niedziela, 3 kwietnia 2016

Jørn Lier Horst w Pile

Jørn Lier Horst w Pile

Ze względu na dużą ilość obowiązków zawodowych, małe dziecko i fakt, że mieszkam na prowincji i praktycznie wszystkie ciekawe imprezy odbywają się daleko od mojego miejsca zamieszkania, ciężko jest mi dotrzeć na jakiekolwiek spotkanie autorskie. Jest jedna impreza, na którą mam szansę zajrzeć, bo odbywa się blisko. Jednak żeby nie było zbyt słodko, to muszę dodać, że data tego przedsięwzięcia koliduje z dwiema rodzinnymi uroczystościami. To jest główna przyczyna, dlaczego trzy poprzednie edycje przeszły mi koło nosa. W tym roku jednak uparłam się, że tam dotrę. Dlaczego? Kryminalną Piłę, bo o tej imprezie mowa, odwiedzić miał Jørn Lier Horst, jeden z moich ulubionych skandynawskich twórców powieści kryminalnej. Horst dotarł do Piły, dotarłam więc i ja.

Kryminalna Piła 2016
Na spotkanie z prokurator Małgorzatą
 Ronc niestety nie zdążyliśmy.
Oczywiście Horst nie był jedynym gościem tej imprezy. Uświetnili ją swoją obecnością też Ryszard Ćwirlej, PM Nowak, Marta Zaborowska, Joanna Opiat-Bojarska, prokurator Małgorzata Ronc i Janusz Leon Wiśniewski. Niestety większość z tych spotkań odbyła się w tygodniu, więc musiałam się obejść smakiem. Szkoda, bo pewnie było ciekawie. Zresztą rozmowy z autorami to niejedyne atrakcje. Bardzo jestem ciekawa Kryminalnej Gry Miejskiej czy Wieczoru Dobrego Kina. W tym roku udało mi się dotrzeć tylko na jedno spotkanie, za to to najbardziej mnie interesujące. Może w przyszłym wygospodaruję więcej czasu na tę imprezę, a tymczasem opowiem Wam o spotkaniu z Horstem.

Jørn Lier Horst to autor serii kryminałów z Williamem Wistingiem w roli głównej. W Polsce ukazują się one w dosyć oryginalnej kolejności, bo od końca (najpierw "Jaskiniowiec", potem "Psy gończe" i "Poza sezonem"). Jednak najnowsza powieść, "Ślepy trop", która niebawem ukaże się w Polsce, to jednocześnie ostatnie dzieło autora. Póki co nie miałam przyjemności jej poznać, ale mam nadzieję, że niebawem mi się to uda. Horst pisze nie tylko dla dorosłych. Jak zapewne pamiętacie, jest też twórcą serii dla młodszych czytelników zatytułowanej CLUE. Zainteresowanych odsyłam do recenzji: "Zagadka dna morskiego" i "Zagadka hien cmentarnych".

Kryminalna Piła

Hørst jest pisarzem, ale nie od zawsze. Wcześniej był szefem wydziału śledczego Okręgu Policji Vestfold. Z wykształcenia jest kryminologiem, psychologiem i filozofem. Przyznacie, że to bardzo obiecujące połączenie, jak dla twórcy kryminałów?

Autor jest bardzo otwartą osobą, jest ciekawym mówcą i człowiekiem. Ma ogromne poczucie humoru, dystans do otoczenia i duży luz. Widać, że spotkania z czytelnikami sprawiają mu sporo radości, że chętnie opowiada o swojej obecnej i wcześniejszej pracy oraz o życiu w Norwegii.

Kryminalna Piła

Tęskni za pracą śledczego, ale jest zadowolony ze swojego aktualnego trybu życia, z tego, że wstaje, kiedy chce, pisze, kiedy i gdzie chce. Pisze wszędzie. W pociągu, hotelu, domu... Pracę nad książką rozpoczyna w Excelu, gdzie powstaje zarys powieści. Kolejnym rozdziałom poświęca po jednej kolumnie. W ten sposób powstaje ramowy plan książki. Potem przenosi to wszystko to Worda, ubiera w zdania i często okazuje się, że bohaterowie zaczynają żyć swoim życiem i powieść odchodzi od pierwotnego planu.

Kryminalna Piła

Gdy zaczynał pracę w policji marzył, by rozwiązywać takie sprawy jak Kurt Wallander z powieści Henninga Mankella i to mu się udało. Sam Kurt ze swoim malkontenctwem, samotnością i problemami z alkoholem na szczęście nie był jego wzorem. Zresztą William Wisting, bohater powieści Horsta, nie przypomina Wallandera. Wisting i jego córka Line to bardzo sympatyczna para, którą łatwo polubić i się do niej przywiązać.

Kryminalna Piła

Horst stara się oddawać jak najwierniej pracę śledczych, chociaż oczywiście pomija te najnudniejsze elementy, o których nikt nie chciałby czytać. Zaznacza, że praca w policji bardzo się zmieniła od momentu, kiedy zaczynał swoją karierę i nie chodzi mu wyłącznie o techniki, jakimi się posługują policjanci, czy budżet, który bardzo się w międzyczasie powiększył. Na początku jego kariery wśród przestępstw najwięcej było kradzieży radioodbiorników samochodowych, których dzisiaj już nikt praktycznie nie kradnie. Przestępczość w dużej mierze przeniosła się obecnie do internetu, co oczywiście wymusiło też zmianę metod pracy śledczych. W Norwegii spora ilość przestępców to obcokrajowcy, głównie z Europy Wschodniej. Często nie znają oni języka norweskiego, więc spora część środków z budżetu przeznaczana jest na tłumaczenie.

Kryminalna Piła

W powieściach innych autorów często zdarza się, że jeden dowód doprowadza do rozwiązania zagadki. Horst przyznaje, że jeden dowód może otworzyć sprawą, ale też ją zamknąć. Jednak na jednym dowodzie nie opiera się całego śledztwa, szuka się całego szeregu innych śladów i poszlak. Nie można się sztywno trzymać tego dowodu, bo może on wcale nie być wiarygodny. A im dalej zabrniemy w śledztwie, tym trudniej jest się cofnąć, przyznać się do błędu i szukać innych rozwiązań. Przez taki ślepy upór można skazać niewłaściwego człowieka.

Kryminalna Piła

Skandynawia w kryminałach często przedstawiana jest jako bardzo ponury i deszczowy kraj. Z pewnością pomaga to budować nastrój powieści, ale jak sam autor przyznał, niekiedy już brakuje pomysłów na opisanie deszczu...

Kryminalna Piła

Na koniec komendant Szkoły Policji w Pile, inspektor Piotr Leciejowski, wręczył autorowi statuetkę i pamiątkowy dyplom za wysoki artystyczny poziom, etyczną wrażliwość i merytoryczną wiarygodność w kreowaniu literackiego obrazu służby policjanta kryminalnego.

Kryminalna Piła

Kryminalna Piła

Ogólnie oceniam spotkanie bardzo pozytywnie, było ciekawie, momentami zabawnie. Jedynym mankamentem tej imprezy było kiepskie tłumaczenie. Tłumacz mówił cicho, czasami jakby zapominał o swojej roli i o tym, że ma w ręku mikrofon. Być może to jego debiut i był skrępowany swoją rolą. Mam nadzieję, że w przyszłości pójdzie mu lepiej.

Kryminalna Piła


Moje pierwsze spotkanie z Kryminalną Piłą z pewnością nie będzie ostatnim. Może w przyszłym roku spotkamy się w szerszym gronie. Tym razem z tłumu udało się wyłowić tylko jedną znaną blogerkę – AnnRK. Miło było spotkać Anię na żywo i być świadkiem, jak profesjonalnie zbiera materiały do swojej blogowej relacji z imprezy. Obie jesteśmy bardzo pozytywnie zaskoczone festiwalem i liczymy na równie ciekawych gości za rok. Regionalne Centrum Kultury w Pile i Szkoła Policji w Pile stworzyły imprezę, na którą z pewnością warto zwrócić uwagę.

Kryminalna Piła

Kryminalna Piła


20 komentarzy :

  1. Widać, że dużo się działo :) Bardzo ciekawa fotorelacja! Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie było mnie na wszystkich spotkaniach. Może za rok będzie lepiej. :)

      Usuń
  2. Zazdroszczę:) Też chciałam się wybrać, ale niestety to strasznie daleko ode mnie;/

    www.ksiazkoholiczka94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Kryminolog, psycholog, filozof i do tego pisarz - to rzeczywiście bardzo ciekawe połączenie. Relacja bardzo ciekawa, dzięki niej mogłam się poczuć troszeczkę tak, jakbym tam była :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Bardzo ciekawy facet, z poczuciem humory i otwartością.

      Usuń
  4. Ależ Ci zazdroszczę. Czytałam u Ani o tym kiepskim tłumaczu, szkoda...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chociaż raz rola się odwróciła. Zazwyczaj to ja Ci bardzo zazdroszczę. :)

      Usuń
  5. Nigdy nie sądziłam, że można pisać powieści w Excelu. Zawsze coś w nim obliczałam, ale to świetny pomysł. Robię sobie dużo notatek w Wordzie, ale teraz dopiero pomyślałam, że łatwiej będzie ująć jeden temat w Excelu. Całe życie się człowiek uczy :) Dzięki Koruniu za świetną relację :) Fajnie, że udało ci się spotkać z tak ciekawym człowiekiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie wpadłabym na pomysł, żeby pisać powieść w Excelu, ale jak się głębiej nad tym zastanowić, to ma to sens. :)
      Spotkanie było świetne, więc teraz mam ogromną ochotę na kolejne spotkania z autorami. :)
      Gorąco pozdrawiam!

      Usuń
  6. W mojej okolicy jest podobnie... O spotkaniach z autorami mogę jedynie pomarzyć... Twoja uśmiechnięta twarz mówi, że świetnie się bawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było świetnie. Może i w Twojej okolicy ktoś zorganizuje ciekawą imprezę. Nigdy nic nie wiadomo. :) Tego Ci życzę!

      Usuń
  7. Zazdroszczę Ci, ale niestety ja nie mogłam tam być :(
    www.nacpana-ksiazkami.blogspot.de

    OdpowiedzUsuń
  8. Trochę zazdroszczę. Ale i cieszę się Twoim szczęściem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawe wydarzenie. Szkoda, że nie mogłam w nim uczestniczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zazdroszczę Ci udziału w tych spotkaniach i bardzo żałuję, że nie pojechałam do Piły (byłam akurat w Poznaniu, więc miałabym bliżej niż z Warszawy). Czytałam zarówno powieści Horsta, jak i pani prokurator i chciałabym ich poznać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było bardzo sympatycznie, więc jest czego żałować. Myślę, że Horst jeszcze nie raz zagości w Warszawie, więc spokojnie nadrobisz. :)

      Usuń