sobota, 11 czerwca 2016

Viveca Sten "Gorączka chwili"

Viveca Sten jest naczelną prawniczką szwedzkiej poczty. Wraz z rodziną mieszka w Sztokholmie, ale od najmłodszych lat każde lato spędza na Sandhamn i to właśnie ta niewielka wyspa jest miejscem akcji jej powieści. "Gorączka chwili" to już piąty tom serii. Niedawno miałam okazję czytać poprzednią część - "Tej nocy umrzesz" – i wspominam ją bardzo dobrze. Dlatego z ogromną ciekawością sięgnęłam też po "Gorączkę chwili".

Jest noc świętojańska. Na Sandhamn gromadzą się tłumy spragnionych rozrywki osób. Wszędzie jest pełno pijanych nastolatków i policjantów, którym z trudem udaje się zapanować nad tłumem. W ręce policji trafia nieprzytomna nastolatka. Dziewczyna jest pod wpływem alkoholu i silnych narkotyków.

Córka Jonasa, nowego partnera Nory, nie wraca z imprezy na czas. Czy coś jej się stało? Czy tylko zabalowała z przyjaciółmi? Jonas i Nora bardzo się niepokoją o nastolatkę, więc desperacko zaczynają jej szukać.

Kolejnego dnia podczas porannego spaceru z psem pewien mężczyzna znajduje zwłoki młodego chłopaka. Natychmiast na wyspie pojawia się Thomass Andreasson i rozpoczyna śledztwo. Wszystko wskazuje na to, że nie był to nieszczęśliwy wypadek a morderstwo. Kto chciał śmierci tego nastolatka?

"Gorączka chwili" to bezsprzecznie kryminał, ale zbrodnia to nie jedyny element tej powieści. Autorka kładzie duży nacisk na wątki obyczajowe i daje nam dobrze poznać swoich bohaterów. Nie wiem, jak Wy, ale ja bardzo lubię takie połączenie.

Przy okazji śledztwa Viveca Sten porusza ważny temat brania narkotyków i picia przez nastolatki. To, że rodzice zajęci własnymi sprawami są zupełnie ślepi na to, co dzieje się z ich dziećmi, że te wpadają w szpony nałogu i robią wszystko, by zdobyć pieniądze na narkotyki, a ich opiekunowie nawet nie zauważają, że ich pociechy systematycznie podkradają z ich portfeli spore sumy pieniędzy... Bardzo to przykre, ale niestety prawdziwe.

Książkę czyta się lekko i przyjemnie. Napisana jest prostym językiem, więc lektura jest prawdziwym relaksem. Część bohaterów łatwo jest polubić, innych wręcz przeciwnie. Musze przyznać, że zaciekawiło mnie też miejsce akcji, ta malownicza wyspa, która wydaje się być idealna na spędzenie wakacji. Po przeczytaniu książki postanowiłam „wygooglować” Sandhamn. Obejrzałam mnóstwo zdjęć i bynajmniej nie zaspokoiły one mojej ciekawości. Chętnie się kiedyś wybiorę na tę wyspę i poznam ją osobiście.

"Gorączka chwili" to naprawdę udana książka, którą polecam fanom powieści kryminalnych z mocno zarysowanym wątkiem obyczajowym. Tym, którzy nie lubią, gdy autor odchodzi od zasadniczego wątku, wolą, gdy skupia się wyłącznie na śledztwie, na kolejnych elementach zagadki, a wszystko inne uważają za zbędne spowalnianie akcji, mogą nie być usatysfakcjonowani. Ja będę wspominać ją bardzo dobrze i niebawem mam nadzieję podzielić się z Wami opinią na temat kolejnej części tej serii. W maju ukazał się już szósty tom – "W stronę grozy". W najbliższym czasie planuję go przeczytać, więc wypatrujcie recenzji!

Moja ocena: 8/10

Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.


Viveca Sten, Gorączka chwili, Czara Owca, 2016,
ISBN: 978-83-7554-827-3,
Str. 376.


Recenzja bierze udział w wyzwaniach: "Kryminalnym wyzwaniu""Czytamy nowości""Klucznik" oraz "Historia z trupem".

Gorączka chwili [Viveca Sten]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

22 komentarze :

  1. Dobrze, że poza śledztwem poruszane są też ważne społeczne tematy. Z chęcią przeczytam. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam takie połączenie. Polecam i pozdrawiam!

      Usuń
  2. Ach, jak ja lubię książki z akcją na wyspie. Kryminały czytam tylko wtedy, gdy oprócz opisu śledztwa zawierają wątki obyczajowe. Tutaj takie tło jest, więc może i się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kryminał z bogatą warstwą obyczajową - to lubię!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo nie słyszałam o tej serii, ale już mi się podoba! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio coraz częściej sięgam po kryminały, więc i ten będę miała na uwadze... Tym bardziej, że ja wątki obyczajowe w kryminał bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam książki z Czarnej Serii, a dawno już żadnej nie czytałam- być może właśnie ta okazałaby się strzałem w dziesiątkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto zaryzykować. Też uwielbiam tę serię. :)

      Usuń
  7. Również lubię, kiedy w kryminale mocniej zarysowane jest tło obyczajowe. Czarna seria to mój pewnik na udaną lekturę, więc na pewno siegne;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jeszcze się nie zawiodłam na tej serii. :)

      Usuń
  8. Tyle książek do przeczytania, a tak mało czasu, ale pamiętam o tej serii:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyspa, czyli bohaterowie odcięci od świata... I ta wyspa faktycznie istnieje, więc w trakcie lektury wyobraźnia pójdzie w ruch!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu nie ma motywu odcięcia od świata, ale faktycznie wyspy mają swój urok. :) Lubię je w kryminałach.

      Usuń
  10. Myślę, że się skuszę na tę lekturę. Lubię kryminały, a tej autorki jeszcze nie znam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto poznać. To moje drugie z nią spotkanie. Oba były bardzo udane. :)

      Usuń