piątek, 28 marca 2014

Camilla Läckberg "Kaznodzieja"

Camilla Läckberg "Kaznodzieja"
"Kaznodzieja" to druga część serii Camilli Läckberg, której akcja rozgrywa się w niewielkim miasteczku na wybrzeżu Szwecji – Fjällbacka. Pierwszą część – "Księżniczkę z lodu" – czytałam już jakiś czas temu i wspominam ją bardzo dobrze. W sumie z tego co pamiętam, miałam tylko jedno zastrzeżenie, a mianowicie w moim odczuciu główny bohater Patrik Hedström z trudem i dopiero po pewnym czasie wpadał na bardzo oczywiste rozwiązania. Dlatego byłam bardzo ciekawa, czy tym razem lepiej się spisze...

W Wąwozie Królewskim znalezione zostają zwłoki młodej kobiety. Co jeszcze dziwniejsze oprócz ciała policjanci znajdują na miejscu też szkielety dwóch innych osób. Ich stan wskazuje na to, że mogą dotyczyć zbrodni sprzed dwudziestu pięciu lat. Wtedy zaginęły dwie młode kobiety, a ich ciał dotychczas nie odnaleziono. Obrażenia na ciele wszystkich ofiar są bardzo podobne. Czyżby dawny morderca znowu zaczął zabijać...

W Szwecji panuje okropny upał. Partnerka Patrika – Erika - jest w ósmym miesiącu ciąży, więc dla niej ten skwar jest jeszcze trudniejszy do zniesienia. Patrik zaplanował sobie na ten czas urlop, bo chciał go spędzić ze Eriką, niestety w związku ze znalezieniem w Wąwozie Królewskim zwłok musi przerwać wypoczynek.

niedziela, 23 marca 2014

Marilynne Robinson "Dom nad jeziorem smutku"

Marilynne Robinson "Dom nad jeziorem smutku"
"Mam na imię Ruth. Razem z młodszą siostrą, Lucille, dorastałam pod opieka babci, Sylvii Foster, a kiedy umarła, jej szwagierek, Lily i Nony Foster, a kiedy uciekły, jej córki, Sylvie Fisher. Przez cały czas mieszkałyśmy w jednym miejscu, w domu babci wybudowanym dla niej przez jej męża, Edmunda Fostera, pracownika kolei, który umknął z tego właśnie świata na wiele lat przed tym, jak się na nim pojawiłam".

Tak zaczyna się książka "Dom nad jeziorem smutku". Poznajemy dzieciństwo dziewczynek, historię ich rodziny, dowiadujemy się, jak to się stało, że znalazły się pod opieką babci, a potem kolejnych członków rodziny. Obserwujemy, jak wygląda życie w niewielkim Fingerbone, jak surowa potrafi tam być natura, jak trzeba walczyć z żywiołem.

"Krótko po ślubie babcia doszła do wniosku, że miłość jest jedną wielką tęsknotą, której nie może złagodzić posiadanie jakiegokolwiek przedmiotu".

czwartek, 20 marca 2014

Virginia C. Andrews "Kto wiatr sieje"

Virginia C. Andrews "Kto sieje wiatr"
Po dłuższej przerwie powracamy do losów rodziny Dollangangerów. Jak zapewne pamiętacie po zachwytach nad pierwszą częścią ("Kwiaty na poddaszu"), kolejne dwie ("Płatki na wietrze" i "A jeśli ciernie"zdecydowanie mnie rozczarowały. Teraz przyszła kolej na czwartą.

Cathy ma pięćdziesiąt dwa lata, Chris – pięćdziesiąt cztery. W końcu są bogaci, ich syn Bart jest spadkobiercą wielkiej fortuny Foxworth'ów, stara się przywrócić do dawnej świetności siedzibę rodziny – Foxworth Hall. Już niedługo, bo w dniu swoich dwudziestych piątych urodzin, ma przejąć wielki majątek.

Bart w ciągu ostatnich lat zmienił się z chłopca sprawiającego wiecznie problemy w świetnego ucznia. Niedawno ukończył studia prawnicze w Harvardzie i to jemu przypadł zaszczyt wygłoszenia pożegnalnego przemówienia na uroczystości wręczenia dyplomów. (Śmieszy mnie trochę fakt, że twórcy książek i filmów zawsze honorują swoich bohaterów właśnie w ten sposób).

poniedziałek, 17 marca 2014

Markus Zusak "Złodziejka książek"

Markus Zusak "Złodziejka książek"
Osobiście zwykle, jak pewnie większość z Was, wolę przeczytać książkę, a ewentualnie potem obejrzeć film, który powstał na jej podstawie. Ekranizacje mobilizują mnie, żeby w pierwszej kolejności sięgnąć właśnie po te tytuły. Mam kilka takich książek i filmów w planach na najbliższy czas, ale zaczęłam od "Złodziejki książek", która cieszy się w blogowym świecie bardzo dobrą opinią. Czy mnie również zachwyciła?

Narratorem tej opowieści, i to bardzo niecodziennym, jest śmierć. To ona znajduje dziennik Liesel i na jego podstawie odtwarza wydarzenia z życia naszej bohaterki.

"Był styczeń 1939 roku. Miała dziesięć lat, zbliżały się jej dziesiąte urodziny. Jej brat był martwy".

Brat Liesel umarł w trakcie podróży, w pociągu, gdy rodzeństwo wspólnie z matką jechało do Monachium. Przez to nieszczęście kobiety musiały przerwać podróż, zająć się pochówkiem chłopca. W nieznanym dziewczynce mieście, w asyście księdza i dwóch grabarzy został pochowany brat Liesel – Werner Meminger.

czwartek, 13 marca 2014

Christoph Lees, Karina Reynolds, Grainne McCartan "Ciąża. Przewodnik po dziewięciu najważniejszych miesiącach w życiu kobiety"

Christoph Lees, Karina Reynolds, Grainne McCartan "Ciąża. Przewodnik po dziewięciu najpiękniejszych miesiącach w życiu kobiety"
Lektura tej książki, jak część z Was wie, a część właśnie się dowie, nie jest przypadkowa. Jestem w ciąży, więc chciałam trochę zgłębić ten temat, zrozumieć zmiany, które we mnie zachodzą. Mój wybór padł właśnie na pozycję "Ciąża. Przewodnik po dziewięciu najważniejszych miesiącach w życiu kobiety". Czy było warto?

Książka została podzielona na osiem rozdziałów:

  1. Przygotowanie do ciąży,
  2. Opieka prenatalna,
  3. Rozwój płodu,
  4. Twoje ciało,
  5. Sprawności i zdrowie,
  6. Problemy w ciąży,
  7. Poród,
  8. Pierwsze sześć tygodni.

niedziela, 9 marca 2014

Eowyn Ivey "Dziecko śniegu"

Eowyn Ivey "Dziecko śniegu"
Książka "Dziecko śniegu" to debiut pisarski Eowyn Ivey i to bardzo udany. Autorka za tę powieść otrzymała nominację do nagrody Pulitzera, nagrodę 2013 Indies Choice w kategorii powieść debiutancka, 2012 UK National Book Aword w kategorii Autor Roku oraz 2013 Pacific Northwest Booksellers Aword. Przyznacie, że jest to świetny początek kariery pisarskiej. Zastanawiacie się pewnie czym ujęła jurorów i czytelników ta książka? Na początek jednak przybliżę Wam fabułę tej powieści.

Jack i Mabel mieszkają od niedawna na Alasce. Cisza tego miejsca i samotność mają ukoić ich ból po stracie dziecka, które urodziło się martwe. Oboje zawsze marzyli o gromadce dzieci, ale niestety życie nie było dla nich w tym względzie łaskawe, bo nie doczekali się potomka. Ta zmiana otoczenia miała im pomóc, jednak tak nie jest. Mabel czuje się bardzo nieszczęśliwa, spędza dnie na oczekiwaniu na męża, który próbuje przygotować pola pod przyszłe zasiewy, narasta w niej frustracja. Nie rozmawiają z Jackiem o ich problemie, chociaż się kochają, to oddalają się od siebie. Mabel zaczyna nawet myśleć o samobójstwie. Rozważa różne możliwości, w końcu jednak decyduje się na utonięcie. Myśli, że świeży lód załamie się pod nią, jednak tak się nie dzieje. Udaje jej się przejść na drugi brzeg rzeki i z powrotem. Woda jej nie chce, widocznie ma nadal żyć.

czwartek, 6 marca 2014

Józef Markuza, Biruta Markuza "Skąd Litwini wracali"

Józef Markuza, Biruta Markuza "Skąd Litwini wracali"
Litwa to kraj bliski nam terytorialnie, ale nie tylko. Obecne ziemie litewskie przez lata przynależały do różnych państw, w tym również do Polski. Dlatego też na tamtych terenach nadal można spotkać wielu Polaków, stanowią oni całkiem liczną mniejszość narodową. Nie bez przyczyny Adam Mickiewicz pisał "Litwo, Ojczyzno moja...". Nasze kraje łączy wiele, ale też sporo dzieli.

Józef Markuza jest Litwinem, tam się urodził, tam spędził swoje dzieciństwo. W swojej książce opowiada nam historię swojego życia, jednocześnie próbuje nam przybliżyć losy swoich rodaków. Litwini podobnie jak Polacy przez lata byli między młotem a kowadłem, między dwoma mocarstwami – ZSRR i Niemcami, co niosło za sobą wiele złych konsekwencji.

Ojciec Józefa był cieślą, ale w zimowe wieczory prowadził nielegalną szkołę języka litewskiego. Szkoły podstawowe były wtedy rosyjskie, niezbyt lubiane, więc niechętnie posyłano do nich dzieci. Józef ukończył szkołę podstawową litewsko-rosyjską, w której zajęcia prowadzone były w języku litewskim. Zaraz po zakończeniu tego etapu edukacji wybuchła pierwsza wojna światowa. Przez teren Litwy przechodziły zarówno wojska radzieckie jak i niemieckie, front się przesuwał i zmieniał się kilkakrotnie okupant. Każdy z nich miał swoje roszczenia. Niemcy żądali ogromnych danin, ale i to często okazywało się dla nich za mało, bo posuwali się jeszcze do grabieży.

niedziela, 2 marca 2014

Anna Ficner-Ogonowska "Zgoda na szczęście"

Anna Ficner-Ogonowska "Zgoda na szczęście"
Tak niedawno zaczynałam swoją przygodę z Hanką i Mikołajem, a obecnie za mną jest już trzeci tom ich przygód, na szczęście nie ostatni. Takie kilkutomowe powieści potrafią bardzo przywiązać czytelnika do jej bohaterów i potem ciężko jest się z nimi rozstać. Jesteście ciekawi, co tym razem pani Anna Ficner-Ogonowska przygotowała dla nas?

U Hanki i Mikołaja w końcu nastał długo wyczekiwany spokój, w końcu mamy trochę sielanki, dużo szczęścia i jeszcze więcej miłości. Para nie może się sobą nasycić, czemu przyglądałam się z dużą przyjemnością. Niestety nad Hanką wisi jedna chmura – obawia się ona rozmowy z Dominiką, w której to będzie musiała opowiedzieć jej o matce oraz o własnym bracie, który jest owocem romansu taty z ciocią Dominiki. Dziewczyna bardzo obawia się reakcji siostry, która wiadomo, że jest nieprzewidywalna. Trudno znaleźć dobry moment na to, by jej o wszystkim powiedzieć. Szczególnie teraz wydaje się, że nie jest to zbyt dobry czas na takie rewelacje – Dominika po urodzeniu Tomaszka stała się nadopiekuńczą matką, boi się spuścić synka chociaż na chwilkę z oka. Przez to Dominika zaniedbuje dom i męża, czym Hanka bardzo się martwi. Na szczęście z pomocą zjawia się ciotka Anna, która ma pomóc Dominice pogodzić obowiązki przy dziecku z innymi codziennymi sprawami, a może i jakoś załagodzić chorobliwy strach o synka.