środa, 20 września 2017

Mariusz Zielke „Nienawiść”

Mariusz Zielke „Nienawiść”
Bardzo lubię twórczość Mariusza Zielke, dziennikarza i publicysty, który ma na swoim koncie ujawnienie kilku dużych afer gospodarczych. Często jest porównywany do Michaela Blomkvista, bohatera serii „Millenium”. Cóż, pewne podobieństwa są i nie da się tego ukryć. Mariusz Zielke w swoich powieściach opowiada fascynujące historie, w których ludzie piastujący znaczące stanowiska w państwie lub stojący na czele wielkich firm dopuszczają się poważnych nadużyć, popełniają zbrodnie, nie licząc się z nikim ani niczym. Czy „Nienawiść” również pokaże nam taką przerażającą rzeczywistość?

Kuba Zimny ma propozycję pracy. Jeden z najbogatszych i najbardziej rozpoznawanych biznesmenów w Polsce chce go zatrudnić. Kuba miałby napisać książkę o firmie Sawicki i jej założycielu. Dziennikarz bynajmniej nie jest zadowolony ze zlecenia, ale mimo to je przyjmuje. Potrzebuje pieniędzy, więc chowa honor do kieszeni i zabiera się do pracy. Robi mały research, po czym udaje się do Wicka, niewielkiej kaszubskiej miejscowości, gdzie znajduje się główna siedziba firmy Sawickiego. Na miejscu trafia pod skrzydła pięknej i bardzo inteligentnej kobiety - Magdy Buchner. Dziennikarz zwiedza zakład, rozmawia z pracownikami, poznaje w końcu szefa. Jest zdziwiony, że wszyscy jak jeden mąż wyrażają się bardzo pochlebnie o Marku Sawickim, są wpatrzeni w przełożonego jak w obrazek. Rozpływają się nad jego osobą, jego zaangażowaniem, podejściem do podwładnych i wizjonerstwem, którym zaraża innych. Zimnemu ten wyidealizowany obraz wydaje się podejrzany, dlatego zaczyna szperać w Internecie. Dokopuje się do sprawy wypadku samochodowego sprzed dwudziestu lat, w którym zginęli ówcześni wspólnicy Sawickiego. Co ciekawe, dokumenty dotyczące tego wydarzenia pełne są niedomówień i nieścisłości. To przykuwa uwagę Zimnego, więc postanawia przyjrzeć się sprawie bliżej.

W otoczeniu Sawickiego giną ludzie. Jako że są to osoby skłócone z biznesmenem, cień podejrzeń pada właśnie na niego, chociaż śledczy nie są przekonani do tej hipotezy. Czy ktoś chce zaszkodzić Sawickiemu? Wrobić go w te morderstwa?

Kolejny tom przygód Kuby Zimnego również mnie nie zawiódł, lektura mnie wciągnęła i zapewniła sporo emocji. Po raz kolejny wchodzimy w świat ludzi bogatych i wpływowych. Firma Sawickiego jest największą firmą biotechnologiczną w Polsce i jedną z najlepszych na świecie, a mimo to jej właściciel nie zamierza spocząć na laurach. Chce znaleźć się w światowej czołówce firm farmaceutycznych, a sukces ten ma zapewnić wypuszczenie nowego i rewolucyjnego leku o nazwie vialix. Autor przedstawia bardzo sensacyjną fabułę, która na pierwszy rzut oka wydaje się wręcz nieprawdopodobna, jednak trudno nie zadawać sobie pytania, czy faktycznie takie rzeczy się gdzieś nie dzieją. Nawet najdziwniejsze scenariusze czasami mają odbicie w rzeczywistości.

Żeby nie było zbyt różowo, to muszę przyznać, że trochę irytował mnie nabożny sposób wypowiadania się o Sawickim, który powtarzany wielokrotnie tracił na wiarygodności. Wyidealizowane wydawały mi się też zasady działania firmy Sawicki S.A. Trudno jest mi uwierzyć, że każdy w tej firmie zarabia tyle, ile chce i że nikt nie chce podwyżki. Chwilami miałam wrażenie, że to przedsiębiorstwo to jedna wielka sekta, która została stworzona, by wielbić Sawickiego.

Bardzo lubię powieści z Kubą Zimnym, cenię sobie jego dziennikarstwo śledcze, jednak nie jest to jedyny ciekawy bohater tej powieści. Fascynujący team tworzą Lenz, Wanda i Banda, którzy pracują w wydziale S, a ich aktualnym zadaniem jest znalezienie zabójcy osób z otoczenia Sawickiego. Ta trójka świetnie się uzupełnia i zdecydowanie się wyróżnia. Możecie tu znaleźć jeszcze sporo innych perełek.

Ogólnie oceniam lekturę bardzo dobrze, z przyjemnością wróciłam do tej serii. Było fascynująco, akcja mknęła bardzo szybko, czasami aż trudno było się w tym odnaleźć. Dzieje się tu sporo, mamy wiele niewiadomych, stare tajemnice, mnóstwo zbrodni i naszego bohatera, któremu daleko do ideału. Ta lektura to świetna rozrywka, która pozwala oderwać się od otaczającej rzeczywistości. Mam nadzieję, że to nie koniec tej serii – przywiązałam się do Kuby Zimnego i nie chciałabym się z nim rozstawać.

Moja ocena: 8/10

Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.

Mariusz Zielke, Nienawiść, Czarna Owca, 2017,
ISBN: 978-83-8015-740-8,
Str. 384.

Recenzja bierze udział w wyzwaniu: "Czytamy nowości".

Nienawiść [Mariusz Zielke]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE


6 komentarzy :

  1. Autor potrafi wywołać sporo emocji. Mam w planach tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, emocji w jego książkach z pewnością nie brakuje.
      Polecam i czekam na wrażenia. :)

      Usuń
  2. o nigdy nie słyszałam o tym Autorze! Ale koniecznie muszę podsunąć tą książkę Tacie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Powinnam się rozejrzeć za książkami tego autora.

    OdpowiedzUsuń