sobota, 12 grudnia 2015

Liza Marklund "Żelazna krew"

Liza Marklund "Żelazna krew"
"Żelazna krew" Lizy Marklund to już ostatnie spotkanie z Anniką Bengtzon, dziennikarką "Kvällspressen". Seria ma jedenaście tomów, z których niestety wcześniej poznałam tylko dwa – "Testament Nobla" i "Granice". Trudno w takiej sytuacji nie zastawiać się, czy nieznajomość wcześniejszych przygód bohaterów tego cyklu nie wpłynie na moje odczucia, na odbiór ostatniej części. Cóż, przekonajmy się...

Annika powraca do pewnej starej sprawy, którą zajmowała się, gdy była jeszcze na stażu. Zamordowano wtedy młodą dziewczynę, Josefin. O zbrodnię podejrzewano jej chłopaka, ale jego przyjaciele zgodnie zapewnili mu alibi, więc został uniewinniony. Później do morderstwa przyznał się Gustav Holmerud, który z pewnością nie był niewiniątkiem, ale Annika powątpiewała, żeby to on mógł popełnić to akurat morderstwo.

Za namową Jimmego Annika udała się na wizytę do psychologa. Wcześniejsze badania wykazały, że jej upadki nie są związane z żadną chorobą, więc najprawdopodobniej mają podłoże psychiczne. Do tego siostra Anniki gdzieś zniknęła, a szef poinformował ją, że zarząd podjął decyzję o likwidacji papierowego wydania "Kvällspressen".

Czytając ostatnią część tej serii, miałam nieodparte wrażenie, że to pewnego rodzaju podsumowanie i pożegnanie Anniki z czytelnikami. Znajdziecie w tej powieści sporo nawiązań do poprzednich tomów, przez co początkowo miałam mały problem z wgryzieniem się z nią. Na szczęście potem fabuła mnie wciągnęła i przeczytałam tę powieść z przyjemnością, ale teraz mam spory dylemat, czy sięgać po poprzednie części, bo jednak w tej dowiedziałam się o nich sporo, więc nie wiem, czy ich czytanie będzie fascynujące?

"Żelazna krew" to kryminał, ale mamy tu sporo wątków pobocznych, związanych z prywatnym życiem Anniki i nie tylko. Chwilami miałam nawet wrażenie, że zagadka kryminalna schodzi na dalszy plan, w końcu kluczowe jest tu dopięcie wszystkich spraw, również tych z poprzednich części. "Żelazna krew" to ewidentnie finał serii, potrzebny i całkiem dobry. Liza Marklund postanowiła w ten sposób zakończyć historię Anniki i myślę, że była to dobra decyzja. Jedenaście tomów to wystarczająco dużo, by powiedzieć wszystko, co się chciało o bohaterach i ich życiu. Patrząc na życie Anniki i tak się ma wrażenie, że przydarzyło jej się trochę za wiele złych rzeczy jak na jednego człowieka. Fakt, że sama często aż się prosiła o kłopoty, jednak przecież nie wszystkich dziennikarzy życie wygląda tak jak jej, niektórzy są tylko świadkami dramatycznych wydarzeń, a nie muszą ich doświadczać na własnej skórze.

Oczywiście polecam Wam "Żelazną krew", ale najlepiej, jeśli mielibyście możliwość przeczytania całej serii we właściwej kolejności, poznawania przygód Anniki chronologicznie. W ten sposób zupełnie naturalnie dotrzecie do "Żelaznej Krwi", która Was w pełni usatysfakcjonuje. Czytanie tej serii na wyrywki, jak to było w moim przypadku, to nie jest do końca dobre rozwiązanie, bo życie Anniki i osób z jej otoczenia jest zbyt istotne dla całej opowieści, by nie poznać go w całości. Niby każda część dotyczy innej zagadki kryminalnej, ale przecież to wszystko kręci się wokół Anniki, której życie zmienia się, zmieniają się też osoby w jej otoczeniu. Odradzam także zaczęcie przygody z serią od końca, bo w ten sposób zamykamy sobie drogę do poprzednich części. Ten tom wyjaśnia zbyt wiele spraw z poprzednich tomów, zbyt często nawiązuje do opisanych w nich historii, by to właśnie po niego sięgać w pierwszej kolejności.

Moja ocena: 7/10

Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.
Liza Marklund, Żelazna Krew, Czarna Owca, 2015,
ISBN: 978-83-8015-179-6,
Str. 368.

Książki biorą udział w wyzwaniach: "Historia z trupem""Kryminalnym wyzwaniu"Klucznik" oraz "Przeczytam tyle, ile mam wzrostu" (2,7 cm, razem 220,1 cm).

Żelazna krew [Liza Marklund]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

34 komentarze :

  1. Czytałam poprzednie 10 części i to jedna z moich ulubionych serii. Nie wiedziałam, że "Żelazna krew" to już ostatni tom, zabieram się za czytani więc.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś nie mogę się przekonać do tego typu książek... Ale dobrze, że Tobie się podoba, bo teraz jest bardzo modny i przez to pewnie wiele ciekawych tytułów wydają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, że ja uwielbiam kryminały, więc chętnie po nie sięgam, ale Ciebie wcale do tego nie namawiam, chyba że zmieni Ci się gust. :)

      Usuń
  3. Już było 10 części ? Dużo mnie ominęło-czyli dużo do nadrobienia- czyli sama radość:) A skoro tak pozytywna opinia to nie zamierzam przejść obojętnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjemnego czytania. Faktycznie sporo się tego nazbierało. :)

      Usuń
  4. O tej serii słyszałam już wiele dobrego :)
    Rozejrzę się za pierwszym tomem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem bardzo ciekawa Twojej opinii o niej, bo jej nie znam. :)

      Usuń
  5. Dawno nie czytałam żadnej książki z Czarnej Serii. Muszę zatem wygospodarować wolną chwilę na nadrobienie tych zaległości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że jakoś Ci się to uda, bo sama mam z tym często spore problemy. :)

      Usuń
  6. Też mam częsty problem, czy czytać chronologicznie i zazwyczaj wybieram opcje poprawnej kolejności. Myślę jednak, że warto spróbować wrócić do poprzednich części, uzupełnić luki o bohaterach, a przy okazji zaciekawić się wątkami, które są ważne dla danego tomu. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie lepiej czytać we właściwej kolejności, ale nie zawsze mamy taką możliwość. :)

      Usuń
  7. Wolałabym przeczytać całą serię w odpowiedniej kolejności. Długa droga więc jeszcze przede mną.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakoś średnio mnie ciągnie do tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakiś czas temu czytałam "Granice" i nie wiedziałam, że to część jakiejś serii. Książka mi sie podobała, więc rozejrzę się za dalszymi tomami.

    OdpowiedzUsuń
  10. Cokolwiek z 'Czarnej serii"...czytam i zapisuję, dziękuję i muszę pamiętać o chronologii:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam słabość do tej serii. Pozdrawiam!

      Usuń
  11. Seria wydaje mi się całkiem interesująca. Tyle, że 11 książek. Gdzie ja to upchnę w moich czytelniczych planach, ale może jakoś to będzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam ten sam problem i pewnie dlatego nie przeczytałam całej serii. :)

      Usuń
  12. Cała seria już leży u mnie na półce i czeka na swoją kolej, a raczej na dłuższą chwilę czasu na jej połknięcie :D

    Zapraszam : ksiazkowy-termit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Dawno już nie czytałam prozy Marklund, dlatego bardzo się cieszę, że ten tytuł niedawno do mnie zawitał.

    OdpowiedzUsuń
  14. Seria jak najbardziej dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Chcę przeczytać całą serię po kolei jednak :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dawno się mierzę na tą serię i nie mogę się zebrać :)
    Pozdrawiam!

    Obserwujemy i zapraszamy do nas:
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może w końcu się uda. Też mam wiele książek, do których przymierzam się już bardzo długo...

      Usuń