Wielkanoc pieklam sernik wedlug przepisu Starnach. Byl pyszny:) Wiec jak trafi sie okazja to sprawie sobie jej ksiazke. Mam nadzieje, ze to bedzie udany zakup.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam nadzieję, że będziesz zadowolona. Możesz również poszukać tych przepisów w internecie. Wiem, że są, bo zanim dostałam tę książkę, sama z nich korzystałam:)

      Usuń
  6. Czasami oglądałam "Pyszne 25" w telewizji i naprawdę - bardzo ciekawy program. A jako że uwielbiam wszelakie kucharskie publikacje, po tę również bym sięgnęła, z resztą po Twojej recenzji mam na nią jeszcze większą ochotę.

    A potrawy, których zdjęcia zamieściłaś, wyglądają przepysznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smakują równie pysznie:)
      Mam nadzieję, że książka przypadnie Ci do gustu.

      Usuń
  7. Takie szybkie dania w dzisiejszej pogodni są świetnym rozwiązaniem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam szybkie i smaczne dania.
      Mam wtedy więcej czasu na inne przyjemności,
      przede wszystkim na czytanie książek:)

      Usuń
  8. Kuchnia to ostatnie miejsce w jakim lubię spędzać czas, więc to raczej książka nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. Dodam jednak, że znajdziesz tu sporo prostych przepisów, więc jeśli kiedyś zechcesz porządzić w kuchni, to polecam tę książkę.

      Usuń
  9. Jestem straszną kucharką, więc książka raczej nie dla mnie. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może właśnie wręcz przeciwnie? Chyba, że jesteś zwolniona z obowiązku gotowania? W takim wypadku faktycznie Ci się ona nie przyda. Jeśli jednak kiedyś się zdarzy, że będziesz musiała coś ugotować, to poszukaj przepisów Anny Starmach - myślę, że i Ty sobie z nimi poradzisz i może polubisz gotowanie:)

      Usuń
  10. Po książki kucharskie sięgam rzadko, ale na prezent mogłabym taką lekturę dostać:)

    OdpowiedzUsuń
  11. O gotowaniu nie mam pojęcia, ale zobaczywszy twoje zdjęcia, zgłodniałam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię p.Anię, ale ostatnio książek kucharskich nie kupuję (choć bardzo lubię je mieć, więc prezentami nie pogardzę). W sumie w necie jest tak dużo fajnych przepisów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też często szukam przepisów w internecie, ale mam też kilka wypróbowanych z książek kucharskich i chętnie do nich wracam.

      Usuń