niedziela, 14 sierpnia 2016

Fascynacje dwulatki

Fascynacje dwulatki

Moja córka ma dwa latka i jest wielką fanką świnki Peppy i zwariowanej Maszy. Oglądanie bajek staramy się jej ograniczać, ale trudno zupełnie to wyeliminować. Na szczęście oprócz filmów animowanych jest też mnóstwo innych atrakcji z ulubionymi bohaterami Aurelki. Jest wiele książek, przeróżne puzzle, zabawki, pluszaki, gry, ciuchy... Dzisiaj opowiem Wam o kilku książeczkach i puzzlach z Peppą i Maszą.

"Zabawy i Wielkie Sprawy": "Czerwone buciki" i "Tata trenuje"

Zacznę od dwóch książeczek z serii "Zabawy i Wielkie Sprawy": "Czerwone buciki" i "Tata trenuje". W pierwszej z nich czytamy, że Peppa zgubiła swoje buciki i musi kupić nowe, a w drugiej tata świnka postanawia poprawić swoją formę. Być może znacie te dwie historyjki z filmów animowanych. Fajnie dla odmiany móc je przeczytać, ale przyznam, że wolałabym mieć możliwość poznania nowych opowieści o Peppie, takich, których jeszcze nie oglądałam. Dzieciakom znajomość treści rzadko przeszkadza, oczywiście gorzej z nami... Czytanie po raz setny tej samej bajki to prawdziwa próba cierpliwości.

"Zabawy i Wielkie Sprawy": "Czerwone buciki" i "Tata trenuje"

Wracając jednak do książeczek, to ich wydanie nie jest "dziecioodporne". Broszurowe okładki naszych publikacji są już trochę pogniecione. W środku znajdziecie kolorowe ilustracje na ładnym kredowym papierze. Czytając "Czerwone buciki" zauważyłam pewną nieścisłość. Na jednym rysunku Peppa narzeka, że nie ma już żadnych butów, a na drugim ma swoje stare obuwie. Wydało mi się to trochę dziwne... Jestem bardzo ciekawa, czy Aurelka kiedyś zwróci na to uwagę. Generalnie polecam Wam tę serię. Historyjki są ciekawe i bardzo zabawne, i to nie tylko dla najmłodszych. Aurelka bardzo je lubi i pewnie dlatego już tak wymęczyła te dwie książeczki. Myślę, że małych fanów świnki Peppy nie muszę namawiać do lektury tych krótkich opowieści. Warto je mieć na półce.

Zabawy w Wielkie Sprawy. Tata trenuje, Media Service Zawada, 2013,
ISBN: 978-83-7550-865-9,
Str. 24.

Moja ocena: 7/10

Zabawy w Wielkie Sprawy. Czerwone buciki, Media Service Zawada, 2013,
ISBN: 978-83-7550-866-6,
Str. 24.

Moja ocena: 6/10

"Baby. Peppa Pig. Moje pierwsze puzzle"

Gorąco polecam Wam też puzzle "Baby. Peppa Pig. Moje pierwsze puzzle". Są one dedykowane dla dzieci powyżej drugiego roku życia, ale myślę, że spokojnie mogą się nimi też bawić młodsze dzieci. Aurelka miała około osiemnastu miesięcy, gdy je dostała i już wtedy świetnie sobie z nimi radziła. W pudełku znajdziemy cztery układanki. Każda z nich składa się z innej ilości puzzli – od dwóch do pięciu elementów. Ich wykonanie zasługuje na uznanie. Elementy są duże i zrobione z tektury o grubości 4 mm, co sprawia, że maluchy nie mają problemów z ich złapaniem i układaniem. Nie musimy się też obawiać, że szybko się zgubią czy ulegną zniszczeniu. Nasz zestaw układany był już setki razy i po samych puzzlach tego nie widać. Gorzej ma się opakowanie, ale trzeba przyznać, że dużo przeszło.

Baby. Peppa Pig. Moje pierwsze puzzle, Trefl,
2,3,4 i 5 elementów.

Moja ocena: 10/10

Trefl Puzzle. Świnka Peppa

Bardzo podoba mi się też inna propozycja Trefla – piętnastoelementowe puzzle "Świnka Peppa". Układamy je w tekturowej ramce. Puzzle są mniejsze od tych z poprzedniego zestawu, ale i tak spore i wygodne w układaniu. Ten komplet dedykowany jest dla dzieci powyżej trzeciego roku życia, ale Aurelka od ukończenia dwóch lat dzielnie sobie z nimi radzi i wprost je uwielbia.

Trefl Puzzle. Świnka Peppa

Trefl Puzzle. Świnka Peppa, Trefl,
15 elementów.

Moja ocena: 10/10

"Bajkowa akademia. Świat zawodów"

Znacznie gorszy jest zestaw "Bajkowa akademia. Świat zawodów". Mamy tu pięcioelementowe układanki, w ramach których mamy dopasować do poszczególnych bohaterów "Świnki Peppy" atrybuty związane z ich zawodami. Oprócz tego autorzy proponują jeszcze kilka innych zabaw z elementami tej układanki. Puzzle są spore, ale zbyt cienkie, przez co układa je się trudno i elementy łatwo się wyginają, a cała układanka szybko się rozpada. Przeznaczona jest ona dla dzieci powyżej czwartego życia i faktycznie maluchom nie ma sensu jej kupować. Starsze dzieci pewnie sobie z nią poradzą, ale nie mam pewności. Ten zestaw wydaje mi się niedopracowany i nieprzemyślany, dlatego go nie polecam.

Bajkowa Akademia. Świat zawodów, Trefl,
Osiem pięcioelementowych układanek.

Moja ocena: 4/10

Peppa Pig

Mamy też drewniane puzzle z Peppą. Są one dwuelementowe i musimy dopasować głowę do reszty stroju sympatycznej świnki. Zestaw jest estetycznie wykonany, elementy są duże, a całość zapakowana jest w wygodne drewniane opakowanie. Na wieczku znajdziecie specjalne wgłębienie, które ma ułatwić maluchom układanie, ale oczywiście puzzle można układać gdziekolwiek. My często zabieramy ten zestaw w podróż, bo nie zabiera dużo miejsca.

Peppa Pig, Golden Bear Products Ltd.,
Osiem dwuelementowych układanek.

Moja ocena: 8/10

"Wielka kolekcja bajek o przygodach Maszy i Niedźwiedzia"

Nasza kolekcja z Maszą jest znacznie mniejsza, ale też systematycznie się powiększa. Zacznę od "Wielkiej kolekcji bajek o przygodach Maszy i Niedźwiedzia". Znajdziecie w niej kilka z bajek, które fani Maszy pewnie już znają z telewizji. Chociaż są to te same opowieści i przyznaję, że liczyłam na przynajmniej część nowych historyjek, to i tak uważam, że warto mieć tę książeczkę, bo to świetna zachęta do wspólnego czytania. Pomysłowej i psotnej Maszy chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Bardzo lubimy te bajeczki, chociaż niekiedy zastawiam się nad ich wartościami edukacyjnymi. Masza jest bardzo psotną dziewczynką i mam nadzieję, że jej przygody nie staną się inspiracją dla mojej córki.

"Wielka kolekcja bajek o przygodach Maszy i Niedźwiedzia"

Książeczkę gorąco Wam polecam. To świetna zabawa dla małych i dużych, zabawna i z dużym przymrożeniem oka.

Opracowanie zbiorowe, Wielka kolekcja bajek o przygodach Maszy i Niedźwiedzia, Egmont, 2015,
ISBN: 978-83-281-0813-4,
Str. 128.

Moja ocena: 7/10

"Wielka kolekcja bajek o przygodach Maszy i Niedźwiedzia"

Na koniec chcę Wam opowiedzieć o puzzlowej książeczce "Masza i Niedźwiedź. Kim dziś zostanę?", w której to znajdziecie cztery dziewięcioelementowe układanki i opowieść o czterech wcieleniach Maszy. Książeczka jest kartonowa, dobrze wykonana i dosyć ciekawa. Zdecydowanie bardziej od historyjek podobają mi się puzzle. Tekst niestety nie zachwyca. Okienka na układanki są ciasne, żeby elementy nie wylatywały w trakcie przewracania stron, co jednak trochę utrudnia układnie. Książka przeznaczona jest dla trzylatków i starszych dzieci, ale Aurelka już ją układa i dobrze sobie z nią radzi. Cóż, chodzi pewnie o względy bezpieczeństwa. Na szczęście Aurelka nie próbuje konsumować puzzli, zdecydowanie woli je układać.

Marta Jamrógiewicz, Masza i Niedźwiedź. Kim dziś zostanę?, Egmont, 2016,
ISBN: 978-83-281-1298-8,
Str. 8.

Moja ocena: 6/10

Nasza kolekcja rozrasta się w zastraszającym tempie. Dopóki zabawki leżą na półce to jest dobrze, ale gdy Aurelka postanowi rozrzucić wszystko po podłodze, to nie jest już różowo, szczególnie że nie ma pokoju tylko dla siebie. Niekiedy trzeba się dobrze przyjrzeć, by pod stertą puzzli, klocków, książek i innych zabawek dojrzeć podłogę. Ze sprzątaniem też bywa różnie, ale pracujemy nad tym. Podejrzewam, że większość rodziców ma podobny problem. Czy Wasze pociechy też uwielbiają Peppę i Maszę?


" Czytam zekranizowane książki"


Recenzja bierze udział w wyzwaniach: "Czytam zekranizowane książki", "Dziecinnie..." oraz "Łów słów".

20 komentarzy :

  1. Nie mogę się nadziwić, że taka prosta, rysunkowa bajeczka jest lubiana przez wszystkie dzieci. Moje wnusie też ją bardzo lubiły :) Maszy natomiast nie znamy :( Aurelka - śliczności do schrupania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Gorąco polecamy Maszę. :) Może ta mała psotnica podbije serca dziewczynek. Peppa to faktycznie fenomen. Pomysł świetny, grafika oryginalna i fabuła na tyle prosta, że rozumieją ją już maluchy. Moja mama też nie pojmuje, co dzieci w tym widzą i dlaczego te świnki mają oczy po jednej stronie twarzy. :) Przesyłamy buziaki dla babci i jej ukochanych wnuczek!

      Usuń
  2. Mój synek jak był młodszy też uwielbiał Peppę :). Teraz ma już 6 lat i trochę ta fascynacja osłabła, ale książeczki ze świnką Peppą dalej lubi pooglądać od czasu do czasu ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas pewnie niebawem też się to zmieni. :)

      Usuń
  3. Mój bratanek kochał zarówno Peppę jak i Maszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Słodka malutka:)
    Świnka Peppa już za nami, ale też ją bardzo lubiła moja córka:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książeczki z Maszą są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bajki nie dla mnie, ale jaka słodka dziewczynka na zdjęciach! ;) Też bardzo lubiłam układać puzzle jak byłam mała i zostało mi to do dzisiaj, tylko teraz potrzebuję zdecydowanie większej ilości kawałków. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Też uwielbiam puzzle, tylko jakoś rzadko znajduję na to czas. Poza tym z małym dzieckiem pewnie ciężko byłoby to zrobić. Aurelka szybko zdekompletowałaby moje puzzle. :)

      Usuń
  7. Śliczna córeczka:) Mój synek nigdy nie był zainteresowany przygodami Peppy, ale książeczki bardzo fajne. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. O Maszy słyszałam wiele dobrego :)
    Jakie Twoja córcia ma loczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie obcinałam jej włosków. Obawiam się, że po pierwszych postrzyżynach loczki znikną, ale mogę się mylić. Zobaczymy. :)

      Usuń
  9. Ja zaliczam się do fanów świnki Peppy :) Maszę też uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ani trochę się nie dziwię. Też lubię te bajki, chociaż ostatnio mam ich trochę przesyt. :)

      Usuń
  10. Jaką Twoja córeczka ma skupioną minkę :) Moje dziecię akurat nie lubiło tej świnki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam złapać uśmiechniętą minę, ale nie wyszło. :)
      W trakcie układani puzzli faktyczni jest bardzo skupiona. Książeczki też niekiedy tak działają.

      Usuń