środa, 17 lutego 2016

Tomasz Mróz "Przejście A8"

Tomasz Mróz "Przejście A8"
"Przejście A8" to moje kolejne spotkanie z komisarzem Wątrobą. Poznałam go przy okazji lektury "Fabryki wtórów", która zaskoczyła mnie różnorodnością i niebanalnością. Sam główny bohater wzbudził moją sympatię, chociaż z pewnością nie jest aniołkiem, a jego metody pracy bywają co najmniej dziwne. Czy i tym razem mnie zaskoczy?

Komisarz Wątroba miewa dziwne sny, do tego w jego mieszkaniu panoszy się mysz, której w żaden sposób nie może dopaść. Nad rzeką znalezione zostały zwłoki, czym oczywiście ma zająć się Wątroba, jednak śledztwo nie będzie łatwe, a przy jego okazji komisarzowi przyjdzie się zmierzyć z siłami nieczystymi i własnymi słabościami. Niemal cały czas balansować będzie między jawą a snem, zasypiać w najmniej odpowiednich momentach i marzyć o wielkim bogactwie.

Sporo zmienia się też w życiu Stalowego, Mariana i Pająka. Najpierw robią wielką aferę w Urzędzie Gminy, gdzie udali się z Kisielem, który chciał załatwić dofinansowanie na naprawę osiedlowych trzepaków. Gdy pani urzędniczka zbyła Kisiela, Stalowy postanowił wkroczyć do akcji. Przy pomocy krzesła, płaszcza pani urzędniczki i fusów z niedawno wypitej przez nią kawy zademonstrował, jak niszczą się dywany na uszkodzonych i zabrudzonych ptasimi odchodami trzepakach. Kisiel bynajmniej mu nie podziękował... Za to Kadm-Al-Achim-Ebn-Rozwada z Kalif Donut Corporation zaproponował całej trójce pracę. Za 16 złotych dziennie mieliby wskazywać potencjalnym klientom drogę do sklepu. Mają też dostać mundury i buty, a sama praca ma być lekka. Panowie o dziwo zgadzają się na tę ofertę, a niebawem okazuje się, że praca może i faktycznie nie jest aż tak bardzo ciężka, za to jest niebezpieczna...

Komisarz Wątroba balansuje na granicy prawa, a nawet ją przekracza, prowadzi swoje prywatne śledztwo, a wszystko by osiągnąć własne korzyści. Do tego zaciera ślady, przywłaszcza sobie dowody i niemal popełnia wielką zbrodnię... Oj, muszę przyznać, że tym razem Wątroba bardzo mnie zdenerwował, w pewnym momencie nawet postanowiłam przestać go lubić...

"Przejście A8" to miks różnych gatunków, zresztą tak samo jak poprzednia część. Mamy tu śmieszne momenty, straszne, absurdalne, paranormalne... W sumie można się po tej książce spodziewać wszystkiego. Czyta się tę niebanalną pozycję szybko, tak przynajmniej było w moim wypadku. Lekturę uprzyjemniło mi kilka wybuchów śmiechu, nie obyło się też bez irytacji i niedowierzania. Najwidoczniej pan Tomasz Mróz lubi zdumiewać czytelnika i wychodzi mu to całkiem dobrze.

Podsumowując, seria z komisarzem Wątrobą z pewnością nie jest dla każdego. Polecam ją tym, którzy lubią być zaskakiwani, nawet najbardziej idiotyczne rozwiązania są dla nich do przyjęcia, a szara rzeczywistość jest zbyt nudna, więc są spragnieni wszelkich dodatkowych atrakcji. Jesteście ciekawi Wątroby i jego różnych dziwactw? Tego, jak prowadzi śledztwu? A może chcecie poznać trójcę, która postanowiła porzucić bezrobocie i zabrać się w końcu za pracę? Jeżeli tak, to koniecznie przeczytajcie "Przejście A8". Tytuł może nie zapowiada zbyt oryginalnej lektury, ale w rzeczywistości z taką właśnie książką macie do czynienia.

Moja ocena: 7/10

Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję autorowi.

Tomasz Mróz, Przejście A8, Sumptibus, 2015,
ISBN: 978-83-64756-19-1,
Str. 290.

Recenzja bierze udział w wyzwaniach: "Klucznik""Polacy nie gęsi""Kryminalnym wyzwaniu"  oraz "Historia z trupem".

Przejście A8 [Tomasz Mróz]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Na koniec dla tych, którzy nie zaglądają na Facebooka, zdjęcie mojego nowego kubka. Jest świetny i kawa smakuje z niego wyśmienicie. Oto i on:

Korci mnie czytanie

I mała zachęta do głosowania w plebiscycie na najlepsze książki Lubimy Czytać:

Plebiscyt na najlepsze książki Lubimy Czytać

To mój typ w kategorii powieść historyczna.

20 komentarzy :

  1. Świetny kubek! :D Co do książki, tytuł faktycznie jest trochę mylący, zaś treść, z tym miszmaszem gatunkowym, z pewnością jest nieprzewidywalna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Uwielbiam ten kubek. Książka faktycznie ciekawa i bardzo oryginalna. :)

      Usuń
  2. Masz taki sak kubek jak ja :) A książkę autora czytałam i polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam, pozazdrościłam i mąż się zlitował. :)
      Przyczyniłaś się do mojego szczęścia, za co bardzo Ci dziękuję!

      Usuń
  3. Książkę w wolnym czasie mogłabym przeczytać. Kubek masz genialny! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję - w pełni się z Tobą zgadzam. :)

      Usuń
  4. Nie znam twórczości tego autora, ale postaram się w wolnym czasie mieć ją na uwadze.
    A kubek świetny!

    OdpowiedzUsuń
  5. Też chcę taki kubek, a książka wydaje się naprawdę ciekawa!
    Buziaki! :*
    http://cudowneksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pozazdrościłam Awioli, a teraz mam swój. :)

      Usuń
  6. Mnie się książka bardzo podobała. Fajny humor, trochę absurdu, dobra zabawa:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ksiazka mnie ciekawi, a kubek świetny, dla mnie do herbaty byłby w sam raz na czas czytania kolejnych książek.

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny kubek :), a książki jeszcze nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Naprawdę mnie zaciekawiłaś. Książka naprawdę wydaje się jedyna w swoim rodzaju :)
    A kubek jest piękny! Też bym taki chciała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to bardzo oryginalna książka. Warto poznać autora. Kubek również polecam. :)

      Usuń
  10. Korciu, świetny kubek! A Wątrobę chętnie poznam;) Choć teraz pieję z zachwytu nad Remigiuszem Mrozem, dobre polskie kryminały, jest dobrze:)) ściskam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Ja Remigiusza Mroza dopiero mam w planach, ale coś czuję, że też przypadnie mi do gustu. :)

      Usuń