niedziela, 11 marca 2018

Zygmunt Miłoszewski „Jak zawsze”


Zygmunt Miłoszewski „Jak zawsze”
Od dawna miałam chrapkę, by poznać twórczość Zygmunta Miłoszewskiego. Myślałam, że zacznę od kryminałów, które uwielbiam, a autor z nich właśnie zasłynął. Złożyło się jednak inaczej. W moje ręce trafiła powieść „Jak zawsze”, o której jest dosyć głośno od kilku ładnych miesięcy, czyli od daty premiery. Wzbudza ona sporo emocji, byłam więc bardzo ciekawa, czy trafi też do mojego serca i wyobraźni.

Grażyna i Ludwik mają dzisiaj bardzo ważną rocznicę – pięćdziesiąt lat temu po raz pierwszy uprawiali razem seks. Grzechem byłoby tego nie uczcić. Grażyna kupuje seksowną bieliznę, eksponującą jej walory, a ukrywającą to, czego lepiej nie pokazywać. Ludwik natomiast sięga po tabletki, które mają mu pomóc stanąć na wysokości zadania.

Siedzą, jedzą kurczaka z rożna, faworki i popijają to winem, zupełnie jak pięćdziesiąt lat temu, chociaż smak wydaje się nie do końca ten sam. Rozmawiają, wspominają. Grażyna żałuje, że tak mało podróżowali przez te wspólnie spędzone lata, że skupili się na pracy, zamiast kosztować życia, oddawać się małym szaleństwom, które teraz mogliby wspominać...

Wieczór kończą wspaniałym seksem...

Zygmunt Miłoszewski „Jak zawsze”
Gdy nastaje ranek budzą się w obcym mieszkaniu, a co najdziwniejsze, oboje są młodsi o pięćdziesiąt lat. Jak to możliwe? Czy nadal śnią?

Rzeczywistość, w której się pojawiają, różni się od tej, jaką pamiętają. Polska nie znalazła się za żelazną kurtyną, nie otacza ich szara socjalistyczna rzeczywistość, ale ich kraj jest mocno związany z Francją. Wielu osobom się to nie podoba, uważają, że w ten sposób Polska traci swoją tożsamość, wolą przyłączyć się do Unii Słowiańskiej, zamiast tkwić u boku Francji. Grażyna z Ludwikiem doskonale wiedzą, czym może się skończyć taki sojusz ...

Fabuła książki wciągnęła mnie praktycznie od pierwszej strony. Rozbawiła mnie scena, w której Grażyna kupuje bieliznę. Jest świadoma swego wieku, wyglądu i tego, że zupełnie nie pasuje do błyszczącego sklepu. Najpierw wprawia ekspedientkę w osłupienie, by jednak w końcu znaleźć wspólny język z młodą dziewczyną.

Zygmunt Miłoszewski „Jak zawsze”
Gdy nasi bohaterowie pojawiają się w nowych realiach jest jeszcze zabawniej. Ludwik wielokrotnie próbuje zrobić interes życia, zazwyczaj z marnym skutkiem. Próbuje napisać przygody Harry'ego Pottera oraz jedną z powieści Dana Browna na długo przed tym, jak zostaną one faktycznie stworzone. Niestety okazuje się, że napisanie takich książek wymaga czegoś więcej niż znajomości fabuły.

Jestem zafascynowana stworzoną przez Zygmunta Miłoszewskiego rzeczywistością, tak inną od tej nam znanej, ale okazuje się, że nie pod każdym względem. Polubiłam głównych bohaterów tej powieści, i to zarówno tych osiemdziesięciolatków, jak i trzydziestolatków. Dzięki temu, że narratorami tej opowieści są naprzemiennie Grażyna i Ludwik, świetnie możemy ich poznać, a nawet się z nimi zaprzyjaźnić. Są prawdziwi, pełnokrwiści, popełniający błędy, mający swoje bolączki i szalone pomysły. Zastanawiacie się może, czego najbardziej im brakowało w latach sześćdziesiątych, co współcześnie jest powszechne? Otóż Internetu, co w przypadku ludzi w tym wieku wcale nie jest takie oczywiste. Jesteśmy przyzwyczajeni do szybkiego dostępu do informacji, tego, że bez trudu znajdujemy odpowiedzi na nurtujące nas pytania. Kiedyś wyglądało to znacznie inaczej. Oczywiście narzekali też na brak innych udogodnień, ale młodsi o pięćdziesiąt lat, za to mądrzy doświadczeniem bohaterowie próbowali sobie z tymi niedostatkami radzić...

Powieść „Jak zawsze” zapewniła mi dużo rozrywki, sprawiła, że zatraciłam się w opisanej w niej rzeczywistości, śmiałam się i przeżywałam perypetie naszych bohaterów, zastanawiałam się, jaki będzie tego finał. To alternatywna wersja rzeczywistości, jednak pełna nawiązań do wydarzeń, które faktycznie miały miejsce. Zachęcam do wędrówki ulicami Warszawy Miłoszewskiego, jakże odmiennej od tej nam znanej, bez Pałacu Kultury i Nauki, za to z wieloma innymi ciekawostkami... Myślę, że długo nie zapomnę tej powieści.

Moja ocena: 9/10

Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal.


Zygmunt Miłoszewski, Jak zawsze, Grupa Wydawnicza Foksal, 2017,
ISBN: 978-83-280-3607-9,
Str. 480.
Jak zawsze [Zygmunt Miłoszewski]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

30 komentarzy :

  1. Głośno było o tej książce. Mam ją dopiero w swoich czytelniczych planach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się bardzo podobała - Tobie życzę tego samego. :)

      Usuń
  2. Wszyscy tak dużo i dobrze piszą o tej książce,a mnie jakoś dotychczas nie udało się jej przeczytać. Nie żebym nie miała okazji ku temu, ale mówiąc szczerze, ten szum wokół niej mocno mnie męczył. Teraz czuję, że wkrótce nadejdzie czas, kiedy sama po niego sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami trzeba przeczekać. Ja też jakoś nie mogłam się zabrać za lekturę zaraz po premierze. W końcu jednak przeczytałam i jestem zachwycona.

      Usuń
  3. Ja właśnie jestem świeżo po lekturze tej książki. I ciśnie mi się na usta tylko jedno słowo: bomba :) Świetna powieść :)

    OdpowiedzUsuń
  4. według mnie nuda. Podziwiam osoby, które przeczytały to dzieło do końca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka wzbudza różne emocje, jednych zachwyca, innych niekoniecznie. Wiem, że nie jesteś odosobniona. Ja jestem zachwycona. Bardzo spodobała mi się wizja Miłoszewskiego.

      Usuń
  5. Początek trochę mi się dłużył, ale potem było już tylko lepiej. Świetnie opisana alternatywna Warszawa, a i bohaterowie nietuzinkowi ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tej powieści Miłoszewskiego jeszcze nie czytałam, ale postaram się niebawem to nadrobić. Zachęciłaś mnie do poznania tej historii i wyrobienia sobie własnego zdania. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka zbiera skrajne recenzje. Jestem ciekawa, po której stronie barykady Ty staniesz. :) Przyjemnego czytania!

      Usuń
  7. Myślę, że chętnie wzięłabym się za tę lekturę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przyznam szczerze, że kompletnie nie ciągnęło mnie do tej książki, dopóki nie przejrzałam jej wczoraj w Biedronce. Teraz wiem, że muszę ją kupić. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nie czytałam, ale zapowiada się dosyć intrygująco :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Książkę mam, jeszcze muszę znaleźć czas na jej przeczytanie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem bardzo ciekawa tego tytułu, bardzo ciepło wspominam trylogię z Szackim :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam tej trylogii, ale mam ją w planach. :)

      Usuń
  12. Nie lubię polskich kryminałów, no bij, zabij, ale nie lubię no :D
    Może za kilka lat dam szansę naszym autorom (chociaż np. polską fantastyke uwielbiam), bo póki co mam co czytać :D
    Pozdrawiam ciepło :)
    Kasia z niekulturalnie.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest kryminał, bliżej tej opowieści do fantastyki. Książka przedstawia alternatywną wersję rzeczywistości. Polecam!

      Usuń
  13. Zdecydowanie nie, ani fabuła ani okładka jakoś mnie nie przyciągają :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, nie namawiam. :) Skoro nie ma przyciągania, to nie ma sensu się zmuszać.

      Usuń
  14. Lubie Miloszewskiego za cykl o Szackim, Bezcennego tez mi sie bardzo dobrze czytalo wiec na pewno siegne po "Jak zawsze".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco polecam. Myślę, że będziesz zachwycona. :)

      Usuń
  15. Uwielbiam Pana Miłoszewskiego, więc książka już czeka na półeczce:)

    OdpowiedzUsuń