sobota, 9 listopada 2013

Marc Levy "Dzieci wolności"

Marc Levy "Dzieci wolności"
Kolorowa okładka nie zapowiada dramatycznej historii. Zastanawiać może fakt, że dziewczynka, która się na niej znalazła, jest przedstawiona w bieli i czerni. Być może to coś znaczy...

"Jutro będę cię kochał, ale dzisiaj jeszcze Cię nie znam".

Tymi pięknymi słowami autor zaczął swoją opowieść, również one nie zwiastują dramatycznej opowieści. Można by pomyśleć, że autor chce nam przybliżyć historię tej miłości, jednak jego zamysł jest zupełnie inny...

Jest to opowieść o drugiej wojnie światowej. Akcja rozgrywa się na terenie Francji, która owszem wypowiedziała Niemcom wojnę, jednak po bitwach Narodu i nad Sommą, gdzie zginęło wielu żołnierzy, bardzo szybko podpisała kapitulację. Odpowiedzialny za tę decyzję był marszałek Pétain. Francja przestała istnieć, powstało państwo francuskie, podzielone na dwie części: okupowaną i pozornie wolną. Jednak nawet tam, gdzie miała panować wolność, wielu ludzi żyło w niepewności, codziennie pojawiały się nowe dekrety pozbawiające ich kolejnych praw. W najgorszej sytuacji byli obcokrajowcy, uchodźcy z Węgier, Polski, Rumuni, Hiszpanii czy Włoch. Po pierwszej wojnie światowej Francja ich potrzebowała, to oni mieli pomóc w zaludnieniu kraju, który stracił na wojnie wielu swoich synów. Teraz nie byli już nikomu potrzebni, więc marszałek nie zamierzał martwić się ich losem, "nowy ład Pétaina miał być początkiem panowania nędzy, segregacji, odrzucenia, mordu i barbarzyństwa". Jednak wiele osób nie chciało się zgodzić na ten ład, chcieli walczyć z Niemcami. I o takich ludziach jest ta książka, o młodych bojownikach francuskiego Résistance. Swoją historię opowiedział Raymond Levy. Jest to opowieść o nim, jego bracie Claude'dzie i wielu innych ludziach, którzy mieli odwagę walczyć o wolność.

"Żyliśmy w strachu, ukrywaliśmy się, nie wiedzieliśmy, co przyniesie nam jutro, i do dziś trudno nam ożywić wspomnienie każdego dnia z tamtych lat".

Autor przybliża nam losy wielu wspaniałych osób, które miał okazję spotkać na swojej drodze. Opowiada nam ich historię i zwykle zdradza też jak zakończyło się ich życie. Niewielu z jego przyjaciół miało szansę przeżyć wojnę.

Jest to bardzo smutna opowieść o młodych i walecznych ludziach. Podczas gdy oni starali się stawiać opór okupantowi, państwo francuskie niestety zachowywało się wręcz przeciwnie. Nie tylko nie wspierało członków Résistance, ale również z nimi walczyło. To Niemcy byli ich wrogami, ale władze za wszelką cenę starały się utrzymać poprawne relacje z okupantem, zwalczały wszelkie próby buntu, a zamieszane w akcje osoby były zamykane w więzieniu, a potem rozstrzeliwane.

Jest to prawdziwa historia, która dzięki synowi Raymonda Levy'ego – Marc'owi – miała szansę ujrzeć światło dzienne. Takie książki ocenia się dużo trudniej, bo skoro napisało ją życie, to nie można kwestionować fabuły, ewentualnie sam sposób jej przedstawienia. W tym wypadku autorowi udało się oddać klimat tamtych czasów, przez co z łatwością mogłam wyobrazić sobie, wczuć się w trudne przeżycia naszych bohaterów. Wojenne losy Francji nie były mi zbyt dobrze znane, więc lektura tej książki była dla mnie też niezłą lekcją historii.

Mamy tu wielu wspaniałych bohaterów, jednak do niewielu z nich jesteśmy w stanie się przywiązać, bo ich życie jest bardzo kruche...

Książkę czyta się dobrze, jednak ja w trakcie tej lektury musiałam sobie robić co pewien czas przerwę, by odsapnąć od tych ponurych wydarzeń.

Zachęcam Was do tej niezbyt łatwej, ale bardzo wartościowej lektury.

Moja ocena: 8/10

Marc Levy, Dzieci wolności, Wydawnictwo Albatros Andrzej Kuryłowicz, 2009,
ISBN: 978-83-7359-903-1,
Str. 320.

Wszystkie cytaty pochodzą z recenzowanej książki. 

48 komentarzy :

  1. Zachęciłaś mnie i to bardzo, a to że lektura jest ponura i nie do końca łatwa w odbiorze bardziej mnie przyciąga niż odrzuca - zawsze można ją potraktować jako wyzwanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znałam nigdy żadnej Kornelii i chciałam Ci tylko powiedzieć, że Twoje imię jest niesamowite, bajeczne wręcz, strasznie mi się podoba.

      Usuń
    2. Podpisuję się pod tym, co napisała Basia. :)

      Usuń
    3. Dla mnie też podoba się imię Kornelia. I też żadnej Kornelii nigdy nie poznałam :)
      Podobnie jak Basia nie stronie od lektur ponurych i niełatwych w odbiorze. Ostatnio czytam dużo książek, których akcja dzieje się podczas wojny. Zapiszę sobie i tę na listę.

      Usuń
    4. Dziękuję dziewczyny! Muszę przyznać, że też lubię swoje imię i nie zamieniłabym go na żadne inne:)

      Usuń
    5. haha ale Ci wszystkie posłodziłyśmy :))) A książke także sobie dodam do chcę przeczytać.

      Usuń
  2. Książkę posiadam w swym księgozbiorze, więc wcześniej czy później na pewno po nią sięgnę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też książka przeleżała trochę czasu na półce, zanim się zabrałam za jej czytanie:)
      Przyjemnej lektury!

      Usuń
  3. Lubię podejmować takie wyzwania, ta treść mnie nie przeraża, a nawet zachęca ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Obecnie czytam inną książkę tego autora.Kiedy ją skończę przeczytam sobie tą powieść bo przyznam,że zachęciłaś mnie tą recenzją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za to ja jestem ciekawa recenzji Twojej aktualnej lektury:)

      Usuń
  5. Okładka faktycznie ciekawa.
    Tematyka wojenna zawsze mnie jakoś ponuro nastrajała, ale może spróbuję - czasem naprawdę watro! A do mnie zapraszam na wesołą rozdawajkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zaproszenie:) Uwielbiam rozdawajki!

      Usuń
  6. Bardzo lubię powieści których akcja rozgrywa się w czasach wojennych lub międzywojennych. Chętnie rozejrzę się za powieścią.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam jedną książkę tego autora i niestety nie spodobała mi się. Od tego czasu dość nieufnie podchodzę do jego twórczości, ale może rzeczywiście warto spróbować jeszcze raz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam innych książek tego autora, więc nie mogę się wypowiadać. Czytałam, że jest najbardziej cenionym francuskim pisarzem, więc myślę, że warto poznać jego twórczość i nie zrażać się jedną słabszą pozycją:)

      Usuń
    2. Pewnie masz rację, ale na razie jakoś nie mam ochoty na jego książki. Może w przyszłości zmienię zdanie :)

      Usuń
  8. ten cytat na początku postu jest świetny *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego muszę koniecznie poznać inne książki tego autora, bo chciałabym zobaczyć jak pisze na mniej przygnębiające tematy:)

      Usuń
  9. I takie trudne lektury lubię najbardziej..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, i chyba to one najdłużej pozostają w naszej pamięci.

      Usuń
  10. Historia na faktach, trudna, poruszająca - na pewno przeczytam... Właśnie takie książki są najbardziej wartościowe.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wydaje mi się, że to przygnębiająca książka. Ale jeśli będę miała okazję to przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest trochę przygnębiająca, zresztą jak większość książek wojennych, ale warto po nią sięgnąć.

      Usuń
  12. Lubię książki, które są dla mnie wyzwaniem. Interesuje mnie też tematyka II wojny światowej. Tytuł sobie zapisałam i poszukam. Może uda mi się znaleźć w mojej bibliotece. Moim zdaniem książki powinny podejmować trudne i bolesne tematy, dawać do myślenia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą. Cenię sobie książki, które wnoszą coś do naszego życia, pozwalają spojrzeć inaczej na pewne sprawy, po których przeczytaniu świat nie jest już taki sam.

      Usuń
  13. Zachęcająca recenzja i cytaty też są piękne!

    OdpowiedzUsuń
  14. Już dwa razy miałam ją kupić, ale zawsze było przed dziesiątym :/ do trzech razy sztuka, pewnie się uda w końcu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi udało się kupić ją za mniej niż 10 złotych i myślę, że jak dobrze poszukasz, to też uda Ci się ją nabyć równie okazyjnie:)

      Usuń
  15. Miło przeczytać Pani opinie na temat książek , po dłuższej przerwie ! ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W blogowym świecie Korcia lub Kornelia:)
      Cieszę się, że do nas wróciłaś!

      Usuń
  16. Och, ależ zachęcająca i pozytywna recenzja :) Mam nadzieję, że uda mi się kiedyś dostać tę książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Tobie też przypadnie ona do gustu:)

      Usuń
  17. Może na wiosnę, bo na razie pogoda jest zbyt depresyjna na ponure książki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, faktycznie nie jest to lekka lektura.

      Usuń
  18. Levy. Często trafiam na jego książkę w cenie wyprzedażowej, kilka razy byłem już bliski jej kupienia. Po takiej recenzji następnym razem pewnie trafi do koszyka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też udało mi się znaleźć tę książkę w bardzo okazyjnej cenie i to w dużej mierze zadecydowało o zakupie:)

      Usuń
  19. Uwielbiam opowieści tego typu! Będę się rozglądać za tą książką :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Chętnie zajrzę, chociaż tematyka trochę smutna.

    OdpowiedzUsuń