środa, 3 lipca 2013

Virginia C. Andrews "Płatki na wietrze"

Virginia C. Andrews  "Płatki na wietrze"Przepraszam Was bardzo, ale ostatnio trochę zaniedbałam blog, miałam też niewiele czasu na czytanie, więc przez tydzień nie udało mi się nic nowego opublikować. Niestety na Wasze blogi też w ostatnim czasie zaglądałam sporadycznie, ale mam nadzieję, że niedługo to nadrobię. Muszę się pochwalić, że jestem po remoncie! Pozostały drobiazgi do montażu i gruntowne sprzątanie... Ale bałagan nie zając, nie ucieknie.

Niedawno podzieliłam się z Wami moimi refleksjami na temat "Kwiatów na poddaszu" Virginii C. Andrews, dzisiaj przyszedł czas na recenzję drugiej części cyklu o rodzinie Dollangangerów. Wracamy do naszych bohaterów w tym samym momencie, kiedy się z nimi rozstaliśmy. Podczas podróży autobusem na Florydę Carrie źle się czuje, zaczyna wymiotować, więc dalsze kontynuowanie wyprawy staje się niemożliwe. Dzięki pomocy innej podróżnej - Henrietty Beech - Carrie trafia pod opiekę doktora Paula Sheffielda, który zapewnia jej fachową pomoc i dziewczyna wraca do zdrowia. Jednak na tym nie koniec dobrych uczynków doktora - wyraża on chęć zaopiekowania się całą trójką dzieciaków, chce ich przyjąć pod swój dach i zaadoptować. W końcu spotyka ich szczęście, jednak czy będą oni potrafili zapomnieć o swoich traumatycznych przeżyciach i cieszyć się nowym życiem?

Niestety ta część nie umywa się do pierwszej, moim zdaniem jest zupełnie niewiarygodna, dziwna. Doświadczenia, które stają się udziałem rodzeństwa, są albo ekstremalnie złe, nawet traumatyczne, albo dla odmiany słodkie i cudowne do przesady. Zabrakło mi tu różnych odcieni szarości, które dominują w normalnym życiu. Nie przekonuje mnie ta historia, nie przekonują mnie jej bohaterowie. Cathy staje się bardzo kochliwą młodą kobietą, kokietką, która kusi wszystkich mężczyzn będących w zasięgu wzroku. Oni ulegają jej względom, walczą o nią, chcą ją mieć, posiąść. Cathy nie skąpi im swoich wdzięków, erotyzm i pożądanie są mocno eksponowane w tej powieści. Narracja nadal jest prowadzona z jej perspektywy. Historia opowiadana jest w bardzo prosty sposób, często zbyt prosty, a nawet naiwny. Język ten zdecydowanie bardziej pasował do pierwszej części, w której narratorka miała dwanaście lat, w ustach dwudziestolatki przestaje być wiarygodny. Nie ma czym się delektować, w czym rozsmakowywać. Fabuła jest bardzo pokrętna, dziwna, mdła i irytująca, natomiast wybory naszych bohaterów, szczególnie Cathy, są dramatyczne i jednocześnie idiotyczne. Cathy zdominowała tę książkę, pozostała dwójka rodzeństwa pojawia się dużo rzadziej, szczególnie na temat Chrisa dowiadujemy się bardzo mało. Cała sympatia, którą czułam do tych dzieciaków w trakcie czytanie pierwszej części, teraz gdzieś uciekła.

Książka mnie nie przekonała, ale nie mogę powiedzieć, żebym zmuszała się do jej czytania. Ma ona wady, ale mimo tego ta lektura może być przyjemnością i trzeba przyznać, że czyta się ją łatwo. Zwykle sięgając po pierwszą część jakiegoś cyklu, staram się dobrnąć do ostatniej części. Najprawdopodobniej będzie też tak w tym przypadku, więc niebawem możecie się spodziewać recenzji kolejnych części. Również Wam nie odradzam tej książki, zdania na jej temat są bardzo podzielone, niektórzy są nią wprost zachwyceni, więc jeśli nie sięgniecie po nią z ciekawości, to może chociaż by wyrobić sobie własne zdanie. A może już ją czytaliście?

Moja ocena: 5/10

Virginia C. Andrews, Płatki na wietrze, Świat Książki, 2012,
ISBN 978-83-7799-742-0
Str. 432

Światowa premiera książki – 1980
Recenzja bierze udział w wyzwaniu: "Czytam książki wydane przed 1990 rokiem".

Płatki na wietrze - CYFROTEKA.PL

48 komentarzy :

  1. Już po pierwszej części byłam bardzo rozczarowana i zniechęcona - erotyzm wydawał mi się obrzydliwy, tani i przesadzony, fabuła niewiarygodna, zachowania bohaterów czasami też się całości nie trzymały...Dlatego za kolejne części podziękuję, a z tego co widzę, dla mnie byłoby jeszcze gorzej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro nie kupiłaś pierwszej części, to raczej druga tym bardziej Cię nie przekona, bo te cechy, o których piszesz, są tu dużo bardziej wyraźne i irytujące.

      Usuń
    2. Witam. Jestem właśnie po przeczytaniu wszystkich części i jestem zachwycona. Ile ludzi tyle gustów i opinii, ale faktycznie łatwo napisane i dlatego fajnie się je czyta. Książki mnie tak wciągnęły, że musiałam zaraz jedną po drugiej przeczytać. Ludzkie życie jest pełne niespodzianek i może ta historia się kiedyś tak naprawdę wydarzyła. Każdy ma prawdo do własnych opinii, tylko zamiast krytykować trzeba było napisać, że "czytałam, ale ta książka nie jest w moim guście". Pozdrawiam wszystkich czytających książki:)

      Usuń
    3. Witaj Magdo!
      Cieszę się, że cała seria tak Cię zachwyciła. Ja byłam pod wrażeniem części pierwszej, niestety druga i trzecia zdecydowanie mniej mi się podobały. Jest to moje zdanie, oczywiście subiektywne. Wiem, że ta seria ma wielu fanów, ale moich oczekiwań nie spełniła. Myślę, że tworząc recenzję, muszę napisać jednak coś więcej niż tylko, że dana pozycja nie jest w moim guście, muszę uargumentować własną ocenę. Ta część nie powaliła mnie na łopatki, ale też starałam się nie zniechęcić innych do tej lektury, bo mam świadomość, że niektórym może się ona podobać i warto sobie o całej serii wyrobić własne zdanie.
      Dziękuję Ci za głos w dyskusji.
      Może czytałaś jakieś inne książki tej autorki? Na mojej półce już od jakiegoś czasu czeka "Ruby" i sama jestem ciekawa czy przypadnie mi do gustu:)
      Gorąco Cię pozdrawiam!

      Usuń
  2. Mnie także nie przekonały "Płatki na wietrze". Książka płytka, za dużo o Cathy, za mało o reszcie rodzeństwa. Cathy, która wciąż rozmyśla o zemście i o swojej urodzie, nie daje się lubić. I nie poczułam ochoty, by sięgnąć po kolejną część :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dostałam w prezencie cztery pierwsze części, więc spróbuję się z nimi zmierzyć. Odczuciami nie omieszkam się podzielić:)

      Usuń
  3. Nie czytałam żadnej książki z tej serii i na pewno jak na razie nie przeczytam żadnej, naczytałam się tyle na temat tych książek na różnych blogach i na początku miałam ogromna ochotę przeczytać, ale mi przeszło - może kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie gęsto się zrobiło od recenzji tych książek, za jakiś czas boom minie i może wtedy dasz się namówić:)

      Usuń
  4. Nie chcę być złym prorokiem, ale moje zdanie na temat trzeciej części już znasz:) Cały czas zastanawiam się, czy sięgać po kolejny tom sagi, bo z jednej strony trochę jestem ciekawa co dalej, ale z drugiej - nie chcę marnować czasu, który mogłabym poświęcić na ciekawszą lekturę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cztery pierwsze części mam, dostałem je w prezencie, więc myślę, że je przeczytam. Chociaż skoro im dalej tym gorzej, to może być różnie... Poza tym też mnie trochę ciekawi, co jeszcze dziwnego autorka mogła wymyślić:)

      Usuń
  5. A ja wciąż leżę i kwiczę co do tej lektury- nie wzięłam się nawet za pierwszą część, którą od długiego czasu mam w swoich czytelniczych planach. Teraz to już sama nie wiem czy zaczynać..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem pierwsza część była ciekawa, druga już mniej, ale wiem, że są osoby zafascynowane całą serią, więc chyba trzeba się samem przekonać:)

      Usuń
  6. Nie znam tej serii, ale mam ją w planach. Jeszcze do niedawna byłam bardzo pozytywnie nastawiona do tych powieści, ale coraz częściej czytam, że pierwsza jest najlepsza, a im dalej, tym gorzej. Mimo wszystko muszę się o tym sama przekonać. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się nie zrażasz, może akurat Ty nie będziesz miała do niej większych zastrzeżeń. Zresztą ja też się nie poddaję i będę czytać dalej:)

      Usuń
  7. Jak tak czytam Twoją recenzję to dochodzę do wniosku, że lepiej dla mnie będzie jeśli odpuszczę sobie ten cykl.
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opinie na jego temat są bardzo podzielone, więc może akurat Tobie by się spodobał?

      Usuń
  8. Hmmm, już po poprzedniej twojej recenzji chciała przeczytać ten cykl, ale tą mnie trochę przyhamowałaś. Wiem, że jak przezczytam pierwszy tom to na pewno sięgnę po drugi. Jestem w kropce:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jednak dasz się skusisz, żeby wyrobić sobie własne zdanie. Zresztą książkę czyta się szybko, nawet pomimo tych mankamentów:) A może to co mnie raziło, Tobie nie będzie przeszkadzać...

      Usuń
  9. A ja nadal mam w planach cały cykl. Muszę wyrobić sobie własną opinię.

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwsza część miała poważne niedociągnięcia, ale skoro z każdą kolejną książką jest tylko gorzej, to zastanawiam się skąd ten ogólnoświatowy szał...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może my się za bardzo czepiamy? Oczekujemy czegoś więcej niż przeciętny czytelnik. Czytamy dużo, więc też łatwiej jest nam dostrzec wszelkie niedociągnięcia. Jednak książkę czyta się dobrze, a większości ludzi to w w zupełności wystarczy.

      Usuń
  11. A ja, mimo wszystko, pragnę zapoznać się z całą sagą o Dollangangerach. Spotkałam wiele pozytywnych, jak i trochę negatywnych opinii, dlatego muszę sama sprawdzić, jakie wrażenie saga wywrze na mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, bo ja też najczęściej muszę się przekonać na własnej skórze:) Czekam na Twoje wrażenia.

      Usuń
  12. Mam podobne przemyślenia jak Dominika. Kiedyś bardzo chciałam je przeczytać, ale z braku czasu przekładałam to na dalszy termin. Teraz mam mieszane uczucia, gdyż coraz więcej negatywnych recenzji czytam na temat tej serii. Pewnie kiedyś po nią sięgnę, ale na pewno nie w najbliższym czasie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że nie dasz się zniechęcić i kiedyś sięgniesz po tę serię. Może nawet lepiej, że nastąpi to za jakiś czas, kiedy wielki boom te książki opadnie, a Ty zapomnisz o wszystkich negatywnych i pozytywnych opiniach:)

      Usuń
  13. Widziałam mnóstwo negatywnych recenzji i czytałam fragmenty w empiku - to nie dla mnie.
    Ale twój wpis przeczytałam z przyjemnością. :)
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  14. "Kwiaty na poddaszu" jak już pisałam - uwielbiam. Do kontynuacji już mnie za bardzo nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja widocznie jestem bardziej ciekawska, bo jakoś nie potrafię sobie dalszego ciągu odpuścić:)

      Usuń
  15. Mam w planach tę serię, ale widzę, że druga część nie jest zbyt dobra, to zastanawiam się czy w ogóle warto zaczynać. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie chcesz wyrobić sobie własnego zdania? ;)

      Usuń
  16. Całą serię mam w planach od bardzo dawna, zawsze jednak wyskoczy mi coś innego. Mam nadzieję, że w końcu mi się uda po nią sięgnąć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam ciągle ten sam problem i ogromny dylemat, gdy sięgam po kolejną książkę. Wiele pozycji już długo czeka na swoją kolej, mnóstwo od bardzo dawna chcę przeczytać, ale czasu mi niestety brakuje. W końcu jednak z pewnością się uda!

      Usuń
  17. Nie miałam styczności z tą serią. Może kiedyś ją przeczytam, na chwilę obecną mam inne książki w planach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosiki się piętrzą, a apetyt na kolejne tytuły nie słabnie - skądś to znam:)

      Usuń
  18. Być może za jakiś czas sięgnę po pierwszy tom, ale sama nie wiem skoro książka jest taka średnia..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy tom jest całkiem niezły, drugi to sprawa dyskusyjna:) Ale warto mieć swoje zdanie na temat tej serii.

      Usuń
  19. oj to nie będę czytać :) eh fajnie, że jesteś już po remoncie.. Mnie czekają 2 tyg remontu i babci także ,,zabawa" się dopiero zacznie ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zazdroszczę, ale uwierz mi, że szybko zlecą te dwa tygodnie:)

      Usuń
  20. Miałem przeczytać tę książkę, ale na jakiś czas odpuszczę sobie ją :)

    Zapraszam do mnie: http://literackie-podroze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Też muszę zapoznać się z całą sagą. Recenzja za recenzją coraz to lepsza na temat tych książek :))

    Jeśli bierzesz udział w moim wyzwaniu, proszę o przesłanie linka z recenzją u mnie, żebym nic nie pominęła w podsumowaniu lipca :)) Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje niedopatrzenie:) Link Ci przesłałam, ale wkleiłam w niewłaściwym miejscu, więc już ten błąd naprawiam:) Pozdrawiam!!!

      Usuń
  22. Ja pamiętam, że parę lat temu, chyba w liceum, znalazłam cała trylogię u mojej obecnej teściowejk, pożyczyłam i dosłownie wchłonęłam. Jasne, że nie jest to literatura najwyższych lotów, ale mnie wciągnełao. Nie wiem, jak podeszłabym do tego teraz. Pewnie bardziej sceptycznie. Wtedy jednak mimo iż zdawałam sobie zprawe z tego, że Dostojewski to to nie jest, przepadłam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wraz ze wzrostem moich doświadczeń czytelniczych, czyli pochłanianiem przeze mnie kolejnych książek, rosną moje wymagania literackie. Podejrzewam, że dziesięć lat temu też byłabym zachwycona tą książką, teraz niestety dostrzegam już jej niektóre mankamenty. Jednak jest taka cześć książek, które trafiają prosto w serce czytelnika, je się chłonie, czyta mimo błędów, w zasadzie nie dostrzega się tych mankamentów, bo jest się tak pochłoniętym lekturą. Również mi zdarzają się takie zaślepienia i lubię je, bo lubię być tak oczarowana lekturą. Może tak było też w Twoim przypadku w trakcie czytanie tej książki? Cieszę się, że trafiła ona w Twój gust literacki i dodam jeszcze, że nie jesteś jedyną jej amatorką, wiele osób jest zachwyconych całą tą serią.

      Usuń