piątek, 31 lipca 2015

Monika Orłowska "Cisza pod sercem"

Monika Orłowska "Cisza pod sercem"

Dzieci – trudno wyobrazić sobie bez nich świat. To promyczki, które rozświetlają nasze dni, chociaż niekiedy owszem potrafią też doprowadzić do szewskiej pasji. Jedni od młodych lat marzą o tym, by zostać rodzicami, u innych to pragnienie przychodzi dopiero znacznie później, ale są i tacy, którzy w ogóle nie wyobrażają sobie siebie w roli rodzica. Jak to zwykle w życiu bywa, rzeczywistość nie zawsze pokrywa się z pragnieniami. W końcu mamy wiele niechcianych ciąż i aborcji, ale też równie dużo, o ile nie więcej par, które latami starają się o dziecko, poświęcając osiągnięciu tego celu mnóstwo czasu i pieniędzy. Rozwój medycyny sprawia, że coraz więcej osób z problemami z płodnością zostaje rodzicami. Coraz młodsze wcześniaki mają też szansę na przeżycie, ale nie da się ukryć, że nadal wiele ciąż kończy się poronieniem. Zazwyczaj to natura dokonuje selekcji, z czym przyszłym rodzicom jest bardzo ciężko się pogodzić. Wielu obwinia też siebie za to, co się stało... W książce Moniki Orłowskiej "Cisza pod sercem" możemy przeczytać o tym, jak radzą sobie z tym bardzo traumatycznym wydarzeniem cztery główne bohaterki.

środa, 29 lipca 2015

Jan Brzechwa "Kokoszka–smakoszka i inne wiersze"

Jan Brzechwa "Kokoszka–smakoszka i inne wiersze"

Dzieciaki, szczególnie te najmłodsze, bardzo lubią rymowanki. Wszelkie wierszyki są bardzo mile widziane. Oczywiście książek z różnymi rymowankami nie brakuje, jest w czym wybierać i czasami jest to bardzo trudny wybór. My postanowiliśmy sięgnąć po klasykę. W końcu wszyscy pamiętamy wiersze Jana Brzechwy, więc chciałam żeby stały się one też elementem dzieciństwa mojej córci i dlatego kupiłam jej tę oto książeczkę.

niedziela, 26 lipca 2015

Marlena de Blasi "Wieczory w Umbrii"

Marlena de Blasi "Wieczory w Umbrii"
Już kilkakrotnie pisałam Wam o tym, że marzy mi się wyprawa do Włoch. To marzenie jeszcze się nie spełniło, ale cały czas dojrzewa i czeka na najlepszy moment. Wiem, że się spełni i cierpliwie czekam. Nie wiem, jak Wy, ale ja myśląc o tym kraju, mam przed oczyma słońce, piękne zabytki, ale przede wszystkim jedzenie. Posiłki, które są celebrowane. Przyjemność jedzenia, ucztowania. Włochy to też dla mnie kawa i oczywiście wino. Mnie kuchnia włoska najbardziej urzekła tym, że z prostych składników w bardzo krótkim czasie można przygotować przepyszne potrawy. Niekiedy prostota sprawdza się najlepiej. Jednak kuchnia Italii to nie tylko szybkie i nieskomplikowane dania, o czym możecie się przekonać sięgając po książkę Marleny de Blasi "Wieczory w Umbrii".

środa, 22 lipca 2015

Gabriela Azymut "Miłość siłą przetrwania"

Gabriela Azymut "Miłość siłą przetrwania"
Autobiografia to z jednej strony najłatwiejsza z form literackich, bo doskonale znamy fabułę, nie musimy tworzyć bohaterów, ich perypetii ani tła wydarzeń. Wszystko jest już gotowe, tkwi w naszej pamięci i wystarczy tylko dobrze to opisać. Z drugiej jednak strony nie jest łatwo pisać o sobie, swoich doświadczeniach, odkryć przed czytelnikami najbardziej intymne zakamarki duszy. Trzeba spojrzeć na własne życie z dystansu, zastanowić się, czy nasza historia jest faktycznie warta uwiecznienia, czy ktoś będzie chciał ją czytać. "Miłość siłą przetrwania" Gabrieli Azymut to właśnie powieść autobiograficzna. Autorka zmieniła imiona i nazwiska bohaterów oraz nie ujawnia nazw miejscowości, w których rozgrywa się akcja. Reszta jest prawdziwa.

sobota, 18 lipca 2015

Peter Ackroyd "Londyn podziemny"

Peter Ackroyd "Londyn podziemny"

Ziemia skrywa wiele tajemnic. To w niej poszukujemy skarbów i śladów obecności naszych przodków. Od wielu lat drążymy w niej tunele, które służą przeróżnym celom. Szczególnie w dużych miastach infrastruktura podziemna jest bardzo rozbudowana. Gdy brakuje miejsca bezpośrednio na powierzchni, możemy budować coraz wyższe budynki albo zagłębiać się pod ziemię. Mało kto zdaje sobie sprawę, jak skomplikowana i rozbudowana może być taka podziemna sieć. Możemy sobie to uzmysłowić czytając "Londyn podziemny" Petera Ackroyda.

środa, 15 lipca 2015

P.D. Baccalario "Sklepik Okamgnienie. Mapa przejść"

P.D. Baccalaro "Sklepik Okamgnienie. Mapa przejść"
To chyba oczywiste, że dzieci lubią czytać, a raczej słuchać opowieści pełnych magii, dziwnych stworów i niesamowitych przygód. W końcu w baśniach mają tego pod dostatkiem, ale nawet najpiękniejsze bajki mogą się w pewnym momencie znudzić. I co wtedy? Na szczęście literatura dziecięca jest bardzo różnorodna. Każdy dzieciak, bez względu na wiek i upodobania znajdzie w niej coś dla siebie. Dla nieco starszych dzieci, które uwielbiają magię i wszystko co z nią związane Pierdomenico Baccalario stworzył serią "Sklepik Okamgnienie". "Mapa przejść" to już trzecia część tego cyklu. Chyba dla nikogo nie jest tajemnicą, że nie lubię zaczynać serii od środka, ale w tym wypadku właśnie tak się stało... Cóż, stało się i nie ma już co lamentować. Powrócę więc do sedna sprawy, czyli książki "Sklepik Okamgnienie. Mapa przejść".

niedziela, 12 lipca 2015

Mariusz Zielke "Człowiek, który musiał umrzeć"

Mariusz Zielke "Człowiek, który musiał umrzeć"
Dwa lata temu trafiła w moje ręce debiutancka powieść Mariusza Zielke zatytułowana "Wyrok". Opisana w niej rzeczywistość, chociaż jest fikcyjna, to stwarza wrażenie bardzo realnej. Po jej przeczytaniu ma się wrażenie, że to wszystko nie mogło być wyssane z palca, że jest w niej przynajmniej ziarno prawdy, jednocześnie ma się nadzieję, że tej prawdy jest w niej jak najmniej... Cóż, nie da się ukryć, że książka zrobiła na mnie ogromne wrażenie, czy jednak kolejne powieści autora są równie dobre? Od niedawna na mojej półce stoją dwie inne książki Mariusza Zielke: "Formacja trójkąta" i "Człowiek, który musiał umrzeć". Na obie miałam ogromną ochotę, ale w pierwszej kolejności sięgnęłam po tę drugą i oto co z tego wynikło.

piątek, 10 lipca 2015

Piotr Lenarczyk "Życie jest piękne niestety"

Piotr Lenarczyk "Życie jest piękne niestety"
Wrocław to jedno z tych miast, które warto odwiedzić, zobaczyć i poczuć. To jedno z piękniejszych polskich miast. Nie brakuje w nim wspaniałych zabytków, urokliwych uliczek, ciekawych zakątków. Trzy lata temu miałam okazję być we Wrocławiu i zakochałam się w tym mieście. Była to moja pierwsza, ale z pewnością nie ostatnia wizyta w stolicy Dolnego Śląska. Dotychczas nie było okazji, żeby kolejny raz zawitać w tym mieście, ale za to trafiła w moje ręce krótka opowieść o nocnym spacerze po Wrocławiu. Spacerze dosyć niezwykłym, można by rzec, że osobliwym... Mowa o książce Piotra Lenarczyka "Życie jest piękne niestety". 

wtorek, 7 lipca 2015

"Blogosfera czyta! 30 tytułów na wakacje 2015" i KONKURS!

"Blogosfera czyta! 30 tytułów na wakacje 2015" i KONKURS!
Wakacje to czas relaksu, świetnej zabawy, czas oddechu od problemów dnia codziennego. Możemy ten okres spędzić na wiele sposobów. Mól książkowy z pewnością zabierze ze sobą na wakacje książkę albo raczej całą walizkę książek. Oczywiście jest w czym wybierać, bo półki księgarskie uginają się od przeróżnych tytułów. Jednak lekturę na wakacje lepiej wybrać świadomie i sięgnąć po ciekawą lekturę, a nie po coś, co nas zirytuje, znudzi albo zniesmaczy. Po co psuć sobie humor i mącić wakacyjną sielankę? Niedawno w blogosferze padł pomysł, żeby stworzyć poradnik, który pomoże nam uporać się z tym problemem. Dwudziestu dziewięciu blogerów zostało poproszonych o wskazanie odpowiednich na tę okazję tytułów. Recenzje polecanych przez nich książek zostały zebrane w e-booku: "Blogosfera czyta! 30 tytułów na wakacje 2015". Najwięcej pracy w to dzieło włożyła Ewa Książkówka, ale i ja swoje trzy grosze dołożyłam. Efekt końcowy możecie zobaczyć tutaj: "Blogosfera czyta! 30 tytułów na wakacje 2015"Zachęcam do zajrzenia i pobrania książki!

niedziela, 5 lipca 2015

Jacek Piekara "Ani słowa prawdy. Opowieść o Arivaldzie z Wybrzeża"

Jacek Piekara "Ani słowa prawdy"
Zawsze gdy sięgam po audiobook lub e-book, ciężko jest mi się oprzeć pokusie, żeby nie wspomnieć, w jakiej formie poznałam daną historię. Jesteście pewnie ciekawi dlaczego. Mam wrażenie, że na takie wypowiedzi rzadko pozostajecie obojętni. Zwykle pojawia się sporo interesujących komentarzy, a ja czuję się jakbym potrząsała klatką, z której nie wiem, co wyleci, ale jestem tego bardzo ciekawa. Obie formy do niedawna nie cieszyły się zbytnią popularnością, ale bezsprzecznie ich znaczenie wraz z upływem czasu rośnie. Widzimy coraz więcej zalet tego typu czytania, ale oczywiście nadal nie brakuje w naszym gronie zatwardziałych wąchaczy papieru. Sama nie wyobrażam sobie życia bez papierowych kartek, ale chętnie korzystam też z technologii. Niedawno usłyszałam w radiu dosyć niepokojącą informację. Podobno niebawem papierowe książki staną się dobrem ekskluzywnym. Będziemy je dawać i dostawać w prezencie, ale w naszych biblioteczkach mają przeważać elektroniczne książki. Jakoś nie chce mi się w to wierzyć, a co Wy o tym myślicie?

piątek, 3 lipca 2015

Sir Steve Stevenson "Agata na tropie. Miecz króla Szkocji"

Jakiś czas temu zaczęłam kompletować biblioteczkę mojej córci. Zasilają ją pozycje, które są na jej obecnym poziomie, ale też takie, do których zajrzy dopiero za kilka lat. Muszę przyznać, że jest to dla mnie prawdziwa zabawa. Dzięki temu mam możliwość odkrywania literatury dziecięcej na nowo, uświadamiam sobie, jak skromna w dzieciństwie była moja biblioteczka. Ani trochę nie kwestionuje wartości moich lektur z najmłodszych lat, uważam, że były wspaniałe i darzę je ogromnym sentymentem, jednak gdy oglądam to, co oferują obecnie wydawnictwa, to trochę jednak zazdroszczę współczesnym dzieciakom... Ale ten temat pozostawię na osobny post, który powinien pojawić się niebawem. Teraz powróćmy do sedna sprawy, czyli mojej ostatniej lektury – "Miecza króla Szkocji". Jest to jedna z części serii kryminałów dla najmłodszych czytelników "Agata na tropie" autorstwa Sir Steve'a Stevensona.