poniedziałek, 28 marca 2016

Jakub Dąbrowski "Taktotu"

Jakub Dąbrowski "Taktotu"
Niedawno opowiadałam Wam o pierwszej części niebanalnego cyklu, który jest grą literacką między czytelnikiem, autorem a tekstem. Mowa oczywiście o "Surogacie" Witolda Taumana, chociaż co do prawdziwości nazwiska autora można mieć duże wątpliwości. Podobnie jest zresztą z drugą częścią. "Taktotu" przynajmniej teoretycznie napisał Jakub Dąbrowski, a kto faktycznie – trudno powiedzieć...

środa, 23 marca 2016

Dorota Gellner "Czekoladki dla sąsiadki"

Dorota Gellner "Czekoladki dla sąsiadki"
Moim zachwytom nad Złotą i Platynową serią Wilgi nie ma końca, nic więc dziwnego, że biblioteczka Aurelki wzbogaca się ciągle o nowe tytuły tego wydawnictwa. Jakiś czas temu podczas zakupów w Biedronce skusiłam się na "Czekoladki dla sąsiadki" Doroty Gellner. Cóż, trudno jest się oprzeć tak pięknej okładce...

niedziela, 20 marca 2016

Witold Tauman "Surogat"

Na tylnej okładce książki "Surogat" Witolda Taumana możemy przeczytać, że jest to pierwsza z trzech części gry literackiej między czytelnikiem, autorem i tekstem. Przyznam, że bardzo mnie to zaintrygowało. Do tego zdziwienie budzi też fakt, że na okładce każdego z tomów widnieje nazwisko innego autora. Jestem bardzo ciekawa, kto faktycznie zaprasza nas do tej oryginalnej gry?

środa, 16 marca 2016

Jørn Lier Horst „Zagadka hien cmentarnych”

Jørn Lier Horst „Zagadka hien cmentarnych”

Jørn Lier Horst to autor, o którym opowiadałam Wam już nieraz. Pisałam zarówno o jego książkach dla dorosłych czytelników, a dokładnie o serii z Williamem Wistingiem w roli głównej, jak i młodzieżowej serii Clue. Dzisiaj chcę Wam opowiedzieć o kolejnej części przygód młodych detektywów-amatorów: Cecilii, Leo, Une i ich wiernym towarzyszu, psie Egonie. To już czwarta część przygód tego zgranego teamu (chociaż dla mnie dopiero druga), który ma nosa do rozwiązywania zagadek kryminalnych.

niedziela, 13 marca 2016

Susan Jane Gilman „Królowa lodów z Orchard Street”


Lody to mój największy smakołyk. Uwielbiam je niemal pod każdą postacią, chociaż muszę przyznać, że w ostatnich czasach kupienie dobrych lodów stało się prawdziwym wyzwaniem. Czasami trudno znaleźć w nich mleko czy śmietanę, za to lista sztucznych składników nie ma końca. Gdzieniegdzie mali lokalni producenci lodów pamiętają, że dla dobrego smaku wystarczy kilka, ale dobrych składników. Jednak są oni zdecydowanie w mniejszości, więc wybrednym smakoszom tych deserów często pozostaje własna domowa produkcja albo obejście się smakiem. Przykre. Liczę na to, że z czasem coś się zmieni, że świadomi konsumenci wymuszą na producentach lepszą jakość. Zobaczymy, a tymczasem wracam do sedna sprawy, czyli książki Susan Jane Gilman „Królowa lodów z Orchard Street”. Jak myślicie, narobiła mi ona apetytu na lody?

środa, 9 marca 2016

Sylvain Reynard "Raven"

Sylvain Reynard "Raven"
Lubię historie o wampirach i o dziewczynach, które tracą dla nich głowę, o walce dobra ze złem, jednak na rynku jest już sporo bardzo podobnych do siebie tytułów, więc nawet w przypadku fantastyki wcale nie jest łatwo być oryginalnym. Czy Sylvain Reynard stworzył coś nowego, coś co przykuje uwagę czytelnika, zaskoczy go i przekona do tej właśnie powieści? "Raven" nie jest bynajmniej debiutem tego autora. Czytelnicy znają go z dosyć dobrze ocenianej serii o Gabrielu, której niestety nie miałam jeszcze okazji czytać. Może kiedyś nadrobię zaległości, a tymczasem opowiem Wam o przeczytanej niedawno powieści.

sobota, 5 marca 2016

Luz Gabás "Czarownice z Pirenejów"

Luz Gabás "Czarownice z Pirenejów"
Czarownice to jeden z charakterystycznych elementów powieści fantastycznych, ale czy tylko tam jest ich miejsce? Przecież również w prawdziwym świecie podobno istnieją kobiety obdarzone szczególnymi mocami, a i historia odnotowała wiele takich postaci, przy czym ze sporą ich częścią rozprawiła się bardzo brutalnie, nawet jeśli nie były faktycznie czarownicami. Luz Gabás opowiada nam historię o kilku kobietach - czarownicach i nie-czarownicach.