środa, 25 lutego 2015

Ahsan Ridha Hassan "Wieża"

Ahsan Ridha Hassan "Wieża""Wieża" to literacki debiut Ahsana Ridha Hassana. Książka ta to zbiór pięciu opowiadań. Osobiście bardzo sobie cenię tę formę literacką, która pozornie wydaje się łatwa, ale w rzeczywistości wcale taka nie jest. Napisanie świetnego opowiadania, którego to kilkanaście stron potrafi nas zachwycić, skłonić do refleksji, rozbudzić naszą wyobraźnię, zaciekawić i poruszyć, wcale nie jest łatwe. Wymaga to dużej umiejętności doboru słów. Tak naprawdę nic tu nie powinno być przypadkowe, każde zdanie winno być dopieszczone. Jak widzicie, stawiam wysokie wymagania opowiadaniom, więc niekiedy zdarza mi się rozczarować i to bardzo. Jak będzie w przypadku tego debiutanckiego zbiorku?

Pierwsze z opowiadań nosi taki sam tytuł jak cała książka, czyli "Wieża". Mowa jest w nim o młodym małżeństwie, które kupuje malowniczo położony dom kilkanaście kilometrów od Krakowa. Oboje zakochali się w nim od pierwszego wejrzenia.

Monika pnie się powoli po szczeblach kariery, natomiast Michał nie jest zadowolony ze swojej pracy, chciałby się oddać pisaniu, a nie wklepywać całe kolumny cyfr do Excela... Do tego jego pensja jest też niezbyt satysfakcjonująca. W spłacaniu kredytu za dom pomaga im ojciec Moniki. Niestety w zamian Michał musi znosić kpiny z jego strony. Teść uważa go za nieudacznika, wolałby, żeby na jego miejscu był Adam – były chłopak Moniki, który zapewniłby jej z pewnością stabilizację finansową. Teść wraz ze swoją partnerką ma ich niedługo odwiedzić i Michał już się boi, jak przebiegnie to spotkanie.

Najbliższy urlop mężczyzna chce spędzić na pisaniu. Już ma wszystko zaplanowane. W małym pomieszczeniu na piętrze chce urządzić pracownię. Kupił maszynę, na której powstanie jego dzieło. Natomiast Monika nie podchodzi entuzjastycznie do pomysłu męża, obawia się, że tak jak poprzednio zacznie wariować w trakcie pisania, widzieć rzeczy i ludzi, którzy nie istnieją. Michał niestety już ma swoje wizje. W ich ogrodzie widzi wieżę, która z dnia na dzień staje się coraz wyraźniejsza...

Pozostałe opowiadania to "Pożerany 4.0", "Robaczywy księżyc", "Doppelgänger" i "Sądny dzień". Ciężko jest je przypisać do konkretnego gatunku. Ma się wrażenie, że balansują one między światem realnym a baśniowym, między snem a jawą, między normalnością a szaleństwem. Nie ma jednak wątpliwości, że są dobre, bardzo ciekawe, intrygujące. Wsiąkamy w każde z nich, nie możemy się od niego oderwać, ciekawi jesteśmy finału każdej z tych opowieści.

Chociaż tematyka tych opowiadań jest różna, to łączy je pewien niepokój, który się z nich wyłania. Są one momentami bardzo przerażające, ale przez to jeszcze ciekawsze. Budzą lęki, które skrywa w sobie każdy z nas. Autor zagląda do psychiki naszych bohaterów, jednocześnie oddziałując na odczucia czytelników, skłaniając ich do refleksji i niejednokrotnie również zaskakując.

Całość została napisana w ładnym stylu. Niemal od pierwszego zdania każdego z opowiadań czujemy, że wkraczamy w inny świat, od którego wprost nie możemy się oderwać, a to dla mnie prawdziwa gratka. W połączeniu z ciekawymi pomysłami daje nam to świetną lekturę i bardzo obiecujący debiut. Już nie mogę się doczekać kolejnych dzieł autora, który rozbudził mój apetyt na więcej. Mam nadzieję, że się nie zawiodę. Was natomiast zachęcam po sięgnięcia po "Wieżę". Warto!

Moja ocena: 8/10

Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu Novae Res.

Ahsan Ridha Hassan, Wieża, Novae Res, 2014,
ISBN1: 978-83-7942-506-8,
Str. 266.

Książka bierze udział w wyzwaniach:  "Polacy nie gęsi" "Historia z trupem""Klucznik" oraz "Przeczytam tyle, ile mam wzrostu" (1,7 cm, razem - 35,2 cm).

Wieża [Ahsan Ridha Hassan]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

25 komentarzy :

  1. Nie wiedziałam, że ''Wieża'' to antologia. Trochę szkoda, bo liczyłam na dłuższą prozę. Ale skoro tak bardzo polecasz, bo być może się skuszę, lecz niczego nie obiecuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama też zorientowałam się dopiero, jak zaczęłam ją czytać. :)

      Usuń
  2. Jestem niesamowicie zaskoczona tak dobrą oceną antologii ;) Chyba powinnam się jednak na nią skusić, coraz bardziej lubię i doceniam krótkie formy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam już za soba ta książke i śmiało mogę przyznać, że to najlepszy debiut jaki kiedykolwiek przyszło mi czytać! Od siebie serdecznie polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby jak najwięcej takich debiutów! Dziękuję i również pozdrawiam. :)

      Usuń
  4. Lubię opowiadania, a skoro wyłania się z nich pewien niepokój - chętnie bym je przeczytała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że przypadną Ci do gustu podobnie jak mi.

      Usuń
  5. Coraz bardziej przekonuję się do opowiadań, chętnie zatem przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie przepadam za opowiadaniami, dlatego raczej odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. Mam nadzieję, że kiedyś przekonasz się do takich krótkich form.

      Usuń
  7. Przekonałam się do opowiadań. Tych nie czytałam jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie przepadam za opowiadaniami... jeszcze się zastanowię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto o nich pomyśleć. Może uda Ci się dzięki nim przekonać do opowiadań.

      Usuń
  9. Małe formy literackie są, a przynajmniej powinny być, sporym wyzwaniem tak dla autora, jak dla czytelnika. Bo to jak z biżuterią - dużo małych kamyczków w pierścionku i tak połyskuje, jeden nie mając konkurencji jest bardzo widoczny - może być albo bardzo piękny albo... No właśnie. Nie jestem zwolennikiem zaczynania drogi tworzenia od opowiadań (wystarczy przeczytać zbiory opowiadań Jarosława Iwaszkiewicza czy Amosa Oza, by się zorientować jakim wyzwaniem jest ta forma literacka i co oznacza ich wysoki, a przynajmniej dobry poziom).
    Przeczytałam fragment. Zainteresowały mnie jedynie części bez dialogów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie to podsumowałaś. Bardzo dobre opowiadania są perełkami.
      Te moim zdaniem są dobre, ale faktycznie niektóre dialogi powinny zostać trochę dopracowane. Twojemu oku nic nie umknie. :)

      Usuń
  10. Przyznam się szczerze,że nawet nie wiem dokładnie dlaczego-nie lubię opowiadań.Ale,jak pomyślę,czego wcześniej nie lubiłam,a ...polubiłam więc może w tym przypadku też nadchodzi czas na zmianę.Może nie lubię...wyzwań? a to jak pisze Basia jest takim i dla autora i dla czytelnika....Ale z drugiej strony Kornelio,to co napisałaś jest zachęcające....na tyle abym poszukała tej pozycji w naszej bibliotece....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto zaryzykować. Sama też kiedyś nie byłam entuzjastką opowiadań, a teraz jest wręcz przeciwnie. Może i u Ciebie przyszedł czas na zmiany... :) Życzę przyjemnego czytania!

      Usuń
  11. Nawet nie spodziewałam się że ta książka może być tak dobra. Miałam trochę opory w stosunku do niej i dalej jakoś nie mogę się przekonać. Nie przepadam za opowiadaniami i bardzo rzadko po nie sięgam. Ale kto wie, może i "Wieżę" kiedyś przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W mój gust trafiła idealnie. Nie wiem, jak będzie w Twoim przypadku, ale warto zaryzykować. :)

      Usuń
  12. Opowiadania raczej omijam szerokim łukiem. Za szybko się kończą, ale ten tytuł sobie zapiszę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Non właśnie, różnie bywa z tymi krótkimi opowiadaniami...Ale przyznaję, że jestem zainteresowana:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń