sobota, 30 kwietnia 2016

Jo Nesbø "Krew na śniegu"

Jo Nesbø "Krew na śniegu"
Jo Nesbø stworzył bardzo charakterystycznego i ciekawego bohatera. Mowa oczywiście o Harrym Hole'u, którego trudno uznać za wzór człowieka czy policjanta, a mimo to mnóstwo czytelników na całym świecie za nim szaleje. Sukces serii o niepokornym gliniarzu ma jednak też pewną wadę. Uważam, że wykreowanie nowego, równie interesującego bohatera nie będzie łatwe. Każda kolejna powieść Nesbø będzie porównywana do serii z Harrym, z którą nie jest łatwo konkurować. Jestem bardzo ciekawa innych dzieł autora, więc prędzej lub później "Krew na śniegu" musiała się znaleźć na mojej półce. W końcu przeczytałam tę raczej dosyć skromną książeczkę, więc przyszedł też czas, by podzielić moją opinią na jej temat.

Olav jest płatnym mordercą. Jest dobry w swoim fachu, ale niestety ma pewną słabość – nie potrafi skrzywdzić kobiety. I to staje się poważnym problemem, gdy jego szef Daniel Hoffmann zleca mu kolejne morderstwo. Tym razem ma zabić żonę Hoffmanna, bo ta rzekomo go zdradza. Olav bardzo niechętnie podejmuje się tego zadania, a gdy poznaje Corinę Hoffmann sprawa komplikuje się jeszcze bardziej. Kobieta jest jego ideałem i ucieleśnieniem piękna. Olav nie jest w stanie jej zamordować, więc musi wymyślić takie rozwiązanie, które pozwoli jemu i Corinie przeżyć...

"Krew na śniegu" to ciekawa pozycja, ale bardzo odmienna od serii o Harrym. Jest to krótka opowieść, bardziej opowiadanie niż powieść. Nie jest to też typowy soczysty kryminał, do których przyzwyczaił nas autor. Za to mamy tu sporo filozoficznych rozważań, ciekawą fabułę i sympatycznego mordercę. Olav ma dobre serce, chociaż w jego zawodzie z pewnością nie jest to zaletą, a do tego nie da się ukryć, że utrudnia mu to pracę.

Książkę tę przeczytałam z ciekawością i zainteresowaniem. Ani przez chwilę się nie nudziłam w trakcie czytania i ogólnie oceniam tę pozycję bardzo dobrze, chociaż zdaję sobie sprawę, że fani autora mogą być nią zawiedzeni. Nijak nie da się jej porównać do serii z Harrym Holem, którą i ja uwielbiam i stawiam ją wyżej od tej opowieści. Jednak jeżeli oderwiemy się od tamtych książek, nie będziemy oczekiwać takiego samego tempa akcji, nie nastawimy się na zawiłe intrygi kryminalne, to z pewnością dostrzeżemy coś fascynującego w tej historii. Może odrobinę artyzmu, która rzuciła mi się w oczy, może ciekawych bohaterów lub fascynujące rozważania filozoficzne...

Oczywiście polecam "Krew na śniegu", ale tylko tym, którzy nie oczekują książki identycznej do tych o Harrym Hole'u, którzy są otwarci na nowe rozwiązania i eksperymenty literackie. To książka bardzo odmienna od tamtych, więc nawet trudno porównywać ze sobą obie serie. Mnie autor zaintrygował, więc z ciekawością sięgnę po kolejny tom, ale wiem, że tylko nieliczni z Was pójdą w moje ślady.

Moja ocena: 7/10

Jo Nesbø, Krew na śniegu, Wydawnictwo Dolnośląskie, 2015,
ISBN: 978-83-271-5339-5,
Str. 176.


Recenzja bierze udział w wyzwaniach: "Klucznik""Kryminalnym wyzwaniu"  oraz "Historia z trupem".

16 komentarzy :

  1. Mam książkę i na pewno w maju przeczytam. Tydzień temu dostałam autograf Nesbo, więc na pewno lektura spodoba mi się jeszcze bardziej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę autografu i spotkania z autorem. :)

      Usuń
  2. Jestem otwarta na nowości więc z chęcią przeczytam książkę, mam jej egzemplarz w domu :) Wcześniej jednak planuję zakończyć serię z Harrym Hole, a jestem dopiero po "Wybawicielu". Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serię z Harrym uwielbiam. Mam nadzieję, że podbił również Twoje serce. Aż Ci trochę zazdroszczę, że tyle dobroci jeszcze przed Tobą. :) Przyjemnego czytania!

      Usuń
  3. Mam dwa pierwsze tomy o Harrym Hole, ale jeszcze nie zabrałam się za ich czytanie :) Wszystko jednak wskazuje na to, że książki powinny mi się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet jeśli niekoniecznie, to się nie zniechęcaj, bo później jest znacznie lepiej. :)

      Usuń
  4. Wolałabym zacząć od pierwszego tomu całą tą serię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To akurat pierwszy tom, ale innej serii. Lepiej chyba zacząć od przygód Harry'ego.

      Usuń
  5. Ja jestem fanką serii o Harrym ale ta krótka książeczka mi się też podobała. Zupełnie inna, jednak czytało mi się ją bardzo dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja właśnie nie dawno byłam na spotkaniu z Jo Nesbo i mam autograf w "Czerwone gardło", ale niestety przyznam się że jeszcze nie znam jego twórczości, ale właśnie mam zamiar się zabrać i jak spodoba mi się ta książki, to i sięgnę po tę i kolejne. :)
    -->Lost in books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spotkania bardzo, ale to bardzo Ci zazdroszczę. Życzę satysfakcjonującej lektury. Dodam jeszcze, że "Czerwone gardło" to nie jest pierwszy tom serii.

      Usuń
  7. Muszę się w końcu przymierzyć do tego autora :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco polecam, ale oczywiście serię z Harrym, a potem możesz sięgnąć po resztę. :)

      Usuń
  8. Jeszcze nie zmierzyłam się z twórczością pisarza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie spróbuj, ale niekoniecznie od tego tytułu. :)

      Usuń