poniedziałek, 29 lutego 2016

Maluch poznaje świat

Obrazki dla maluchów


Dzisiaj opowiem Wam o kilku książeczkach mojej córci. Nie są to bajki ani wiersze, a publikacje umożliwiające maluchom poznawanie świata. Kupiłam je już jakiś czas temu i przeglądamy je regularnie. Nadają się one już dla półrocznego dziecka, przy czym bardzo trzeba uważać, żeby nie zostały przez takiego malucha skonsumowane. Aurelka za trzy miesiące skończy dwa lata i cały czas jest ich ciekawa. Często przegląda je samodzielnie, ale lubi też, gdy jej towarzyszymy, opowiadamy o  tym, co jest na obrazkach, prosimy, by pokazała konkretne zwierzątko czy rzecz. Gdy uda jej się odpowiedzieć prawidłowo, jest z siebie bardzo dumna. 

Obrazki dla makuchów. Zwierzęta i ich dzieci
Pierwsza z książek to część serii "Obrazki dla maluchów" i zatytułowana jest "Zwierzęta i ich dzieci". Mamy tu zawsze obok siebie małe i dorosłe zwierzątka. Przy okazji dowiadujemy się, jak się one nazywają.

Obrazki są kolorowe i moim zdaniem bardzo ładne. Aurelka chętnie pokazuje na nich "Muuu" i "Hau". 
Maluch poznaje świat

Maluch poznaje światZ tej samej serii mamy też książeczkę "Instrumenty". W obu publikacjach obrazki przedstawiają obiekty wykonane z plasteliny, co jest oryginalne i ciekawe. 















Maluch poznaje świat

Maluch poznaje świat
"Warzywa" to część kolejnego cyklu -  "Okruszek poznaje". Publikacje o sympatycznym misiu są bardzo podobne do wspomnianej już wcześniej przeze mnie serii "Obrazki dla maluchów". Obie są warte uwagi. Do tego rozmiar tych książeczek jest niewielki, dzięki czemu nawet małe rączki bez problemu sobie z nimi poradzą.
Maluch poznaje świat

Maluch poznaje  świat
Ostatnia książeczka jest nieco większych rozmiarów. Mowa o serii "Obrazki dla maluchów" skierowanej do troszkę starszych dzieci. W pozycji "Nazywam świat" możemy zobaczyć wszystko to, co jest ważne dla takiego malucha. Uczy się on nazywać przedmioty ze swojego otoczenia, dowiaduje się co do czego służy. Obrazki są raczej staromodne, ale nam to nie przeszkadza.  Znajdziecie w niej więcej ilustracji i więcej informacji niż w poprzednich publikacjach. To pozycja bardziej ambitna od poprzednich, ale nawet ci najmniejsi czytelnicy chętnie będą ją przeglądać. 
Maluch poznaje świat

Wszystkie z zaprezentowanych tu książeczek są całokartonowe, dzięki czemu jakoś znoszą to wielokrotne wertowanie. Nie da się jednak ukryć, że widać na nich ślady tego intensywnego użytkowania. Cieszę się, że córcia lubi do nich zaglądać, nawet jeśli trochę na tym cierpią. Staram się nauczyć ją szacunku do książek, ale wiadomo, że dziecko nawet jeśli nie chce świadomie czegoś zniszczyć, to czasami i tak to robi. W końcu musi wypróbować, czy nie da się jakoś inaczej złożyć książki albo czy wszystko jest dobrze sklejone.  Na szczęście te publikacje nie są drogie. Ogólnie wszystkie Wam gorąco polecam. 

Te książeczki oceniam na 8/10.

Emilie Beaumont, Nathalie Belineau, Obrazki dla maluchów. Zwierzęta i ich dzieci, Wydawnictwo Olesiejuk, 2015,
ISBN: 978-83-7708-820-3,
Str. 18.

Emilie Beaumont, Nathalie Belineau, Obrazki dla maluchów. Instrumenty, Wydawnictwo Olesiejuk, 2014,
ISBN: 987-83-7708-806-7,
Str. 18.

Anna Wiśniewska, Okruszek poznaje warzywa, Wydawnictwo Olesiejuk, 2015,
ISBN:978-83-7708-793-0,
Str. 18.

Emilie Beaumont, Nathalie Belineau, Obrazki dla maluchów. Nazywam świat, Wydawnictwo Olesiejuk, 2014,
ISBN: 978-83-274-0289-9,
Str. 30.

Post bierze udział w wyzwaniu: "Dziecinnie...".

14 komentarzy :

  1. Piękne te książeczki. Akurat mam komu podarować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam praktycznie wszystkie powyższe książeczki. Uważam, że są świetne dla maluchów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam te serie doskonale, czytałam kilka innych z tych serii i byłam zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jeszcze wzbogacimy naszą kolekcję.

      Usuń
  4. Jak tak oglądam te wszystkie książeczki dla dzieci, to czasem żałuję, że taka stara już jestem i nie mam w domu małego brzdąca. Ale może niedługo będzie mi dane bawić wnuka. Kto wie, co przyniesie los.
    Od dzisiaj zapraszam w nowe miejsce - http://monweg.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Nie znasz dnia ani godziny. :) Babcie świetnie się nadają do oswajania wnuków z literaturą. :)

      Usuń
  5. Książeczki fajne, ale nie mam ich komu sprezentować, nie mam maluszków w rodzinie niestety.
    Buziaki! :*
    http://cudowneksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prędzej lub później pojawią się w rodzinie maluchy, więc warto o tych książeczkach pamiętać. :) Buziaki!

      Usuń
  6. Znam te książeczki, bo zazwyczaj kupuję je dla maluchów, które odwiedzam :) Teraz będę rozglądać się za nimi dla mojego synka :) Póki co jesteśmy na etapie książeczek kontrastowych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książeczki kontrastowe też są świetne. Aurelka była nimi zachwycona.

      Usuń
  7. Uruchomiłaś moje wspomnienia...Jeszcze kilka lat temu "czytałam" te książeczki naszym skarbom...To był piękny czas:) Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten czas strasznie leci. Aurelka niedawno się urodziła, a ma już prawie dwa lata... :)

      Usuń