poniedziałek, 17 października 2016

Artur Urbanowicz "Gałęziste"

Artur Urbanowicz "Gałęziste"

Muszę przyznać, że bardzo zaintrygowała mnie okładka książki Artura Urbanowicza, z resztą sam tytuł też był dla mnie bardzo zagadkowy. Z okładkowego zdjęcia wieje grozą, chociaż sama zastanawiałam się dlaczego. Może przez tę postać jakby przybitą do drzewa? Przez brak kolorów? Fakt, że drzewa są pozbawione liści? Cóż, okładka jest wybitnie dobra, a jak z zawartością?

Anna Żukowska odwiedziła grób swojego ojca, a następnie zamierza pojechać do chorej matki. Przyjechała w rodzinne strony na Suwalszczyznę aż z Poznania. Żeby szybciej dotrzeć do celu i w końcu odpocząć po długiej podróży, postanawia pojechać krótszą drogą przez las, niemal nieuczęszczaną, znacznie gorszej jakości, ale prowadzącą praktycznie w linii prostej do Nowinek. Niestety nie jest to dobra decyzja, leśna dróżka obfituje w różnego rodzaju koleiny i wyboje, ale też spore kałuże. I to właśnie w jednej z nich grzęźnie auto Anny. Nie pomaga podkładanie gałązek pod koła, kolejne próby ruszenia z miejsca kończą się fiaskiem. Kobieta niestety musi się poddać. Oczywiście, jak łatwo zgadnąć, nie może wezwać pomocy, bo w lesie nie ma zasięgu sieci komórkowej. Na przypadkową pomoc też nie może liczyć, bo kto o tej porze wybiera się do lasu? Nikt. Pozostaje jej pieszo dojść do rodzinnego domu. Teoretycznie nie powinno być daleko, bo sporą część drogi już przejechała. Zabiera więc z samochodu torebkę oraz parasol i wyrusza. Nastaje noc, a deszcz ani na chwilę nie przestaje padać.

"Droga zdawała się nie mieć końca, a las, zamiast rzednąć, stawał się coraz gęstszy... Nie dało się tego nie zauważyć nawet pomimo mroku".

Anna na dobre utyka w lesie, mimo iż cały czas idzie prosto, nie może trafić na żadną osadę, do tego wydaje jej się, że ktoś ją obserwuje. Ma wrażenie, że w oddali dostrzega jakąś postać...

Karolina i Tomek są studentami. Zaplanowali, że przerwę wielkanocną spędzą na Suwalszczyźnie. W sumie był to plan Karoliny. Dziewczyna za wszelką cenę chciała uratować ich związek, który w ostatnim czasie nie miał się najlepiej. Tomek nie do końca się z nią zgadzał, uważał, że przesadza i że wszystko jest dobrze. Na wyjazd zgodził się tylko dlatego, że alternatywą było spędzenie Świąt z rodzicami u jakiejś dalekiej i praktycznie nieznanej mu ciotki. Wybrał mniejsze zło, czyli wypad z Karoliną.

Po drodze zabrali dwójkę autostopowiczów i otarli się o śmierć. Tomek w trakcie prowadzenia auta wpadł w hipoglikemię i tylko dzięki interwencji Karoliny wszyscy wyszli z tego cało. Sprawą zainteresowała się miejscowa policja, podejrzewając, że kierowca był pod wpływem alkoholu lub środków odurzających, ale na szczęście nieporozumienie udało się wyjaśnić. Odwieźli autostopowiczów na miejsce, niestety gdy sami trafili pod adres pensjonatu, w którym zarezerwowali pokój, okazało się, że nikogo tam nie ma. Telefonicznie dowiedzieli się, że właściciele zupełnie o nich zapomnieli i wyjechali. Jednak w ramach rekompensaty obiecali załatwić im inny nocleg, i to niemal gratis, bo miało ich to kosztować tylko zaliczkę, którą już zapłacili. Skruszeni właściciele pensjonatu obiecali pokryć resztę kosztów.

Zgodnie z instrukcją Karolina i Tomek jadą do wsi położonej w lesie, nieopodal cmentarza Jaćwingów. Wita ich tam piękna Natalia i znacznie mniej sympatyczna jej babcia. Miejsce nie wydaje się złe, może nie jest komfortowo, ale skoro będą mieszkać za darmo, to młodzi ludzie nie zamierzają narzekać. Jest jednak w tym miejscu coś przerażającego. Najgorsze są noce. Nawiedzają ich wtedy dziwne sny i przeczucia. Tomek natyka się na nagą Natalię i ktoś usiłuje wejść do ich pokoju, na szczęście zamkniętego na klucz. Natalia próbuje uwieść chłopaka, który z trudem opiera się jej wdziękom... A to dopiero początek, najgorsze dopiero nastąpi...

"Gałęziste" to thriller, przerażający i intrygujący. Został on osadzony w pięknym krajobrazie Suwalszczyzny, która skrywa wiele tajemnic i ciekawych historii. Las, który ma dawać wytchnienie i uspakajać nerwy, okazuje się być straszny i wszechwładny. Tu wydarzenia realne zderzają się z legendami, wierzeniami i zjawiskami zupełnie niewytłumaczalnymi.

Karolina jest osobą głęboko wierzącą i poukładaną, ma też dobre serce. Tomek natomiast jest ateistą i człowiekiem porywczym. On lubi wypić, nawet mimo swojej cukrzycy, ona jest abstynentką, która co jakiś czas ratuje życie swojemu chłopakowi. W codziennym życiu różnice poglądów i charakterów często dają im się we znaki i trudno nazwać ich zgodną parą. Na Suwalszczyźnie mieli się wyciszyć i pogodzić, znaleźć receptę na uleczenie ich związku. Niestety jest zupełnie inaczej. Artur Urbanowicz świetnie opisuje obie postacie, daje nam możliwość poznania ich marzeń, przemyśleń i obaw.

Książkę czyta się świetnie, chociaż muszę przyznać, że na początku niektóre sceny trochę mi się dłużyły. Kilka małych cięć chyba wyszłoby tej powieści na zdrowie. Mniej więcej od połowy ten problem znika i książka pochłania bez reszty. Wcześniej też jest dobra, ale od tego momentu staje się świetna. Dzieje się tu dużo, większość rzeczy trudno logicznie wyjaśnić. Kilkakrotnie miałam też pewne wątpliwości, czy autor nie zapomniał o kilku kwestiach i się w pewnych miejscach nie zagalopował. Okazuje się jednak, że nie i pod koniec wszystkie moje wątpliwości zostały rozwiane.

"Gałęziste" to świetna, skomplikowana i dopracowana powieść, która zabiera nas w przerażającą podróż. Książka daje do myślenia, porusza trudne tematy wiary, wywołuje mnóstwo emocji, zaskakuje i fascynuje. To z pewnością pozycja warta uwagi, szczególnie dla fanów opowieści z dreszczykiem. Ja jestem zachwycona, chociaż muszę przyznać, że po tej lekturze długo nie zapuszczę się samotnie do lasu...

Oczywiście polecam!

Moja ocena: 8/10

Za możliwość przeczytania tej książki i piękną dedykację dziękuję Autorowi.

Artur Urbanowicz


Artur Urbanowicz, Gałęziste, NovaeRes, 2016,
ISBN: 978-83-8083-016-5,
Str. 462.

Cytat pochodzi z recenzowanej książki. 

Gałęziste [Artur Urbanowicz]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Recenzja bierze udział w wyzwaniach:   "Polacy nie gęsi""Kryminalnym wyzwaniu"   oraz "Historia z trupem".

24 komentarze :

  1. Ja nie miałam tego odczucia dłużyzny, podobał mi się styl opisowy autora i myślę, że dodawał bardziej wyrazistego klimatu. To prawda, że książka porusza też wiele ważnych tematów i naprawdę warto po nią sięgnąć. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dużo o tej książce dobrego już czytałam. Niestety, nie będę jej czytać bo jestem cykorem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem strachliwa, a jednak dałam radę, więc może i Ty się skusisz? :)

      Usuń
  3. Coś dla mnie☺ Ja uwielbiam się bać podczas czytania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zabieraj się jak najszybciej za czytanie. :) Polecam!

      Usuń
  4. Uwielbiam tę książkę. Na początku nie byłam do końca przekonana, bo jestem bardzo bojaźliwa, ale ciekawość zwyciężyła i bawiłam się wybornie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przyciąga to, że książka jest dopracowana i intryguje.

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę powiedzieć, że zainteresowałaś mnie tą pozycją. Jutro o nią zapytam w bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że książka czekała na Ciebie. :)

      Usuń
    2. Niestety nie :(
      Lecz bibliotekarka zapisała sobie tytuł tej książki, więc podejrzewam, że wszystko w najbliższej przyszłości ;)

      Usuń
    3. Super, że można liczyć na bibliotekarkę.. :)

      Usuń
  7. Historia brzmi naprawdę intrygująco, ale obawiam się, że mogłaby mnie nieco przerazić, więc chyba sobie jednak odpuszczę. ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka spodobała mi się od pierwszych stron, natychmiast chwyciłam jej klimat, naprawdę warta polenienia. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kusi mnie ta książka, ale muszę jednak spasować, bo za dużo innych lektur czeka na mnie w kolejce do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czuję się zaintrygowana :)
    Z chęcią przeczytam, jeśli znajdę czas.
    Pozdrawiam serdecznie!

    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. zaciekawiłaś mnie tą pozycją
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń