piątek, 9 grudnia 2016

David Lagercrantz „Co nas nie zabije”

David Lagercrantz „Co nas nie zabije”
Niedawno zachęcałam Was do wzięcia udziału w akcji „Czytaj PL”. Skorzystaliście? Ja tak. Postanowiłam w końcu przeczytać czwartą część "Millennium", za którą zabierałam się już bardzo długo. Z jednej strony byłam jej ciekawa, z drugiej nastawiona byłam do niej bardzo sceptycznie, bo przecież tego tomu nie napisał Stieg Larsson. Wątpiłam, czy ktoś inny będzie umiał oddać klimat tej serii, zachwycić czytelnika i go zaskoczyć. Serię "Millennium" darzę dużym sentymentem, bo to od niej zaczęła się moja fascynacja skandynawskimi kryminałami, która cały czas kwitnie. Z czasem okazało się, że skandynawscy pisarze mają do zaoferowania sporo ciekawych tytułów, niejednokrotnie znacznie lepszych od "Millennium", co jednak nie przeszkadza mi mieć ogromny sentyment do tego cyklu. Cóż, porywanie się z piórem na tę serię wydawało mi się bezsensowne, ale czy takie okazało się w rzeczywistości?

sobota, 3 grudnia 2016

Wioletta Szczepańska, Ireneusz Słupski "Zatrzymać dzień"

Wioletta Szczepańska, Ireneusz Słupski "Zatrzymać dzień"

"Zatrzymać dzień" to historia prawdziwa i chwytająca za serce. Napisała ją Wioletta Szczepańska, mama Kubusia, dzielnego chłopca, który musiał się zmierzyć z bardzo groźną chorobą. Wydawnictwo nie zdecydowało się na wydanie tej pozycji, bo uznało, że "słowa matki są zbyt mocne". Cóż, nie wiem, jak w mniemaniu tego wydawnictwa powinna wyglądać taka książka, jak matka śmiertelnie chorego dziecka powinna się ich zdaniem wypowiadać i zachowywać, za to mogę Wam powiedzieć, że taka Wiola, jaka wyłania się z tej książki, jest dla mnie wiarygodna i jest mi bardzo bliska. Każdy rodzic wie, jak smutno robi się w domu, gdy dzieci są chore, nawet jeśli jest to zwykłe przeziębienie. Jak tęsknimy wtedy za ich psotami i uśmiechem, jak chcielibyśmy im ulżyć w cierpieniu. Co ma zrobić matka, gdy jej dziecko ma stracić oczko, a może nawet zupełnie stracić wzrok? Godzić się z tym, że NFZ nie zamierza pomóc jej dziecku, czy może jednak walczyć? 

sobota, 26 listopada 2016

Dr Michael H. Greger, Gene Stone „Jak nie umrzeć przedwcześnie. Co jeść, aby dłużej cieszyć się zdrowiem”

Tematyka zdrowego odżywiania jest mi bardzo bliska. Od kilku lat jestem fanką Kasi Bosackiej i jej pouczających i jednocześnie bardzo ciekawych programów. Czytam etykiety, wprowadzam sporo nowości do diety mojej rodziny. Bardzo się zdziwiłam, gdy niedawno dowiedziałam się, że zalecana przez Instytut Żywności i Żywienia piramida żywienia nagle się zmieniła. Już nie jest taka, jakiej uczyliśmy się w szkole. Okazało się, że to jednak warzywa i owoce są najważniejsze w naszej diecie i to ich powinniśmy jeść najwięcej, a nie jak twierdzono wcześniej, produktów mącznych i zbożowych. Wydaje się to być trafną decyzją, chociaż wielu dietetyków i tak ma zastrzeżenia do nowej piramidy. Powodów jest kilka, jak chociażby ten, że rośliny strączkowe zostały wrzucone do jednego wora z mięsem i rybami, a zatem ich znaczenie zostało dosyć zmarginalizowane. Nie będę się tu rozwodzić nad zaleceniami Instytutu Żywności i Żywienia, bo nie to jest tematem tego posta. Wrócę do książki, którą właśnie przeczytałam i która nieźle namieszała mi w głowie.

sobota, 19 listopada 2016

Remigiusz Mróz "Kasacja"

Remigiusz Mróz „Kasacja”

Któż jeszcze nie słyszał o Remigiuszu Mrozie? Fani kryminałów z pewnością znają już to nazwisko. Sama się do nich zaliczam i od dawna miałam chrapkę na jego książki. Jedna z nich nawet od pewnego czasu leży na mojej półce, ale w związku z tym, że zaległe egzemplarze recenzenckie mają pierwszeństwo, "Ekspozycja" musi cierpliwie czekać. Za to nadarzyła się inna okazja na poznanie twórczości tego właśnie autora – dzięki Allegro i Audiotece otrzymałam audiobook „Kasacja”, temu już nie potrafiłam się oprzeć, więc niezwłocznie zabrałam się za słuchanie. Pewnie jesteście ciekawi, czy Remigiusz Mróz mnie zauroczył swoją prozą, czy może wręcz przeciwnie?

poniedziałek, 14 listopada 2016

K.N. Haner „Sny Morfeusza”

K.N. Haner „Sny Morfeusza”
K.N. Haner to pseudonim polskiej autorki, która zadebiutowała w 2015 roku książką „Na szczycie”. Cóż, nie czytałam tej powieści, więc „Sny Morfeusza” to moje pierwsze spotkanie z autorką. Lubię literaturę erotyczną, a przynajmniej niektóre z tytułów, które do niej przypisujemy. Trafiłam już na kilku całkiem przyzwoitych przedstawicieli literatury erotycznej, ale też na prawdziwe gnioty. Nie mam wygórowanych wymagań względem tego typu powieści, rozumiem, że mają one być rozrywką i ich lektura powinna być przyjemna. Czy tak jest w przypadku „Snów Morfeusza”?

czwartek, 10 listopada 2016

Sylvain Reynard "Shadow"

Sylvain Reynard "Shadow"
Niedawno miałam okazję czytać "Raven" Sylvaina Reynarda i jak zapewne pamiętacie, książka mnie zachwyciła, zawładnęła mną i obudziła apetyt na więcej. Z niecierpliwością czekałam na moment, żeby sięgnąć po kontynuację, na nowo zanurzyć się w tej nieco baśniowej historii. W końcu się doczekałam i "Shadow" już za mną. Jak myślicie, warto było czekać?

środa, 9 listopada 2016

Czytaj PL nie tylko w dużych miastach!

Niedawno pisałam Wam o akcji Czytaj PL, która ma za zadanie promować czytelnictwo. W szesnastu miastach pojawiły się plakaty z okładkami dwunastu bestsellerów i kodem QR, który umożliwia ich bezpłatne wypożyczenie na 30 dni. Są to zarówno e-booki, jak i audiobooki. Pomysł jest świetny i oczywiście gorąco go popieram, jednak przy okazji poprzedniego posta ubolewałam nad faktem, że mieszkańcy małych miejscowości są niestety poszkodowani. Podejrzewałam też, że sama raczej nie będę miała okazji skorzystać z tej akcji. Jednak dzisiaj spotkała mnie bardzo miła niespodzianka...