niedziela, 20 grudnia 2015

Pchła Szachrajka i spółka

Zbliża się Gwiazdka. Mam nadzieję, że większość z Was ma już prezenty dla swoich pociech. Jeżeli jednak są wśród Was osoby, które lubią czekać na ostatni moment z kupowaniem upominków, uwielbiają tę adrenalinę, która towarzyszy pospiesznym zakupom, to mam dla Was małą podpowiedź. Opowiem Wam krótko o mikołajkowych prezentach Aurelki, które już oczywiście zdążyłyśmy wspólnie przeczytać.

Jan Brzechwa "Pchła Szachrajka"

Jan Brzechwa "Pchła Szachrajka"


"Pchła Szachrajka" Jana Brzechwy to książka, którą wydawnictwo Wilga wydało w ramach Platynowej Serii. Inne pozycje z tej kolekcji to "Rymobranie", "Bajka o rybaku i rybce" i "Wiersze dla dzieci" Tuwima.

Jan Brzechwa "Pchła Szachrajka"

Pchła Szachrajka to z pewnością postać większości z Was znana. Chociaż jest ona osóbką dosyć skromnych rozmiarów, to potrafi namieszać, i to praktycznie wszędzie, gdzie się pojawi. Ona uwielbia psoty i pomysłów na kolejne psikusy nigdy jej nie brakuje.

Pokochałam tę książkę i mam nadzieję, że moja córka podziela moją opinię. Czyta się tę rymowankę wspaniale, a sama opowieść jest bardzo ciekawa, zabawna, pouczająca i ponadczasowa. Do tego mamy przepiękne ilustracje autorstwa Macieja Szymanowicza i bardzo ładne wydanie. Ta książka będzie wspaniałą ozdobą każdej biblioteczki, więc gorąco Wam ją polecam na prezent dla swoich pociech. Sama zamierzam rozejrzeć się za pozostałymi częściami tej serii i mam nadzieję, że są równie dobre jak ta pozycja.

Moja ocen: 10/10

Jan Brzechwa, Pchła Szachrajka, Grupa Wydawnicza Foksal, 2014,
ISBN: 978-83-280-1332-2,
Str. 48.

Piotr Rowicki "Aurelka czyli wielkie hece małej świnki"


Piotr Rowicki "Aurelka czyli wielkie hece małej świnki"


Jak część z Was pewnie wie, moja córcia ma na imię Aurelka, więc gdy znalazłam książeczkę o jej imienniczce, to nie mogłam się powstrzymać i ją oczywiście kupiłam. Bajkowa Aurelka nie jest człowiekiem, ale bardzo zabawną świnką, która chętnie nam o sobie opowiada, a jest o czym...

Piotr Rowicki "Aurelka czyli wielkie hece małej świnki"

Aurelka jest dosyć nietypową świnką, bo lubi czystość. Jest to powód do zmartwień dla jej rodziców, zgryzota dla jej nauczycieli, ale Aurelka dzielnie broni swoich przekonań. Dziwi Was, że Aurelka chodzi do szkoły? Mnie bardzo, a jeszcze bardziej zaintrygował mnie temat zajęć, w których uczestniczyła świnka, a dokładnie "Brak higieny, jako element sprzyjający zdrowiu".

"Aurelka czyli wielkie hece małej świnki" to ciekawa i zabawna lektura, napisana z dużym przymrużeniem oka i ogromnym poczuciem humoru. Mamy tu ludzkie problemy przełożone na świńskie realia. Jest to z pewnością bardzo oryginalna lektura, jednak w pewnych momentach miałam spore wątpliwości, co do jej wartości pedagogicznych i tego, czy dzieci są w stanie zrozumieć komizm niektórych sytuacji. Czemu? Najlepiej przekonajcie się sami. Szata graficzna tej bajki jest z pewnością niebanalna, ilustracje są inne niż w większości bajek i mam nadzieję, że przypadną dzieciakom do gustu.

Ogólnie oceniam tę pozycję bardzo dobrze i myślę, że warto poznać, zabawną Aurelkę, jej rodzinkę i przyjaciół. Będzie to lektura jedyna w swoim rodzaju, którą wszyscy na długo zapamiętacie.

Moja ocena: 7/10

Piotr Rowicki, Aurelka czyli wielkie hece małej świnki, AMEA, 2010,
ISBN: 978-83-929229-8-8,
Str. 54.

Aleksander Fredro, Stanisław Jachowicz, Maria Konopnicka, Ignacy Krasicki, Adam Mickiewicz "Wiersze dla dzieci"



Aleksander Fredro, Stanisław Jachowicz, Maria Konopnicka, Ignacy Krasicki, Adam Mickiewicz "Wiersze dla dzieci"

"Wiersze dla dzieci" to w pewnym stopniu powrót do mojego dzieciństwa. Nie wszystkie, ale część z tych dwudziestu czterech wierszy, które znalazły się w tej pozycji, czytano mi, gdy byłam mała. Niektóre z nich znałam na pamięć i chętnie je recytowałam. Czy mogą być złe, skoro już kilka pokoleń je czyta?

Aleksander Fredro, Stanisław Jachowicz, Maria Konopnicka, Ignacy Krasicki, Adam Mickiewicz "Wiersze dla dzieci"

Najlepiej z tej książki wspominam wiersze Stanisława Jachowicza, chociażby o kotku, który był chory, czy o Zosi, która miała zaszyć dziurkę, póki ta była mała. Czyta się je bardzo sympatycznie i są pouczające, jednak nie wszystkie ze zgromadzonych tu utworów są łatwe. Czytanie niektórych z nich wymaga sporego skupienia i nie wiem, czy dzieci są w stanie je dobrze zrozumieć. Chociażby taka "Pani Twardowska" to raczej lektura dla starszych dzieciaków, ale myślę, że i po te bardziej wymagające utwory warto sięgać od małego.

Oprawa graficzna książki jest ładna, jednak raczej niezbyt oryginalna. Obrazki są kolorowe, a litery – duże, więc chyba ten tytuł powinien się spodobać dzieciakom. Jak myślicie?

"Wiersze dla dzieci to była dla mnie wspaniała podróż do własnego dzieciństwa, do której również Was wszystkich gorąco zachęcam. Dobrze jest wracać do klasyki, pokazywać dzieciakom to, czym my zachwycaliśmy się, będąc w ich wieku.

Moja ocena: 7/10

Aleksander Fredro, Stanisław Jachowicz, Maria Konopnicka, Ignacy Krasicki, Adam Mickiewicz, Wiersze dla dzieci, Zielona Sowa, 2015,
ISBN: 978-83-7895-661-7,
Str. 48.

Książki biorą udział w wyzwaniach: Klucznik" oraz "Przeczytam tyle, ile mam wzrostu" (2,9 cm, razem 225,4 cm).

22 komentarze :

  1. Piękne ta bajeczki. Jak będę miała dzieci to na pewno nie oprę się kupowaniu takich cudów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biblioteczka Twoich dzieciaczków z pewnością będzie pękać w szwach. :) Gorąco polecam!

      Usuń
  2. Cudne wydania, A Pchłę uwielbiałam, jednak jak wczoraj na transparencie z manifestacji KOD zobaczyłam napis z pierwszymi słowami "Pchły" i wizerunkiem... kaczki, to wymiękłam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Transparentu nie widziałam, ale może uda mi się go wyszperać w necie. :)

      Usuń
  3. Pięknie wydane bajeczki, prawdziwa ozdoba dziecięcej półki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pchła Szachrajka....ponadczasowa! Nasze dzieci niezmiennie od lat kochają Brzechwę:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że kolejne pokolenia to podtrzymają. :)

      Usuń
  5. Uwielbiam rymowane wierszyki :) A świnka, która dba o higienę i czystość, wbrew świńskim trendom, jest urocza :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chciałabym poczytać o przygodach "Pchły Szachrajki" bo niestety, nie miałam takiej okazji jako dziecko. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale cuda! Z chęcią sprezentowałabym oba tytuły mojemu synkowi. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam trochę problem jak to rozliczyć za klucznik grudniowy, bo recenzja jest jedna, a książki są 3.
    Ale skoro są 3 książeczki, to policzę 3-krotny klucznik "Kupiona... " ;)

    Serdeczności :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Nie zazdroszczę Ci tego liczenia.
      Dzisiaj poznałam wyniki i jestem z siebie bardzo dumna. :)

      Usuń