niedziela, 2 marca 2014

Anna Ficner-Ogonowska "Zgoda na szczęście"

Anna Ficner-Ogonowska "Zgoda na szczęście"
Tak niedawno zaczynałam swoją przygodę z Hanką i Mikołajem, a obecnie za mną jest już trzeci tom ich przygód, na szczęście nie ostatni. Takie kilkutomowe powieści potrafią bardzo przywiązać czytelnika do jej bohaterów i potem ciężko jest się z nimi rozstać. Jesteście ciekawi, co tym razem pani Anna Ficner-Ogonowska przygotowała dla nas?

U Hanki i Mikołaja w końcu nastał długo wyczekiwany spokój, w końcu mamy trochę sielanki, dużo szczęścia i jeszcze więcej miłości. Para nie może się sobą nasycić, czemu przyglądałam się z dużą przyjemnością. Niestety nad Hanką wisi jedna chmura – obawia się ona rozmowy z Dominiką, w której to będzie musiała opowiedzieć jej o matce oraz o własnym bracie, który jest owocem romansu taty z ciocią Dominiki. Dziewczyna bardzo obawia się reakcji siostry, która wiadomo, że jest nieprzewidywalna. Trudno znaleźć dobry moment na to, by jej o wszystkim powiedzieć. Szczególnie teraz wydaje się, że nie jest to zbyt dobry czas na takie rewelacje – Dominika po urodzeniu Tomaszka stała się nadopiekuńczą matką, boi się spuścić synka chociaż na chwilkę z oka. Przez to Dominika zaniedbuje dom i męża, czym Hanka bardzo się martwi. Na szczęście z pomocą zjawia się ciotka Anna, która ma pomóc Dominice pogodzić obowiązki przy dziecku z innymi codziennymi sprawami, a może i jakoś załagodzić chorobliwy strach o synka.

Oczywiście na tym nie koniec rewelacji, ale więcej nie będę Wam zdradzać – zapraszam do lektury. Muszę przyznać, że ten tom podobał mi się bardziej niż poprzedni, w zachowaniach naszych bohaterów odnalazłam równowagę, której trochę mi brakowało w "Kroku do szczęścia". U Hanki w końcu pojawiła się ta tytułowa zgoda na szczęście, w końcu dba o Mikołaja, stara się wynagrodzić mu trudy, które musiał ponieść, by ją zdobyć, by podtrzymywać ją na duchu i wyciągnąć z depresji. Tworzą razem świetną parę.

Oczywiście ciotka Anna i pani Irena po raz kolejny dzielą się z nami swoimi mądrościami i ogromnym ciepłem. Mam wrażenie, że ta cała książka jest jak te dwie panie – rozgrzewa nasze serca, poprawia humory i przy okazji pokazuje nam, że wokół nas jest wiele powodów do radości, trzeba umieć je tylko dostrzec i zawalczyć o własne szczęście. Bardzo łatwo jest się wtopić w klimat tej powieści, wczuć w losy jej bohaterów i ich pokochać, za to po zakończeniu lektury nie zapomina się o nich zbyt szybko. Lektura tej książki jest jak rozmowa przy filiżance ulubionej herbaty z najlepszą przyjaciółką. Potrzebujecie lepszej rekomendacji?

Zgodę na szczęście” czyta się szybko i z dużą łatwością. Tym razem, podobnie jak w tomie pierwszym, autorka wplotła w tekst fragmenty z "Romea i Julii" Williama Szekspira, z tą jednak różnicą, że w tej części są one pozytywne i napawają optymizmem. Oczywiście "Zgoda na szczęście" to nie tylko sielanka, również w tym wypadku nie zabraknie problemów, zmartwień, małych zawirowań losu, ale w końcu to dzięki takim kłopotom łatwej jest nam później docenić szczęście i się nim cieszyć.

Zachęcam Was do lektury, która mam nadzieję, że i Was oczaruje.

Moja ocena: 8/10

Anna Ficner-Ogonowska, Zgoda na Szczęście, Wydawnictwo Znak, 2013,
ISBN: 978-83-240-2034-8,
Str. 576.

Książka bierze udział w wyzwaniach: "Polacy nie gęsi", "Europa da się lubić!", "Klucznik" oraz "Czytamy powieści obyczajowe".

Zgoda na szczęście [Anna Ficner-Ogonowska]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

49 komentarzy :

  1. Słyszałam wiele dobrego o książkach tej autorki, ale są one ciągle przede mną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że w końcu dasz się skusić:)

      Usuń
  2. Cieszę się, że przeczytałaś tę książkę! Uwielbiam całą serię i jestem w niej wręcz zakochana :) Czekam na kolejne powieści autorki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również. I pomyśleć, że gdyby nie mąż pani Ani, to nigdy byśmy tych książek nie przeczytały.

      Usuń
  3. Grubaśne to, prawie sześćset stron piechotą nie chodzi ;) Autorkę znam ze słyszenia/widzenia recenzji na blogach, sam jednak niczego spod jej pióra nie przeczytałem ;) Kiedyś, może, ale tylko w wypadku, gdy same do mnie trafią ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem i nie namawiam, bo nie wiem czy mężczyźnie te książki przypadną do gustu...

      Usuń
  4. Ta książka jest w moim spisie "poszukuję"! Jak na razie przeczytałam tylko pierwszy tom :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu trafią w Twoje ręce:) Ja miałam to szczęście, że udało mi się nabyć od razu trzy tomy, a czwarty tylko nieco później.

      Usuń
  5. ale Ci zazdroszczę, że przeczytałaś już 3 książki z Hanką i Mikołajem. ;) Muszę kiedyś przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czaję się na te książki od jakiegoś czasu, ale ciągle coś innego mi wpada w oko i ostatecznie sięgam po inne powieści. Muszę to jednak zmienić, bo wiele osób bardzo chwali twórczość Ficner-Ogonowskiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też robiłam dosyć długo podchody, ale jak już zaczęłam, to jak widać, idzie łatwo:)

      Usuń
  7. Niestety na tej części się zawiodłam. Za dużo powrotów do poprzednich części i momentami miałam wrażenie "gdzieś to już czytałam". Wydaje mi się, że autorka już nie miała pomysłu na "Zgodę..." i oprócz powtórzeń rozciągała wszystko maksymalnie w czasie robiąc z książki niesamowitą "cegłę". Pewnie gdyby ją skrócić o połowę książka byłaby zjadliwa :/ Nie wiem czy sięgnę po kolejną część, pomimo, że jest zaledwie chyba dwustu stronicowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. Mi te powroty do przeszłości akurat nie przeszkadzały i więcej zarzutów miałam do części drugiej. Część czwartą też mam w planach, zresztą już stoi na półce i czeka na swoją kolej. Czytałam raczej niezbyt pochlebne opinie na jej temat, więc nie spodziewam się cudu:)

      Usuń
  8. Od dłuższego czasu noszę się z zamiarem, aby poznać twórczość tej autorki. Na razie nie mam wolnych funduszy, ani innych możliwości, żeby zdobyć powyższą serię, ale może kiedyś mi się to uda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego Ci życzę. Może jakiś miły zajączek przyniesie Ci pierwszą cześć:)

      Usuń
  9. Muszę przeczytać, ale zacznę od 1 tomu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Na razie do książek tej pani mnie nie kusi. Może z czasem się to zmieni. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam akurat teraz czas na takie ciepłe, życiowe historie, więc może i Ciebie kiedyś dopadnie na nie chęć:)

      Usuń
  11. Tak, bardzo chciałabym, żeby mnie oczarowała. Mam w planach.

    OdpowiedzUsuń
  12. Powiem tak, co jedna część to dla mnie była gorszą. Tą przemęczyłam i to dość długo. Za dużo słodyczy, a Hanka mnie irytowała jak mało która bohaterka książkowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, mi po przedniej części ta słodycz była potrzebna. Hanka faktycznie ma talent do komplikowania sobie życia, ale w rzeczywistości też takich osób nie brakuje:)

      Usuń
  13. Seria fajna, dobrze się czyta, ale mnie Hanka już w 3. tomie trochę męczyła swoim niezdecydowaniem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hanka faktycznie ma trudny charakter, więc się nie dziwię, ale mnie bardziej irytowało jej zachowanie w drugiej części:)

      Usuń
  14. Oj widzę, że książka jest wspaniała! Musze koniecznie przeczytać! :) Już zapisuję sobie jej tytuł ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo chętnie bym przeczytała. Tylko ta okładka wydaje mi się taka... tandetna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu zawsze możesz ją czymś obłożyć:)

      Usuń
  16. Zapraszam na podsumowanie 6 odsłony Kryminalnego Wyzwania!
    http://miqaisonfire.wordpress.com/2014/03/03/472-podsumowanie-kryminalnego-wyzwania-6/

    OdpowiedzUsuń
  17. W związku z tym, że obserwujesz mojego bloga K JAK KSIĄŻKA http://kjakksiazka.blogspot.com chciałam Cie poinformować, że przeniosłam się na adres

    http://peronczwarty.blogspot.com

    Będzie mi ogromnie miło, jeśli będziesz nadal zaglądać do mnie i mnie obserwować, nie chciałabym stracić czytelników. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie poznałam jeszcze losów tych dwojga i bardzo żałuję. :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie czytałam jeszcze, ale tak ładnie o tym piszesz, że zapisuje nazwisko autorki i postaram się gdzieś ją zdobyć :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Witaj!
    Chciałabym serdecznie zaprosić do udziału w moim autorskim czytelniczym wyzwaniu pt. KLUCZNIK.
    W skrócie - polega ono na czytaniu książek posiadających zaproponowane comiesięczne kluczniki, czyli hasła-klucze.
    Szczegóły tutaj: http://recenzjeami.blogspot.com/2014/03/wyzwanie-czytelnicze-klucznik.html
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że dołączyłaś. Juz Cię dodałam :) I nie będę tam już spamowała tylko napisze tutaj, że oczywiście doliczam +4 punkty za spełnienie kluczników.
      Za każdym razem sprawdzam zgłoszoną pozycję - i gdy zaliczam będę zostawiała komentarz ze dodaję i za ile punktów - to tak informacyjnie ;)
      Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  21. Moja mama jest w trakcie czytania "Alibi na szczęście", mnie niestety przeraża objętość książki i na razie sobie ją odpuszczam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie jest spora, ale czyta się ją szybko, więc się nie zrażaj. Zdarzało mi się czytać bardziej opasłe tomiska. :)

      Usuń
  22. Jak nazywa się następna część? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam najmocniej. Jakoś umknął mi Twój komentarz. Kolejna część to "Szczęście w cichą noc".

      Usuń
  23. Ma ktoś może tą książkę w formacie pdf jesli tak proszę o wysłanie na adres malgi2010@onet.pl (bardzo mi zależy) z góry dziękuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do zakupu książki. To o co prosisz jest zwykłą kradzieżą.

      Usuń