wtorek, 10 października 2017

Sophie Manolas „Superfood czyli jak leczyć się jedzeniem”

Sophie Manolas „Superfood czyli jak leczyć się jedzeniem”
Co jakiś czas opowiadam Wam o jakiejś książce kucharskiej, kuszę apetycznymi przepisami, którym ciężko jest się oprzeć. Z pewnością zauważyliście, że coraz częściej piszę o zdrowym odżywianiu, chętnie sięgam po książki o tej tematyce. Dzisiaj przychodzę do Was z pozycją „Superfood czyli jak leczyć się jedzeniem” Sophie Manolas, która łączy w sobie dwa wspomniane przeze mnie rodzaje książek. Pewnie jesteście ciekawi w jaki sposób?

Sophie Manolas jest z zawodu dietetykiem, jednak o wyborze jej kierunku studiów nie zdecydował przypadek. Kobieta cierpiała na zespół policystycznych jajników i jedynym skutecznym lekarstwem na jej dolegliwości okazała się dieta. Dzisiaj pomaga innym w walce z ich problemami zdrowotnymi. Co ciekawe, Sophie nie tylko zachęca do zdrowego odżywiania, ale też do prowadzenia własnego przydomowego ogródka. Oczywiście nie każdy ma takie możliwości, niekiedy trzeba się ograniczyć do doniczki na oknie, jednak zawsze warto spróbować.

Dobra dieta to podstawa doskonałego zdrowia. Regularne spożywanie różnorodnych, pełnych składników odżywczych posiłków to najlepsze, co możesz zrobić, żeby uniknąć groźnych chorób, a przy tym wyglądać świetnie i tak samo czuć się przez całe życie. No i te niesamowite smaki!”.

Sophie opowiada o ponad sześćdziesięciu superfoodach, czyli składnikach, które warto włączyć do codziennej diety. Omawia korzyści, jakie przyniosą one naszemu organizmowi, a do tego zdradza ciekawe przepisy z wykorzystaniem tych konkretnych produktów. Superfoody są podzielone na kilka kategorii. Przeczytacie tu o zielonych warzywach liściastych, które podobno mogą uratować nam życie. Autorka omawia rodzinę kapustowatych, warzywa korzeniowe, strączkowe i inne warzywa. Nie mogło zabraknąć w tej książce orzechów, nasion i owoców, które mogą być świetną przekąską, ale też ważnym elementem dania. Na koniec Sophie Manolas pisze o przyprawach, które podkręcają smak potraw, ale też wzbogacają je o składniki nie do przecenienia dla naszych organizmów.

Jestem zachwycona tą pozycją, bo nie tylko motywuje do sięgnięcia po wartościowe składniki, ale też podsuwa ciekawe przepisy. W większości są to proste receptury i co ważne, nie wymagają drogich i trudno dostępnych składników, co niestety jest częstą bolączką książek kucharskich. Większość z pojawiających się tu superfoodów mam co jakiś czas w domu, a są i takie, bez których nie wyobrażam już sobie kuchni. Zdrowa dieta wcale nie musi być niesmaczna, a jest wręcz przeciwnie. Jest nie tylko smakowita, ale też bardzo kolorowa. Do niektórych składników trzeba się przyzwyczaić, ale często potem okazuje się, że nie można bez nich żyć. Jeszcze do niedawna awokado było mi zupełnie nieznane, teraz pojawia się regularnie w naszej kuchni i je uwielbiamy. Na naszych talerzach rozgościły się rośliny strączkowe, wcześniej raczej odrzucane, teraz stanowią ważny składnik zarówno wytrawnych jak i słodkich dań. Dużo można by o tym pisać, jednak zamiast opowiadać Wam o sobie, zapraszam do obejrzenia apetycznych zdjęć z książki i dań, które zdążyłam przyrządzić. Jest ich póki co niewiele, ale spójrzcie tylko na ilość zakładek – to wszystko zamierzam wypróbować i liczę, że będzie pysznie. Na jesienną szarugę gorąco polecam rozgrzewające mleko z kurkumą – pyszne i zdrowe.

Sophie Manolas „Superfood czyli jak leczyć się jedzeniem”

Sophie Manolas „Superfood czyli jak leczyć się jedzeniem”

Sophie Manolas „Superfood czyli jak leczyć się jedzeniem”

Sophie Manolas „Superfood czyli jak leczyć się jedzeniem”

Sophie Manolas „Superfood czyli jak leczyć się jedzeniem”
Sałatka z marynowanych buraków

Sophie Manolas „Superfood czyli jak leczyć się jedzeniem”
Mleko z kurkumą

Książka jest dopracowana pod względem graficznym, ale przede wszystkim jest napisana w bardzo przystępny sposób, który powinien trafić do każdego. Nie ma tu długich wywodów, które mogłyby kogokolwiek znudzić. Mamy informacje o poszczególnych produktach – krótkie i zwięzłe, a do tego przepis, który nie wymaga jakichś szczególnych umiejętności. Praktycznie każdy powinien sobie poradzić z przyrządzeniem opisanych tu potraw.

Odkąd zmieniłam dietę, czuję się znacznie lepiej, a dolegliwości, z którymi walczę od lat, powoli ustępują. Dieta mojej rodziny zmienia się stopniowo, uczę się nowych składników i sposobu ich wykorzystywania. Dlatego z ogromną ciekawością sięgnęłam po tę pozycję i ani trochę się nie zawiodłam. Cóż, nie wszystkie dolegliwości ustąpią z dnia na dzień, w większości wypadków na efekty trzeba trochę poczekać, jednak warto. Zamiast łykać tabletki, lepiej sięgnąć po pyszną truskawkę, imbir, kurkumę czy orzechy.

Superfood czyli jak leczyć się jedzeniem” to pozycja dla każdego, komu leży na sercu zdrowie własne i jego rodziny. Z pewnością zachwyci ona nowicjuszy w tej dziedzinie, sporo ich nauczy i mam nadzieję, że zachęci do zmian. Tych z Was, którzy już zwracają uwagę na to, co jedzą, utwierdzi w przekonaniu, że podążają we właściwym kierunku, pokaże sporo nowych przepisów i przypomni, po co warto sięgać, przygotowując codzienne posiłki. Tę motywującą pozycję trzeba mieć na półce!

Moja ocena: 10/10

Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal.


Sophie Manolas, Superfood czyli jak leczyć się jedzeniem, Grupa Wydawnicza Foksal,
ISBN: 978-83-280-4642-9,
Str. 202.

Cytat pochodzi z recenzowanej książki.

Recenzja bierze udział w wyzwaniu: "Czytamy nowości".

6 komentarzy :

  1. Mam inną książkę o Superfood, ale tę też mogłabym przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Eee... Chyba jednak to nie jest coś dla mnie. Nie interesują mnie takie poradniki. Mimo to, że grafika jest piękna.
    Serdecznie pozdrawiam.
    www.nacpana-ksiazkami.blogspot.de

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że to coś dla mnie. Często zdarza się, że mam problemy zdrowotne, niestety wiem, że przez swoją dietę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Staram się jeść zdrowo, ale bywa różnie, a i pomysłów czasem brak. Książka zapowiada się super ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze, że przepisy zawierają ogólnodostępne i niedrogie składniki. I jeszcze motywuje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Może się z nią kiedyś zapoznam ;)

    OdpowiedzUsuń