piątek, 23 września 2016

Amy Harmon "Prawo Mojżesza"

Amy Harmon "Prawo Mojżesza"

Tytuł książki Amy Harmon nawiązuje do tematyki biblijnej, jednak nie jest to opowieść o starotestamentowym proroku. "Prawo Mojżesza" to historia jak najbardziej współczesna, chociaż jej główny bohater ma pewien dar. Jaki? O tym za chwilę.

niedziela, 18 września 2016

Tracy Rees "Tajemnice Amy Snow"

Tracy Rees "Tajemnice Amy Snow"
Muszę przyznać, że zdecydowanie wolę powieści współczesne, bo dzieje się w nich więcej, akcja posuwa się szybciej i są mi bliższe. Te, które zabierają nas w odległe czasy mają swoje zalety, pokazują, jak się kiedyś żyło, ale niestety często są nudne. Dzieje się tam niewiele, zwykle jakaś panna na wydaniu wzdycha do pewnego młodzieńca, ich życie to ciągłe bale, spotkania towarzyskie, puste rozmowy... I niestety nic więcej. Chociaż zazwyczaj właśnie tak oceniam te pozycje, to co jakiś czas dla odmiany chętnie po nie sięgam i zdarza się, że bardzo mnie one zaskakują. Niektóre wcale nie są nudne, a wręcz przeciwnie, do tego zachwycają pięknym językiem i świetnie oddają realia swojej epoki. Cóż, tym razem dałam się skusić pozycji Tracy Rees "Tajemnice Amy Snow", która zabrała mnie do wiktoriańskiej Anglii. Trochę przyczynił się do tego fakt, że jedna z bohaterek tej powieści ma na imię Aurelia, czyli tak jak moja córcia. Rzadko w literaturze trafiam na to imię, więc nie mogłam sobie odmówić tej lektury. Pewnie jesteście ciekawi, co z tego wyszło?

środa, 14 września 2016

Eben Alexander "Dowód. Prawdziwa historia neurochirurga, który przekroczył granicę śmierci i odkrył niebo"

Eben Alexander "Dowód. Prawdziwa historia neurochirurga, który przekroczył granicę śmierci i odkrył niebo"

Jakiś czas temu książka "Dowód" Ebena Alexandra była dosyć popularna w blogosferze. Przeczytałam wtedy sporo pochlebnych opinii na jej temat, więc postanowiłam ją zdobyć. Nieco później upolowałam ją na wyprzedaży, ale za lekturę zabrałam się dopiero teraz. Zwlekałam dosyć długo, chociaż byłam bardzo ciekawa tej pozycji. Po zapoznaniu się z tak wieloma opiniami na temat tej książki wiedziałam, że albo będę nią zachwycona, albo mocno rozczarowana. Jak jest faktycznie?

czwartek, 8 września 2016

Reyes Monforte "Ukryta róża"

Reyes Monforte "Ukryta róża"
Wielokrotnie już Wam pisałam, że bardzo lubię książki o tematyce wojennej, że warto, a nawet trzeba je czytać. Dają nam one wyobrażenie o okrucieństwie wojny i o tym, jak mało w jej obliczu znaczy ludzkie życie. Bardzo boję się wojny, chciałabym, żebyśmy nigdy nie musieli jej doświadczać, żeby nasze dzieci i wnuki znały ją tylko z książek. Czasami śni mi się wojna. To okropne koszmary, które zupełnie mnie rozbijają i przerażają, ale na szczęście to tylko sny, z których w końcu się budzę. Dzisiaj chcę Wam opowiedzieć o kolejnej książce o tej tematyce. "Ukryta róża" Reyes Monforte zabiera nas do Bośni i Hercegowiny do roku 1992, kiedy to zaczęła się okrutna wojna...

niedziela, 4 września 2016

Wszyscy kolorują, koloruję i ja!

 "Cuda natury. Kolorowanka antystresowa"

Od najmłodszych lat lubiłam kolorowanie, chociaż oczywiście kiedyś nie było takiego wyboru kolorowanek i akcesoriów do tej zabawy. Teraz, gdy stały się modne kolorowanki dla dorosłych, nie mogłam sobie odmówić tej przyjemności. Wydawcy zapewniają nas o właściwościach odstresowujących kolorowanek, o tym, że pozwalają nam one zapomnieć o problemach i skupić się na doborze koloru i na tym, by nie wyjechać za linię. Coś w tym chyba jest, bo gdy zacznę kolorować, ta czynność pochłania mnie bez reszty. Nawet jeśli planuję pomalować tylko jeden kwiatek, to zwykle kończy się na kilku... Bardzo lubię tę czynność, chociaż niestety nie jest łatwo wygospodarować czas na tę zabawę. Zazwyczaj sięgam po kredki, gdy córcia bawi się swoimi. 

niedziela, 28 sierpnia 2016

Viveca Sten "W stronę grozy"

Z twórczością Viveci Sten miała już okazję spotkać się kilkakrotnie, a Wy mogliście przeczytać moje wrażenia z poprzednich lektur. Książka ta to już szósta część serii kryminalnej o Thomasie Andreassonie i Norze Linde. Miejscem akcji tych powieści jest wyspa Sandön, gdzie rodzina autorki od lat ma dom. Czy i tym razem w tym malowniczym miejscu rozegra się tragedia?

środa, 24 sierpnia 2016

Samantha Vérant "Siedem listów z Paryża"

Samantha Vérant "Siedem listów z Paryża"
Mam na imię Kornelia i uwielbiam romantyczne historie. Tak, chociaż uważam się za fankę kryminałów, sag rodzinnych oraz powieści historycznych i obyczajowych, to jednak właśnie opowieści o miłości sprawiają, że zapominam o otaczającym mnie świecie. Nie chodzi oczywiście o typowe romansidła pozbawione jakiejkolwiek głębi, ale o opowieści, które mają jakieś przesłanie, dają do myślenia i wywołują dużo emocji. Książka Samanthy Vérant "Siedem listów z Paryża" to historia, którą napisało życie, to zapis wydarzeń, które stały się udziałem autorki, to jej doświadczenia i przemyślenia. Czy opisana przez Samanthę książka jest warta przeczytania?