czwartek, 9 marca 2017

Matthew Gregory Lewis „Mnich”

Matthew Gregory Lewis „Mnich”
„Mnich” Matthew Gregory'ego Lewisa to świetny przykład powieści gotyckiej. Rzadko zdarza mi się czytać tego typu utwory, ale muszę przyznać, że mają one swój niepowtarzalny urok. Lewis napisał tę powieść w bardzo młodym wieku, bo nie mając nawet dwudziestu lat i do tego w bardzo szybkim tempie. Autor nie miał problemów z wydaniem tego dzieła, za to natychmiast po pojawieniu się książki w sprzedaży, wywołała ona skandal. Ale jak wiadomo, nie ma lepszej reklamy niż oburzeni czytelnicy. Książka stała się popularna, a niebawem też zaczęła inspirować innych twórców. Doczekała się też kilku ekranizacji. Jednak czy powieść, która bulwersowała pod koniec osiemnastego wieku, nadal zaskakuje i fascynuje?

Kościół Kapucynów jest wypełniony po brzegi. Wierni tłoczą się, by posłuchać kazania ojca Ambrozja, chociaż są i tacy, którzy znaleźli się tu z zupełnie innej przyczyny. Dwaj kawalerowie zwracają uwagę na rozmowę przeuroczej panienki ze zdecydowanie mniej sympatyczną damą. Ta pierwsza wzbudza ich zachwyt, więc ustępują paniom miejsca i próbują z nimi zawiązać znajomość. Dysputę przerywa pojawienie się Ambrozja, w kościele nastaje cisza. Piękna Antonia wpatruje się w opata jak w obrazek, a gdy ten zaczyna przemawiać, to „dźwięk jego głosu zdawał się przenikać do głębi jej duszy”. Chociaż kazanie trwa dosyć długo, to słuchacze i tak czują pewien niedosyt, że tak szybko się kończy. Uprzejmi kawalerowie – Lorenzo de Medina i hrabia d'Ossario – żegnają się z piękną Antonią i jej ciotką Leonellą. Druga z pań jest przekonana o tym, że hrabia jest nią zachwycony. Prawda jest zupełnie inna, a jedyną która wpadła mężczyznom w oko, a w szczególności Lorenzowi, jest Antonia. Dziewczyna niewiele mówiła, ale ten uważa ją za roztropną, młodą i ładną. Idealna kandydatka na żonę. Już nawet zaczyna sobie wyobrażać ich ślub... Gdy zostaje sam, marzenia przechodzą w sen, który okazuje się być koszmarem. Lorenzo budzi się na kościelnej posadzce. Chwilę później zjawia się hrabia i zapowiada wspaniałe widowisko. Pojawia się domina Klarysek wraz z całym orszakiem pięknych mniszek, które ma wyspowiadać ojciec Ambrozjo. Jest wśród nich siostra Lorenza, którą jak się niebawem okazuje, kocha hrabia. Mężczyzna przekazuje mniszce list, który niestety wpada w ręce Ambrozja i ściąga na młodą dziewczynę duże kłopoty...

Matthew Gregory Lewis „Mnich”
Tę powieść czyta się świetnie, doskonale wyczuwalna jest tu groza, nie brakuje elementów erotycznych, chociaż niektóre są dosyć niesmaczne. Bez wątpienia „Mnich” zaskakuje, przykuwa uwagę i fascynuje. Mamy tu bardzo różne postacie, jedne bez skazy, inne zepsute do szpiku kości, ale są też takie, w których umysłach nieustannie toczy się walka dobra ze złem. Kościół i klasztor stają się tłem bardzo dramatycznych wydarzeń, a spora część zakonników zdaje się, że zupełnie zapomniała czym jest miłosierdzie i wybaczenie. To naprawdę fascynująca galeria postaci.

Łatwo jest być świętym w świecie pozbawionym pokus. Doskonale przekonał się o tym ojciec Ambrozjo. Od momentu gdy stał się opatem klasztoru, musiał wyjść z ukrycia, stał się człowiekiem szanowanym i podziwianym. A stąd już niedaleko do pychy, ale to dopiero początek przewin Ambrozja... Książka pokazuje ludzką obłudę, to jak łatwo oceniamy innych, chętnie stajemy się sędziami, którzy ferują wyroki. Szczególnie niebezpieczny jest rozwścieczony tłum, który nie zatrzyma się przed niczym. Widzimy tu też ludzkie słabości, którym niewielu jest się w stanie oprzeć i poznajemy zło w czystej postaci. W fabułę wkradają się zjawiska nadprzyrodzone, ludzie i miejsca wprost z najgorszych koszmarów.

„Mnich” to błyskotliwa i pełna grozy powieść, ale to również ballady i wiersze Lewisa, które autor umiejętnie wplata w fabułę. Znajdziemy tu także ciekawe rysunki – drzeworyty George'a Tute'a – które wzbogacają to dzieło i bez wątpienia oddają klimat powieści. Śledzimy bieżące wydarzenia, wsłuchujemy się we wspomnienia bohaterów, ale też poznajemy ich marzenia i nadzieje.

Matthew Gregory Lewis „Mnich”
Powieść Lewisa mimo upływu lat nadal fascynuje, ale też zaskakuje, budzi przeróżne emocje – od zachwytu po obrzydzenie. Autorowi mimo młodego wieku udało się stworzyć bardzo złożone dzieło i co ciekawe, wykreowana przez niego rzeczywistość zupełnie nie pasuje do spokojnej natury Lewisa. To jedna z tych powieści, które powinno się znać.

„Zły utwór niesie ze sobą należną mu karę: wzgardę i śmieszność. Dobry wzbudza zawiść i nakłada na autora tysiące upokorzeń. Spotyka się on z napaściami stronniczej i złośliwej krytyki. Jeden doszukuje się błędów w ułożeniu dzieła, drugi w stylu, trzeci w nauce moralnej, którą autor stara się wpoić w serce czytelnika, a ci którym nie udało się doszukać mankamentów w książce, zajmują się piętnowaniem autora. (…) Czy piszesz źle, czy dobrze, bądź pewien, że nie unikniesz przygany”.

Moja ocena: 9/10

Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Vesper.



Matthew Gregory Lewis, Mnich, Vesper, 2016,
ISBN: 978-83-7731-246-9,
Str. 460.


 Czytam zekranizowane książki


Recenzja bierze udział w wyzwaniach:  "Czytamy nowości"  oraz "Czytam zekranizowane książki".

Cytaty pochodzą z recenzowanej książki.


16 komentarzy :

  1. Przyznam, że nie czytałam. Może się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto poznać to dzieło. Chociaż ma swoje lata, to nie straciło swego uroku.

      Usuń
  2. Jeszcze nie przeczytałam, ale jestem jej ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam. Warto zmierzyć się z tą pozycją.

      Usuń
  3. Czytałam, dobra książka, ma swój klimat :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ballady i wiersze zapewne są ciekawym dodatkiem do fabuły. Chętnie sprawdzę, czy mam rację.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to ciekawe i niezbyt często spotykane. Warto przeczytać całość.

      Usuń
  5. Czytałam i potwierdzam, że ma swój niepowtarzalny klimat, a do tego to wydanie jest bardzo ciekawe:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rewelacyjna książka, zrobiła na mnie duże wrażenie, niesamowity klimat, świetna znajomość ludzkiej natury, zdecydowanie warto po nią sięgnąć. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pełni się z Tobą zgadzam i gorąco polecam tę lekturę. Książka robi wrażenie i zapada w pamięć.

      Usuń
  7. Brzmi całkiem ciekawie, chętnie sięgnę po tę książkę, wydaje się być mocno klimatyczna :)

    OdpowiedzUsuń