wtorek, 12 grudnia 2017

Katarzyna Ryrych „List od...”

Katarzyna Ryrych „List od...”

Jakiś czas temu kusiłam Was zapowiedzią książki „List od...Katarzyny Ryrych. Byłam bardzo ciekawa tej pozycji i z Wami chyba było podobnie. Niedawno dotarła do mnie ta pięknie wydana książka wraz z ciekawym prezentem, dzięki któremu mogłam się zabrać za pisanie listu do Mikołaja. Sympatyczna niespodzianka. A jaka okazała się książka?

Katarzyna Ryrych „List od...”

List od...” to historia Linusa, który miał wypadek. Chłopak znalazł tydzień przed świętami swój prezent i postanowił go wypróbować. Okazało się, że jazda na snowboardzie z dużej górki bez odpowiedniego doświadczenia nie jest dobrym pomysłem... Linus wylądował pod kołami nadjeżdżającego samochodu. Na szczęście skończyło się na złamaniu nogi i strachu, nie tylko jego, bo kierowca auta też się mocno zestresował. Chłopak znalazł się w szpitalu, zamiast przygotowywać się do wyjazdu w góry... W tej sytuacji wymarzone ferie musi sobie wybić z głowy...

Linus przypomina sobie o kopercie, która spadła prosto z nieba. Dziwna sprawa... Gdy do niej zagląda, widzi zimną płytkę z napisem „Już niedługo!”. Napis niknie, by za chwilę pojawił się następny... Chłopak jest zafascynowany znaleziskiem. Niebawem odwiedza go interesujący gość, Majk, nowoczesne wcielenie świętego Mikołaja, i ma dla niego zadanie...

Katarzyna Ryrych „List od...”
List od...” to ciepła, pełna magii i uroku opowieść dla dzieci i nie tylko. To historia chłopca, który nie jest aniołkiem, ale ma dobre serducho. Jest zły, że musi spędzić czas w szpitalu, a jego snowboardowe plany w najbliższym czasie nie doczekają się realizacji. Świetną postacią jest też Mikołaj, zwany Majkiem, który zupełnie nie przypomina pana z brodą, sporą nadwagą i czerwonym kubraczkiem rodem z amerykańskich filmów. Majk ubiera się inaczej, zachowuje inaczej, ale też inaczej podchodzi do swojej roli... Jednak wszystkiego nie będę Wam zdradzać.

Katarzyna Ryrych „List od...”
Książkę czyta się szybko i lekko, chociaż muszę przyznać, że z czytaniem na głos miałam mały problem i przy okazji wyłapałam kilka drobnych literówek. Nie zmienia to jednak faktu, że lektura jest bardzo przyjemna. Zaczęłam ją czytać z córką, którą bardzo zainteresowała tematyka. Mikołaj zajmuje teraz sporo miejsca w jej myślach, więc lektura o tym ciekawym gościu ją zafascynowała, mimo iż jest to raczej książka dla nieco starszych dzieci (Aurelka ma trzy i pół roku).

Wielki plus dla wydawcy za oprawę graficzną – jest piękna, a okłada już z daleka przyciąga wzrok. Bardzo podobają mi się kolorowe i pełne uroku ilustracje, piękne wydanie na kredowym papierze i mnóstwo drobiazgów, które sprawiają, ze przeglądając tę książkę ma się wrażenie, że to małe arcydzieło. Spójrzcie tylko na numerację stron:

Katarzyna Ryrych „List od...”


Co ważne, „List od...” to pouczająca lektura, przekazująca różne wartości, otwierająca oczy dzieci na problemy, z których te często zupełnie nie zdają sobie sprawy. Jest to opowieść pełna przygód, marzeń i prezentów. Muszę przyznać, że historia bardzo mi się spodobała, chociaż już dawno wyrosłam z wieku dziecięcego. Uwielbiam Gwiazdkę, jej specyficzny urok, magię, która nas w tym czasie otacza. Dlatego chętnie sięgam też po tego typu lektury, które ogrzewają serce i wprawiają nas w odpowiedni nastrój.

Gorąco zachęcam do lektury „Listu od...” i zakupu tej książki. 10 złotych ze sprzedaży każdego egzemplarza „Listu od…” Empik przekaże fundacji Zaczytani.org na tworzenie Bibliotek Małego Pacjenta. Takie miejsca znajdziecie na oddziałach dziecięcych, a ze zgromadzonych na regałach książek bez ograniczeń mogą korzystać mali pacjenci. Świetna akcja!

Moja ocena: 8/10

Na koniec mam niespodziankę dla fanów twórczości Carlosa Ruiza Zafóna. Chodzi o nigdy wcześniej niepublikowane opowiadanie, które zabiera nas do początków historii Cmentarza Zapomnianych Książek. Oto ono: "Róża ognia"!

Za możliwość przeczytania książki "List od..." dziękuję Empikowi!




Katarzyna Ryrych , List od..., Grupa Wydawnicza Foksal, 2017,
ISBN: 978-83-280-4921-5,
Str. 120.

Recenzja bierze udział w wyzwaniu: "Czytamy nowości" .

20 komentarzy :

  1. Szczytny cel, książka super. Ja kupuję.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda tylko, że tak szybko zniknęła. :( Od dawna jest niedostępna na stronie Empiku.

      Usuń
  2. Czekam na swój egzemplarz :) Uroczo wyglądacie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Mam nadzieję, że się doczekałaś książki?

      Usuń
  3. Szczytny cel. Książka idealna na prezent.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta książka naprawdę mnie kusi. I do tego jest naprawdę ładnie wydana. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka dotarła także do nas, więc niebawem będziemy się zaczytywać z Jasiem w tej historii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że jesteście zadowoleni z lektury? :)

      Usuń
  6. Warta uwagi książka - już wiem, komu ją podaruję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że udało Ci się ją upolować? :)

      Usuń
  7. CZytałam już o tej akcji! Świetny pomysł!
    Kinga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akcja super, tylko niestety książkę ciężko dostać.

      Usuń
  8. Piękna książka! A jakie sympatyczne reniferki! :)

    OdpowiedzUsuń