wtorek, 30 czerwca 2020

Ewa Cielesz „Córka cieni”

Ewa Cielesz „Córka cieni”
„Córka cieni” to nie tytuł książki, a całej serii. Składają się na nią trzy powieści: „Siedem szmacianych dat”, „Obce matki” i „Burza przed cisza”. Muszę przyznać, że okładka pierwszej z nich skojarzyła mi się z dreszczowcem, ale czy słusznie? 

Adam wraz ze znajomymi spaceruje po bieszczadzkich bezdrożach. W lesie, z dala od cywilizacji znajdują opuszczoną chatę. Dom wywołuje mieszane odczucia. Gruba warstwa kurzu, która zalega na wszystkich powierzchniach, świadczy o tym, że od dawna nikt tu nie zaglądał, za to wnętrze robi wrażenie, jakby ktoś je tylko na chwilę opuścił i zaraz miał powrócić. Uwagę Adam przykuwa zeszyt, który okazuje się być pamiętnikiem. Chłopak postanawia go zabrać, nawet nie zdając sobie sprawy, jak fascynującą lekturą się okaże. Adam zatapiając się w opisanej historii zapomina o otaczającej go rzeczywistości i przenosi się w czasie. 

Ewa Cielesz „Córka cieni”

Jest rok 1939. Magdalena poznaje Piotra, jednak jej rodzice nie godzą się na małżeństwo z ubogim kelnerem. Młodzi uciekają z Konstancina w Bieszczady, tam dzięki pomocy księdza mogą się zaszyć w ubogiej chacie w sercu lasu. Duchowny udziela im też sakramentu małżeństwa. Ich życie nie jest łatwe, ale mają siebie i swoją miłość. Jednak czy to wystarczy? Czy również tam dotrze wojna razem z całym jej okrucieństwem? 

Przez trzy tomy razem z Adamem śledzimy losy Magdaleny i jej bliskich, zatapiamy się w fascynującej rzeczywistości, czasami bardzo trudnej, pełnej goryczy, strachu i cierpienia, ale też niepozbawionej miłości, szczęścia i optymizmu. Magdalena pochodziła z bogatego domu, a jednak potrafiła się odnaleźć w głuszy, gdy trzeba było okazała się bardzo dzielna, silna, pracowita i zaradna. Życie jej nie oszczędzało, zresztą nie tylko jej. Za serce chwyta historia Juliany, córki Magdaleny i Piotra, która mając kilka lat, musiała dorosnąć, na jej barki spadały różne obowiązki i problemy, przez wiele lat nie miała szans, żeby zagrzać gdzieś miejsca. Ciągle musiała uciekać, walczyć z przeciwnościami losu i złymi ludźmi. 

Ewa Cielesz „Córka cieni”

„Córka cieni” to piękna, wzruszająca i bardzo emocjonująca opowieść. Nie ma tu czasu na nudę ani wytchnienie, książka pochłania czytelnika, przenosi go w czasie i nie pozwala się odrywać. Śledzimy wydarzenia wojenne, ale też współczesne. Adam jest ważnym bohaterem tej historii, to dzięki niemu odkrywamy dawno zapomniane zdarzenia. Przyglądamy się jego życiu, obserwujemy dążenie do poznania zakończenia romantycznej historii. Bardzo lubię taką dwutorową konstrukcję powieści, dzięki której mamy podwójną dawkę emocji i wydarzeń. 

Teraz, gdy cała seria już za mną, zupełnie nie potrafię zrozumieć, jak okładka „Siedmiu szmacianych dat” mogła mi się skojarzyć z dreszczowcem. Teraz patrzę na nią zupełnie inaczej, dostrzegam na niej inne elementy niż za pierwszym razem. Ta słodko-gorzka opowieść o wielkiej miłości, rodzinie i radzeniu sobie w bardzo trudnych warunkach. O walce o przetrwanie, poszukiwaniu szczęścia i swojego miejsca na ziemi. O ludziach, dobrych i złych, o marzeniach i wielkiej determinacji. O stratach, wielu różnych stratach... To bardzo realistyczna opowieść, obok której trudno przejść obojętnie! 

Moja ocena: 9/10 

Ewa Cielesz, Córka cieni. Siedem szmacianych dat, Heraclon International Sp. z o.o., 2016, 
ISBN: 978-83-7927-656-1, 
Czas 10 godzin 55 minut. 
Ewa Cielesz, Córka cieni. Obce matki, Heraclon International Sp. z o.o., 2017, 
ISBN: 978-83-7927-739-1, 
Czas 11 godzin 16 minut. 
Ewa Cielesz, Córka cieni. Burza przed ciszą, Heraclon International Sp. z o.o., 2017, 
ISBN: 978-83-7927-825-1, 
Czas 13 godzin 55 minut. 

20 komentarzy :

  1. Świetna recenzja. Tytuł zapisuję. Bliskie mojemu sercu "klimaty" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo zachęcająco piszesz o tej książce. Będę miała ją na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezmiernie się cieszę. Seria jest warta uwagi, przynajmniej moim zdaniem. Jestem niezmiernie ciekawa, czy uznasz podobnie. :)

      Usuń
  3. Oooo, nie wiedziałam, że to cały cykl jest. Dobrze, że mnie oświeciłaś. Może kiedyś sięgnę, bo to w dużej mierze "moje" wątki i motywy. :)

    Uroczy prosiaczek na pierwszym zdjęciu. Sama robisz takie cuda, czy to nabyty skądś?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cykl polecam z całego serca i życzę wielu wrażeń.
      Prosiaczek jest dziełem mojej kuzynki - córcia dostała go od niej w prezencie. Faktycznie jest uroczy i dopracowany w każdym calu. Podziwiam ją, że włożyła w to tyle czasu i pracy, no i talentu. :)

      Usuń
  4. Czytałam.. pochłonęłam jednak według mnie co kolejny tom to słabszy :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Serię powinnam poznać od początku, ale czuję, że może mi się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem bardzo ciekawa tej serii i tego czy we mnie również wzbudzi emocje. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, że ta seria mogłaby mi się spodobać :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy o tej serii nie słyszałam. Pierwszy raz o niej coś przeczytałam i coś czuję, że po nią sięgnę.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  9. lubię książki o książkach - a tutaj jeszcze ten czas

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem po lekturze, a właściwie to po odsłuchu. Pierwsza część najbardziej wpada w moje gusta!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. Faktycznie jest najlepsza, ale całość wypada też świetnie.

      Usuń
  11. Nie słyszałam o tej serii, ale myślę że warto dać jej szansę i jak najbardziej bliżej się z nią zapoznać :)
    Pozdrawiam ciepło ♡

    OdpowiedzUsuń