czwartek, 8 września 2016

Reyes Monforte "Ukryta róża"

Reyes Monforte "Ukryta róża"
Wielokrotnie już Wam pisałam, że bardzo lubię książki o tematyce wojennej, że warto, a nawet trzeba je czytać. Dają nam one wyobrażenie o okrucieństwie wojny i o tym, jak mało w jej obliczu znaczy ludzkie życie. Bardzo boję się wojny, chciałabym, żebyśmy nigdy nie musieli jej doświadczać, żeby nasze dzieci i wnuki znały ją tylko z książek. Czasami śni mi się wojna. To okropne koszmary, które zupełnie mnie rozbijają i przerażają, ale na szczęście to tylko sny, z których w końcu się budzę. Dzisiaj chcę Wam opowiedzieć o kolejnej książce o tej tematyce. "Ukryta róża" Reyes Monforte zabiera nas do Bośni i Hercegowiny do roku 1992, kiedy to zaczęła się okrutna wojna...

Suhra i Zehera to siostry. Pierwsza mieszka w Sarajewie, druga w znacznie mniejszym Wiszegrodzie, gdzie obie spędziły dzieciństwo. Suhra przez telefon opowiada o tym, co się dzieje w Sarajewie, o pierwszych zabitych o odgłosach wystrzałów. Prosi siostrę, by ta zabrała rodzinę i jak najszybciej wyjechała z kraju. Zehera nie zdaje sobie sprawy z zagrożenia. Uważa, że wojna nie dotrze do Wiszegrodu, że nie ma powodu do niepokoju i opuszczania kraju. Wcześniej zawsze słuchała siostry, a jednak tym razem nie bierze sobie do serca jej rad.

Niestety słowa Suhry bardzo szybko się sprawdzają. Jeszcze tego samego dnia mają miejsce pierwsze bombardowania i miasto ogarnia chaos. Alek, narzeczony Zehery, obawia się, że na ucieczkę może być już za późno.

Po tygodniu ataki z powietrza ustają, ale niestety pokój nie nastaje. W mieście zaczyna siać postrach Sasza Ludonowić wraz ze swoimi Białymi Orłami. Serb zaczyna znęcać się i katować sąsiadów Bośniaków i tych, którzy im sprzyjają. Zaczynają się okrutne mordy i gwałty... Nikt nie może się czuć bezpiecznie.

W swoim dotychczasowym życiu przeczytałam wiele książek o tematyce wojennej, a jednak żadna z poprzednich tak mnie nie zszokowała jak właśnie "Ukryta róża". Z początkowych stron okrucieństwo aż się wylewa. Trudno przejść nad nim do porządku dziennego. Nie da się tego strawić w dużych ilościach, dlatego też książkę czytałam długo. Często po przeczytaniu kilku stron musiałam odłożyć lekturę, bo to co czytałam, zupełnie mnie rozbijało, sprawiało, że ogarniał mnie ogromny niepokój. Musiałam zająć się czymś innym, odpocząć od tej powieści.

Wojny zawsze są okrutne, ale to, co opisuje Reyes Monforte jest szczególnie okropne. Dla mnie jest wprost niewyobrażalne, że ludzie mogą się posunąć tak daleko i do tego czerpią z tego ogromną przyjemność. Znęcają się nad dziećmi, kobietami i mężczyznami. Zabijają, gwałcą i torturują na przeróżne sposoby. Autorka pokazuje całe to okrucieństwo i ani trochę nie łagodzi tego przerażającego obrazu. Pokazuje też, ile cierpienia jest w stanie znieść jeden człowiek, jakie piętno odbija na nim wojna, jak powoli goją się te rany i jak trudny jest późniejszy powrót do normalnego życia. Niektórym się to niestety nigdy nie udaje.

Główną bohaterką tej książki jest Zehera, młoda i bardzo ładna dziewczyna. Życie wielokrotnie dawało jej w kość, a otrzymane ciosy często przychodziły z zupełnie niespodziewanej strony. Przeżyła wiele złych chwil, zetknęła się ze skrajnym okrucieństwem, ale doświadczyła też sporo dobrego, poznała wspaniałych i bardzo serdecznych ludzi. Nie ma wątpliwości, że za dużo złego spadło na Zeherę, że jej doświadczeniami można by obdzielić kilka osób. Muszę też przyznać, że czasami nie rozumiałam motywów jej postępowania, dziwiły mnie jej reakcje, to jak znosiła kolejne tragedie. Jednak zdaję sobie sprawę, że łatwo mi to ocieniać z mojej perspektywy, kwestionować niektóre zachowania, ale w gruncie rzeczy człowiek po tylu przejściach co Zehera wcale nie musi się zachowywać tak jak mi się wydaje, że powinien.

Bezsprzecznie "Ukryta róża" to lektura trudna i ciężkostrawna, ale warto po nią sięgnąć. Tematyka przygniata, ale otwiera też oczy, pozwala poznać historię Bośniaków i Serbów. Zachęcam do sięgnięcia po tę książkę, do poznania historii Zehery, do zmierzenia się z tą piekielną tematyką. Dla mnie była to bardzo trudna lektura, bardzo bolesna i przerażająca. Ciężko nawet opisać to, co się ze mną działo w trakcie czytania. Targały mną przeróżne emocje, z którymi trudno było mi się uporać. Jestem też pewna, że nigdy nie zapomnę tej książki i tego, jakie wywarła na mnie wrażenie.

Gorąco polecam!

Moja ocena: 8/10

Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu WAM.



Reyes Monforte, Ukryta róża, Wydawnictwo WAM, 2016,
ISBN: 978-83-277-1059-8,
Str. 504.


Recenzja bierze udział w wyzwaniach:   "Czytamy nowości"  oraz "Historia z trupem".

12 komentarzy :

  1. Takie ciężkie książki zawsze wywołują we mnie wiele emocji. Muszę mieć na nią odpowiedni nastrój.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobnie. Nie zawsze jest dobry czas na taką lekturę.

      Usuń
  2. Chyba nie w tym momencie, ale kiedyś chętnie po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze lubiłam ksiązki o tematyce wojennej, ale ostatnio wolę łatwiejsze pozycje, coś co wprowadza dobry nastrój i napisane jest z dużym poczuciem humoru. Do literatury wojennej pewnie jednak wrócę bo mam takie okresy kiedy ją czytam i wtedy siegnę po tę ksiażkę bo wydaje się być interesująca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak mam, że nie zawsze lubię takie ciężkie lektury. Ta jest wybitnie ciężkostrawna. Na jakiś czas też mam dosyć tak trudnej literatury.

      Usuń
  4. Przeczytałabym, bo czuję, że to pozycja warta uwagi, jednak boję się trochę tej brutalności. Obawiam się, że książka byłaby dla mnie zbyt ciężka i nie podołałabym. ;/ A wojny przerażają mnie chyba tak samo jak Ciebie i nie chciałabym, żebyśmy kiedyś musieli jej doświadczać. ;/
    Pozdrawiam,
    Amanda Says

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto po nią sięgnąć, ale trzeba się odpowiednio nastawić. Nie ma gwarancji, że podołasz. Ja ledwo dałam radę, a myślałam, że jestem obeznana z literaturą wojenną...
      Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Ostatnio tak jakoś częściej sięgam po tego typu książki, pewnie więc i ta pojawi się na mojej czytelniczej półce. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie odnalazłabym się raczej w tej książce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie namawiam, bo to bardzo trudna lektura. Trzeba mieć na nią odpowiedni nastrój.

      Usuń