niedziela, 12 stycznia 2014

Harlan Coben "Kilka sekund od śmierci"

Harlan Coben "Kilka sekund od śmierci"
Harlana Cobena znają chyba wszyscy, nawet jeśli nie czytali jego książek. Ja mam właśnie za sobą lekturę drugiej części cyklu o Mickeyu Bolitarze – "Kilka sekund od śmierci". Pierwsza nosi tytuł "Schronienie" i tym razem szczególnie zachęcam Was do zachowania odpowiedniej kolejności, bo obie części są bardzo ze sobą powiązane i zapowiada się, że w przypadku kolejnych będzie podobnie.

"Są w życiu chwile, które wszystko zmieniają".

Tak zaczyna się właśnie ta książka. Mickey w domu Nietoperzycy widzi pewną czarno-białą fotografię. Nietoperzyca twierdzi, że znajduje się na niej Rzeźnik z Łodzi – bezwzględny hitlerowiec. Chłopak rozpoznaje w nim sanitariusza, który pierwszy zjawił się na miejscu wypadku jego ojca i jego. To on powiedział mu, że jego tata nie żyje. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że Rzeźnik z Łodzi nic się nie zmienił się od czasu drugiej wojny światowej. Czy jest to możliwe? Kto faktycznie znajduje się na tym zdjęciu? Mickey postanawia zbadać tę sprawę. Ema i Łyżka, przyjaciele chłopaka, będą starali się mu w tym pomóc.

Przed drzwiami domu, w którym Mickey mieszka ze swoim wujkiem Myronem, zjawiają się policjanci. Chłopak ma złożyć wyjaśnienia w sprawie pewnej strzelaniny, w której została ranna jego koleżanka, a jej mama zabita. Mickey na chwile przed tym wydarzeniem rozmawiał z dziewczyną przez telefon...

Myśli chłopaka zaprzątają też niedługo rozpoczynające się eliminacje do szkolnej drużyny koszykówki. Mickey zamierza w końcu pokazać na co go stać.

Lubię książki Cobena, jego styl, wyobraźnię. Również tę pozycję odbieram bardzo pozytywnie, lektura była dla mnie prawdziwą przyjemnością. Oczywiście udało mi się wciągnąć w akcję i czas zleciał mi na tej lekturze bardzo szybko.

Jest to powieść o młodzieży, ale myślę, że sięgnąć po nią może czytelnik w każdym wieku. Bohaterowie tej książki są bardzo oryginalni. Trójkę przyjaciół łączy głównie ich samotność. Ema i Łyżka nie są lubiani w szkole, a Mickey jest nowy i też nie potrafi się odnaleźć w nowej społeczności.

Dzieje się dużo, Coben jak zawsze troszkę miesza nam w głowach. Chociaż przygody Mickeya bardzo mi się podobają, to jednak dużo bardziej lubię serię z jego wujkiem w roli głównej. Duet Myron i Win jest moim zdaniem niezrównany. Mam jeszcze pewien zarzut do twórczości Cobena. Chociaż darzę go dużą sympatią, chętnie sięgam po jego książki, to w moim odczuciu często są one do siebie bardzo podobne, schematyczne, nie zapadają zbyt głęboko w pamięć. Owszem czyta się je świetnie, ale bardzo szybko się o nich zapomina. Patrząc na tytuł mam ogromny problem ze stwierdzeniem czy już daną pozycję czytałam, czy jest ona może jeszcze przede mną...

Książkę pożyczyła mi moja kuzynka i muszę przyznać, że udało się jej zakupić ten tytuł w ładnym wydaniu i w twardej oprawie. Niech Was jednak nie zmyli ilość stron, bo duże litery i spora interlinia sprawiają, że spokojnie można by tę pozycję odchudzić o połowę. W efekcie całkiem spore tomisko okazuje się być lekturą na jeden dzień.

Mimo drobnych zastrzeżeń oczywiście polecam Wam "Kilka sekund od śmierci", szczególnie młodzież powinna być zachwycona po tej lekturze.

Moja ocena: 7/10

Harlan Coben, Kilka sekund od śmierci, Wydawnictwo Albatros A. Kuryłowicz, 2013,
ISBN: 978-83-7885-725-9,
Str. 400.

Książka bierze udział w wyzwaniach: "Kryminalnym wyzwaniu" "Historia z trupem" oraz "Czytam literaturę amerykańską".


Kilka sekund od śmierci [ Coben]  << KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

40 komentarzy :

  1. Uwielbiam Harlana Cobena, to zdecydowanie jeden z moich ulubionych autorów :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale mnie to nie dziwi. Sama też go bardzo lubię, nawet jeśli trochę się czepiam:)

      Usuń
    2. Ja też bardzo lubie ale czasem się czepiam:-)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Nie da się ukryć, że jego książki mają w sobie "coś":)

      Usuń
    2. To prawda. Trzymają w napięciu i zaskakują zakończeniem. Niedawno przeczytałam ,,bez pożegnania" i nie zawiodłam się. Dużo osób mówi, że w jego dziełach zauważa się brak pomysłów, rutynę. Ale jak na razie ja tego nie zauważyłam i mam nadzieję, że nie zauważę : D

      Usuń
  3. Za Cobena rzadko się zabieram, ale czasem mnie nachodzi... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też od jakiegoś czasu dawkuję sobie go z umiarem, bo jak już wcześniej napisałam, po krótkim czasie fabuła różnych jego książek zlewa mi się w całość. Jednak jest to dla mnie świetna rozrywka, więc nie zamierzam rezygnować z jego książek.

      Usuń
  4. Bardzo sobie cenię kryminały Cobena :) Tak jak dziewczyny wyżej, uwielbiam go :) Niestety tej książki jeszcze nie czytałam, więc mam co nadrabiać :)
    P.S. Recenzja dodana do wyzwania ,dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że uda Ci się ją niedługo upolować, bo jest faktycznie ciekawa:)

      Usuń
  5. Wstyd się przyznać, ale nie czytałam jeszcze żadnej książki Cobena, ale zamierzam to szybko nadrobić, bo widzę, że warto.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cenię sobie prozę Cobena. Każda fabuła jego książki mnie ciekawi. Jeszcze nie zawiodłam się na nim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma facet talent. Ta książka też jest ciekawa, ale jednak wolę jego wcześniejsze powieści...

      Usuń
  7. Dawno nie czytałam nic z Cobena.. Czas się do niego ponownie uśmiechnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Póki co, czytałam tylko jedną jego książkę... Taki ze mnie ignorant :( ale może jeszcze na jakąś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, zaraz ignorant:) Nie każdy musi za nim szaleć. Jednak namawiam do jego książek, szczególnie tych wcześniejszych.

      Usuń
  9. Jeszcze nie czytałam, ale przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie lubię cyklu z Myronem, właściwie to sama już nie pamiętam dlaczego, ale czytałam chyba dwie książki z nim w roli głównej i obie mi nie podeszły :P Za to inne powieści Cobena mogą być, chociaż masz rację, że długo się o nich nie pamięta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za to uwielbiam cykl z Myronem, chociaż trzeba przyznać, że jego przyjaciel Win jest bardzo oryginalny:)

      Usuń
  11. Dawno nie czytałam Cobena- czas do niego wrócić :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zaliczam się do młodzieży, więc chetnie bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa Twoich wrażeń, ale pamiętaj, żeby zacząć od pierwszej części:)

      Usuń
  13. Lubię Cobena, choć nie wszystkie jego książki były udane. Tej jeszcze nie znam, ale na pewno będę chciała przeczytać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą, sama osobiście wolę te wcześniejsze tytuły. Moim zdaniem najnowsza seria nie powala, ale czyta się ją i tak dobrze. Jestem ciekawa Twojej opinii.

      Usuń
  14. Jeszcze nie czytałam nic z Cobena, chętnie to nadrobię. Już dodaję do wyzwania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doradzam, żeby jednak zacząć od innej serii :)

      Usuń
  15. Lubię Cobena, chociaż właśnie ta jego schematyczność troszkę mi przeszkadza. Już minęło troszkę czasu odkąd ostatnio sięgałam po jego książki. Musiałabym znowu wrócić do jego twórczości:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami fajnie przeczytać coś jego autorstwa, ale zbyt często niekoniecznie. Tak przynajmniej ja uważam, chociaż wiem, że są osoby, które mogłyby go czytać ciągle:)

      Usuń
  16. Generalnie o Cobenie słyszę dużo przychylnych opinii. Może wreszcie i ja powinnam sobie jakąś wyrobić ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, ale na początek może wybierz coś z innej serii, bo ta nie pokazuje całego jego potencjału:)

      Usuń
  17. muszę przeczytać, opisałaś ją fajnie, autor pisze świetnie, no muszę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Lektura jest ciekawa, ale jednak wolę starego Cobena:)

      Usuń
  18. bardzo lubię Cobena - coś na mnie zresztą z Jego twórczości czeka przy łóżeczku :)

    OdpowiedzUsuń