sobota, 8 sierpnia 2015

Zabawy blogowe na upalny dzień

Nazbierało mi się mnóstwo zaproszeń do różnego rodzaju zabaw. Pewnie już niektórzy z Was zauważyli, że zawsze czekam aż mam kilka takich zaproszeń i dopiero wtedy na nie odpowiadam, ale nigdy jeszcze nie zdarzyło mi się, żebym jednocześnie odpowiadała aż na sześć zestawów pytań. Cóż, kiedyś musiał być ten pierwszy raz.

Zabawy blogowe na upalny dzień

Zacznę od nowej dla mnie zabawy, czyli Doggy Book Tag, w której chodzi o dopasowanie tytułu do rasy psa. Zaprosiła mnie do niej Kolorowa Kratka, za co bardzo jej dziękuję. Zabawa jest dosyć oryginalna, ale niekoniecznie łatwa. Oto moje typy:

1.Jamnik, czyli książka, która niemiłosiernie mi się dłużyła.

W pierwszej kolejności pomyślałam o książce "Zegar światowy" Nicka Montforta. Jest to eksperyment literacki, którego chyba nie da się przeczytać w całości, zresztą najprawdopodobniej nie takie było założenie autora. Druga nudna lektura ostatnich lat to "Przewodnik literacki po Świecie" – książka bardzo krótka, a i tak przebrnięcie przez nią jest nie lada wyzwaniem. Przy okazji tej kategorii warto też wspomnieć o nieco dłuższych pozycjach. Lubię serię "Obca" Diany Gabaldon. Pierwszy tom jest magiczny, zaskakujący, wciągający i bardzo ekscytujący, niestety z kolejnymi częściami bywa różnie i niektóre bardzo mi się dłużyły...

2.Chart, czyli książka z pędzącą akcją.

Na myśl przychodzi mi kilka kryminałów: "Kamieniarz" Camilli Läckberg, "Policja" Jo Nesbø, "Domek dla lalek" Davida Hewsona, "Carnivia. Bluźnierstwo" Jonathana Holta... Można mnożyć i mnożyć...

3.Rottweiler, czyli książka z dużą ilością agresji.

"Koronkowa robota" Pierre'a Lemaitre'a, ale przy okazji tej kategorii nie mogę nie wspomnieć o Mistrzu czyli Stephenie Kingu. On to potrafi zmrozić krew w żyłach.

4.Chihuahua, czyli najcieńsza książka, którą przeczytaliśmy.

"Oskar i Pani Róża" Erica Emmanuela Schmitta, "Mały Książę" Antoine'a de Saint-Exupéry'ego , "Łagodna" Fiodora Dostojewskiego, "Szafa" Olgi Tokarczuk i całe mnóstwo lektur szkolnych.

5. Dog, czyli najgrubsza książka, jaką przeczytaliśmy.

W sumie to nie wiem, która z przeczytanych przeze mnie książek, jest najgrubsza. Spore tomiszcza składają się na serię "Obca" Diany Gabaldon, poszczególne tomy "Gry o tron" George'a R.R. Martina też nie są cieniutkie. Może "Trylogia" Sienkiewicza, "Przeminęło z wiatrem" Margaret Mitchell, "Czas beboka" R.A. Antoniusa, "To wiem na pewno" Willy'ego Lamba...

6.Dalmatyńczyk, czyli książka z mnóstwem różnych wątków.

"Gra o tron" Georga R.R. Martina bezsprzecznie ma mnóstwo wątków.

7.Basset, czyli najbardziej wzruszająca książka.

Uwielbiam płakać w trakcie czytania. Bardzo wzruszająco pisze Monika Oleksa i jej trzy książki doskonale do tej kategorii pasują – "Miłość w kasztanie zaklęta", "Ciemna strona miłości" i "Samotność ma twoje imię". Pamiętam też, jak zalewałam się łzami podczas lektury "Jednego dnia" Davida Nichollsa. Ryczałam jak bóbr, co nie umknęło uwadze mojego męża, który bardzo się zaniepokoił moim stanem. 

8.K9 lub Szarik, czyli najlepsza ekranizacja książki.

Zdecydowanie "Zielona mila", chociaż tytułów godnych uwagi jest znacznie więcej.

9.York, czyli przesłodzona książka.

"Szczęściew cichą noc" Anny Ficner-Ogonowskiej. Poprzednie części tej serii mniej lub bardziej, ale mi się podobały. Niestety "Szczęście w cichą noc" znudziło mnie i zemdliło nadmiarem słodkości.

10.Kundelek, czyli książka, która nie jest zbyt popularna, ale mnie zachwyciła.

Jakiś czas temu udało mi się upolować na wyprzedaży "Kochających na marginesie" Johanny Nilsson. Tytuł był mi wcześniej zupełnie nieznany, okładka w sumie nie zapowiadała niczego spektakularnego, a wystarczyło otworzyć książkę na pierwszej stronie, by się w niej zakochać.

Jak na łańcuszek przystało, muszę teraz zaprosić kogoś do tej zabawy. Typuję trzy osoby najbardziej aktywne ostatnio na moim blogu, czyli:

Jeżeli już odpowiadałyście na te pytania albo nie macie na to najmniejszej ochoty, to bynajmniej się na Was nie obrażę. Uczestnictwo jest w pełni dobrowolne.


Liebster Blog

Teraz przejdę do zabawy, którą chyba już wszyscy dobrze znają, czyli Liebster Blog Award. Tym razem czeka na mnie pięć zestawów pytań, więc nie ma się co oglądać, lepiej przejść do rzeczy.


Pierwsze zaproszenie jest od Lidii Kowalskiej. Oto jej pytania:

1. Na co dzień cały czas korzystasz z utartych przyzwyczajeń, czy zawsze starasz się próbować czegoś nowego? A może coś po środku?

Wolę to, co już znam. Nowe trochę mnie przeraża, chociaż niekiedy też i kusi. Zdarza się, że pokusa wygra ze strachem i wtedy się dzieje...

2. Jakie jest twoje ogólne podejście do życia?

Staram się cieszyć małymi codziennymi szczęściami, bo to one składają się na szczęśliwe życie. Jeśli ktoś czeka na gwiazdkę z nieba, wygraną w totka, ciągle skupia się na tym, czego mu brakuje, to całe życie może mu zlecieć na tym czekaniu i poszukiwaniu szczęścia.

3. Ulubione wspomnienie z dzieciństwa.

Pyszne lody mojej mamy.

4. Słuchasz muzyki? Jakiej? Co w niej widzisz, co dla ciebie znaczy?

Oczywiście, że słucham. Głownie rocka, trochę jazzu, bluesa. Muzyka mnie odpręża, niekiedy dodaje energii, a innym razem wprawia w nostalgiczny nastrój. Nie wyobrażam sobie życia bez muzyki.

5. Ulubione imiona?

Aurelia – to oczywiście imię mojej córki.

6. Piszesz coś? W jakich klimatach? A może kiedyś coś wydasz?

Nie mam czasu na pisanie, ale może kiedyś coś skrobnę.

7. Co dla ciebie jest ważne przy ocenie książki bądź filmu, na co zwracasz uwagę?

Najważniejsze jest, żeby dana książka lub film trafiły do mojego serca. Uwielbiam się wzruszać, śmiać się w trakcie czytania i być rozemocjonowana akcją.

8. Masz jakieś nietypowe hobby? Jakie? Jak je realizujesz?

Chyba nie mam żadnego nietypowego hobby.

9. Udzielasz się na jakichś forach, serwisach internetowych? Jakich?

Oprócz bloga najczęściej pojawiam się na Lubimy Czytać.

10. Książki kończą się u Ciebie na przeczytaniu, czy po skończeniu jeszcze o nich myślisz, a może przy popularniejszych seriach przeglądasz fanarty, czytasz fanfiki, itp. ? Dzielisz się przemyśleniami?

Dobra książka to taka, o której nie mogę zapomnieć, którą odkładam z żalem, jednocześnie nie mając przez jakiś czas ochoty na żadną inną lekturę. Oczywiście dzielę się swoimi przemyśleniami na temat lektur, temu między innymi służy mój blog. Natomiast jeżeli chodzi o fanarty o fanfiki to do dzisiaj nie miałam pojęcia, że coś takiego istnieje.

11. Jak coś zaczynasz, to już kończysz, czy może masz słomiany zapał?

Jestem uparta i wytrwała, więc gdy już się za coś zabiorę, to praktycznie zawsze doprowadzam to do końca.


Drugie zaproszenie jest od Agnieszki D:

1.Ulubiona okładka książkowa.

Wiele okładek mi się podoba, ale coś trzeba wybrać. Stawiam więc na wydany w serii 50 na 50 Znaku zbiór dramatów Moliera "Tartuffe, Don Juan, Mizantrop".
 Molier


2.Czy Twój ulubiony autor kiedykolwiek rozczarował Cię jakąś książką?

Od wielu lat jestem fanką twórczości Joanny Chmielewskiej. Czy mnie jej książki rozczarowały? Mam do niej ogromną słabość, czytam wszystko, co kiedykolwiek wyszło spod jej pióra i w zasadzie we wszystkim znajduję coś ciekawego, ale nie da się nie zauważyć, że pani Joanna miała lepsze i gorsze książki. Najmniej przypadły mi do gustu jej poradniki.

3.Co sądzisz o e-bookach?

Odkąd mam czytnik, to polubiłam je. Doceniam tę formę czytania, szczególnie w podróży, ale nie wyobrażam sobie świata bez papierowych książek.

4. Najpierw książka, potem film - zgadzasz się? Dlaczego? Jak jest u Ciebie?

Oczywiście, że tak. To jedyna słuszna kolejność. Uważam, że po przeczytaniu książki spokojnie można przeznaczyć dwie godzinki na skonfrontowanie swoich wyobrażeń z wizją twórców filmu. Natomiast gdy mamy już za sobą film, to zazwyczaj czytanie książki, na której podstawie on powstał, jest nudne. W końcu wiemy już z grubsza co się wydarzy, więc trudno z zapartym tchem czekać na finał.

5. Gdzie najbardziej lubisz czytać?

W domu, na kanapie, w ogrodzie, na plaży... Grunt, żeby był spokój.

6. Zdarza Ci się nie dokończyć książki? Dlaczego?

Raczej nie. Jak coś zacznę, to muszę to skończyć, inaczej nie daje mi to spokoju. Taka natura.

7. Na bezludną wyspę możesz zabrać ze sobą tylko jedną książkę. Jaki byłby Twój wybór i dlaczego akurat ta?

Najgrubszą książkę na świecie.

8. Masz jakiś ulubiony książkowy cytat?

"Kochać to czasownik" – to z "7 nawyków skutecznego działania" Stephena R. Coveya

9. Podaj 5 książek, które zamierzasz przeczytać w wakacje.

Sporo już za mną:

A co jeszcze planuję?
„Poza sezonem” Jørna Liera Horsta, „Książkę, której nie ma” Santiago Pajaresa, „Oddawaj różdżkę, Phong!” Łukasza Wasilewskiego, „Collide” Gail McHugh, „Rzekę przeznaczenia" Elizabeth Haran i wiele innych tytułów... Jak zwykle pewnie zabraknie mi czasu na przeczytanie wszystkiego.

10. Czy trafiłaś/trafiłeś kiedyś na pozycję, którą wszyscy polecali, a Tobie nie przypadła do gustu? Co to było?

Pamiętam, że dawno temu rozczarował mnie Sapkowski sagą o Wiedźminie. Chyba nadajemy z panem Andrzejem na zupełnie innych falach.

11. Co teraz czytasz?

Teraz czytam "Próżną" Sylwii Zientek.


Pytania od PannaKac:

1. Jaka jest najstarsza książka, jaką posiadasz?

„Opowiadania” Sienkiewicza z 1954.

2. W jakim filmie chciałabyś zagrać główną rolę?

Jakoś nie pali mi się, by stanąć przed kamerą.

3.Na bezludną wyspę weźmiesz jedną ulubioną książkę tradycyjną czy czytnik książek z przypadkowymi pozycjami?

Gdybym miała możliwość ładowania czytnika, to pewnie postawiłabym na niego. Na bezludnej wyspie raczej byłby z tym problem, więc chyba zostanę przy ulubionej książce.

4. Jaką książkę czytałaś najdłużej i ile Ci to zajęło?

Trudno powiedzieć, bo często czytam kilka książek jednocześnie. Już dosyć dawno temu zaczęłam czytać "Tchnienie śniegu i popiołu" Diany Gabaldon, ale w związku z tym, że mam sporo zobowiązań recenzenckich, to jeszcze sporo czasu upłynie, zanim dobrnę do ostatniej strony tej powieści.

5. Czy zdarza Ci się odłożyć zaczętą, nieprzeczytaną do końca książkę na półkę?

Nie. To jest wbrew mojej naturze.

6. Którego autora książek chciałbyś posadzić w kozie za jego literackie wyczyny? Dlaczego?

Jeszcze nikt mi do tego stopnia nie podpadł.

7. Masz dobre czy złe doświadczenie ze szkolnymi polonistami?

Dobre i złe. Polonistkę z podstawówki wspominam bardzo dobrze, tę z liceum niestety już nie.

8. Jaka książka napisana w XXI wieku powinna być lekturą szkolną?


9. Książka idealna na mroczny, burzowy wieczór to...?

Na taki wieczór wybrałabym chyba coś wesołego np. książkę "Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął" Jonasa Jonassona.

10.Gdybyś mogła zamienić swoje życie w książkę, jaki gatunek literacki byś wybrała?

Najbezpieczniej byłoby chyba w komedii. Poza tym śmiech to zdrowie.

11.Wolisz powieści jednotomowe czy serie?

Wszystko zależy od historii. Niektóre opowieści świetnie sprawdzają się w wersji jednotomowej, inne aż się proszą o kontynuację. Grunt, żeby nie przesadzić. Trzeba wiedzieć, kiedy zakończyć serię, by nie rozczarować czytelników. Bardzo mnie irytuje wypuszczanie bubli, które na fali popularności poprzednich części sprzedają się świetnie, ale niestety pozostawiają po sobie wielki niesmak.


Kolejny zestaw od Zaczytanej bez pamięci:

1. Czy jest jakaś ekranizacja książki, która Cię zawiodła? Jeśli tak, to dlaczego?

Tak i to wiele. Ostatnio poległam na drugim sezonie "Gry o tron". Rozumiem, że seks się świetnie sprzedaje, ale w oryginale i tak jest go sporo, więc po co niemal każdą scenę dodatkowo nim szpikować?

2. Gdybyś mogła umówić się na kolację z jednym bohaterem filmowym/literacki, to kto by to był?

Niech się zastanowię... Może Joanna Chmielewska, czyli bohaterka książek Joanny Chmielewskiej. Z pewnością nie nudziłabym się ani przez chwilę. Uśmiałabym się do łez, pewnie upiła i miała co wspominać do końca życia.

3. Jaki bohater literacki działa Ci najbardziej na nerwy?

Anastazja z Trylogii Greya, szczególnie w ostatniej części.

4. Czy jest książka, którą poleciłabyś każdemu, bez względu na wiek, płeć, wykonywany zawód i preferencje literackie?

Trudno wszystkim dogodzić. Może byłyby to seria z Harrym Potterem, a może jakieś bajki, np. Bajarka opowiada - książka mojego dzieciństwa.

5. Co aktualnie czytasz?

Teraz czytam "Próżną" Sylwii Zientek.

6. Czy jest taka książka, po przeczytaniu której chciałaś przeprosić drzewa za to, że ścięli je, by móc ją wydrukować?

"Przewodnik literacki po Świecie". Na szczęście rozmiary książki są niewielkie, więc i niewiele drzew musiało przez nią zostać ściętych.

7. Jaką książkę na pewno dasz do przeczytania swojemu dziecku?

Nie zastanawiałam się jeszcze nad tym. Może "Anię z Zielonego Wzgórza". Mam nadzieję, że córcia będzie miała ogromny apetyt na książki i nie będę się musiała ograniczać w tym polecaniu.

8. Co sądzisz na temat pisania książek przez celebrytów?

W sumie mi to nie przeszkadza. Sama nie interesuje się życiem gwiazd i gwiazdeczek, więc raczej nie sięgam po pozycje tego typu, ale znam osoby, które się w nich zaczytują.

9. Co zrobiłabyś, gdybyś została prezydentem?

Nie będę się wypowiadała na tematy polityczne, ale skoro jesteśmy przy książkach, to może zawetowałabym ustawę o stałej cenie nowości książkowych.

10. Jaki zabytek chciałabyś najbardziej zobaczyć? 

Marzą mi się Rzym, Wenecja, Paryż. Nie potrafię się ograniczyć do jednego miasta, wiec tym bardziej wybór jednego zabytku nie jest możliwy.

11. Jakie jest Twoje życiowe motto?

Ciesz się małymi codziennymi szczęściami.


I już ostatnie pytania. Tym razem od Kolorowej Kratki:

1. Co ostatnio udało Ci się wypożyczyć w bibliotece, lub kupić?

W bibliotece to chyba ostatni raz byłam na studiach, a swoje zakupy książkowe staram się ograniczać, bo i tak mam spore zaległości czytelnicze. Chyba ostatnią książką, którą sobie kupiłam, było "W niebie na agrafce".

2. Jakie plany czytelnicze na sierpień?

O tym już pisałam przy okazji pytania o wakacyjne plany czytelnicze.

3. Czy uważasz, że droższe znaczy lepsze?

Czasami, ale oczywiście nie zawsze. Niekiedy jest wręcz odwrotnie.

4. Jakie masz sposoby na odstresowanie się?

Kąpiel z pianą, a potem lampka wina i dobra książka.

5. Kiedy czytasz dobrą książkę, pochłaniasz ją jednym haustem, czy odwlekasz jej przeczytanie, aby się nią nacieszyć?

Pochłaniam jednym haustem, chociaż jakaś część mnie chciałaby, żeby ta chwila trwała wiecznie.

6. Najlepiej napisana książka to...?

Nie potrafię wybrać jednej najlepszej. Uwielbiam „Rok 1984” Orwella, wszystkie dotychczas przeczytane książki Zafóna, „Drogę” Cormaca McCarthy'ego, "Lolitę" Vladimira Nabokova, "Oskara i panią Różę" Érica-Emmanuela Schmitta, "Szafę" Olgi Tokarczuk...

7. Jakiej piosenki słuchasz, gdy masz doła?

W takich chwilach chętnie sięgam po Zaz albo Domowe Melodie. Pierwsza przegania nostalgiczny nastrój, drudzy rozbrajają mnie swoim poczuciem humoru.

8. Jaką książkę byś mogła czytać i czytać bez końca?

Chyba nie ma takiej książki. Lubię sięgać ciągle po nowe tytuły i rzadko wracam do już raz przeczytanych książek.

9. Jaki jest twój styl?

Pytasz o styl ubierania? Raczej swobodny. Lubię wygodę i nawet jeśli ubieram się elegancko, to nie lubię się czuć skrępowana.

10. Najukochańsza rzecz pod słońcem to...

Książki?

11. Co kochasz robić oprócz czytania?

Spędzać czas z córcią i mężem, spotykać się z przyjaciółmi, blogować, serfować po Internecie, zwiedzać, spacerować...

Wszystkim serdecznie dziękuję za zaproszenia do zabawy. Sama nikogo nie nominuję, bo już to kiedyś robiłam. Poza tym chyba niemal wszyscy brali już udział w tej zabawie, i to nie raz.

14 komentarzy :

  1. Wow, rzeczywiście trochę Ci się ich nazbierało. Ja też mam w tym temacie zaległości i obawiam się, że nie dam rady wykonać tych wszystkich nominacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, jak to jest. Ja w ostatniej chwili się za to zabrałam. Jeszcze jedna nominacja i chyba też bym spasowała... ;)

      Usuń
  2. Trochę się tego nazbierało.. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. widzę, że mamy trochę podobne podejście do książek :)
    kolodynska.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za odpowiedzi :) o "Grze o tron" słyszałam wiele, ale jakoś się za nią nie zabrałam. Nie czuję potrzeby.
    P.S. Jeśli spodobał Ci się mój książkowy TAG - możesz spokojnie zrobić taki sam na swoim blogu, tylko napisz mi później w komentarzu, że się pojawił. Chętnie poczytam odpowiedzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo wszystko polecam "Grę o tron", oczywiście w wersji książkowej.
      Natomiast jeśli chodzi o tag, to chwilowo mam przesyt tego typu zabaw. :)

      Usuń
  5. Ale się naczytałam :D...do jednego pytania mam zdecydowane zastrzeżenie - rottweiler nie jest absolutnie psem agresywnym. Mam 3-letnią rottweilerkę i jedyne, co może grozić z jej strony, to to że zaliże cię na śmierć, ale agresja? to pomówienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twój pies to jakiś wybitny egzemplarz. Moja ciocia kiedyś zajmowała się ich hodowlą i jak do nich przyjeżdżałam, to mimo iż psy znajdowały się za wysoką siatką, to i tak podnosiły mi ciśnienie. :)

      Usuń
  6. Świetna ta zabawa z psami :). A nawet nie widziałam tego tagu jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz ochotę, to zapraszam do zabawy. :)

      Usuń