sobota, 20 grudnia 2014

Tadeusz Biedzki "Dziesięć bram świata"

Tadeusz Biedzki "Dziesięć bram świata"
Jakiś czas temu miałam okazję czytać jedną z książek pana Tadeusza Biedzkiego, a mianowicie "Zabawkę Boga", która była dla mnie bardzo ciekawą lekturą. Autor połączył w niej elementy książki podróżniczej z fikcją literacką. Wyszło z tego coś bardzo oryginalnego. Niedawno trafił w moje ręce kolejny tytuł autora – "Dziesięć bram świata". Jednak tym razem nie mamy do czynienia z powieścią, a książką podróżniczą, ale nieco inną niż wszystkie.

Pan Tadeusz zabiera nas w dziesięć różnych miejsc, zarówno tych pięknych, jak i bardziej prozaicznych, chociażby slamsów, gdzie teoretycznie turysta nie powinien się zapuszczać, bo może się to dla niego źle skończyć. Odwiedzamy z nim Betlejem w Autonomii Palestyńskiej, Sahel na Saharze w Mali, dolinę rzeki Omo w Etiopii, Waranasi w Indiach, wulkan Kawah Ijen w Indonezji, Santos i Manaus w Brazylii, Andy w Peru, drogę z Tibilisi do Stepancminda w Gruzji, Nikozję na Cyprze i Pasinler w Kurdystanie. Są to miejsca czasami bardzo niebezpieczne. Pan Tadeusz w trakcie tych podróży przeżył niejedną przygodę, kilkakrotnie obawiał się o swoje życie, ale na szczęście udało mu się wyjść z tych opresji bez szwanku. Jednak przede wszystkim dzieli się on z nami tym, co zobaczył, co go bardzo zaskoczyło, zbulwersowało, z czym trudno jest mu się pogodzić.

Pierwszy rozdział opowiada o Betlejem, o rozruchach w tym mieście, o stosunkach Palestyńczyków z Izraelczykami, o ich wzajemnej nienawiści, która z roku na rok się pogłębia. Ten temat nie jest mi obcy. Ostatnio mój brat ze szczegółami opowiadał mi o tym, jaka jest sytuacja ludzi, którzy od pokoleń mieszkali w Palestynie, a którzy dzisiaj są tam gnębieni i w zasadzie zaczyna brakować tam dla nich miejsca. Tadeusz Biedzki był tam i widział, jak wyglądają relacje między tymi dwoma narodami i niestety w stu procentach potwierdza to, co usłyszałam od brata. Co ciekawe, jakieś pół roku temu miałam okazję czytać książkę Szewacha Weissa "Ludzie i miejsca", w której to między innymi opowiadał on o budowaniu państwa Izrael. Trzeba przyznać, że w zależności od perspektywy ta historia wygląda zupełnie inaczej i warto poznać wersję obu stron. Niestety nie są to jedyne narody, między którymi nienawiść cały czas rośnie...

Ale nie tylko o tym jest ta książka, jest też o biedzie, o tym jak dla kogoś zupełnie normalne życie, dla nas jest niewyobrażalne, do czego ludzie są skłonni z biedy, o tym jak cywilizacja dociera do nawet najbardziej dzikich zakątków świata...

Autor żadnego z tych tematów nie wyczerpuje. Mam wrażenie, że bardziej chce nas zmusić do myślenia, dalszego szperania w poszukiwaniu prawdy, a nawet zobaczenia tych właśnie miejsc. Nie brakuje tu interesujących informacji i ciekawostek, ale też historii konkretnych osób, opisu tego, jak żyją, jak radzą sobie z trudną rzeczywistością. Są to w zasadzie migawki z różnych miejsc, bo w końcu, gdyby rozwinąć każdy z podjętych w „Dziesięciu bramach świata” problemów, to pan Tadeusz musiałby napisać dziesięć książek a nie jedną.

Ta forma bardzo mi odpowiada. Dzięki temu książkę czyta się bardzo szybko i muszę przyznać, że jest to bardzo ciekawa lektura. Do tego znajdziecie w tej publikacji całe mnóstwo zdjęć, które wzbogacają treść, dają lepsze wyobrażenie o opisywanych ludziach i miejscach. Uważam, że takie książki podróżnicze powinny zawierać fotografię. W sumie niewiele pozycji jest w stanie się bez nich obronić. Do tego "Dziesięć bram świata" zostało wydane na papierze kredowym, a wydawca zadbał o ciekawą oprawę graficzną. Cieszę się więc, że mogę mieć tak piękna pozycję w mojej biblioteczce.

Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tą pozycją. Zapytacie pewnie – skąd to zaskoczenie? Oceny na Lubimy Czytać nie były zbyt zachęcające, ale po udanej pierwszej przygodzie z autorem, postanowiłam dać kolejnemu tytułowi szansę i okazało się, że była to świetna decyzja. Wiadomo, że o gustach się nie dyskutuje. Jedni lubią to, inni co innego. Mi książka "Dziesięć bram świata" bardzo przypadła do gustu i gorąco Wam ją polecam. Czy spodoba się ona każdemu? Pewnie nie, ale chyba niewiele jest takich pozycji, które wszystkich by zadowoliły, o ile w ogóle takie istnieją. Musicie zaufać swojej intuicji. To ona najlepiej Wam podpowie, czy jest to lektura dla Was.

Moja ocen: 7/10

Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Karolinie i Wydawnictwu Bernardinum.



Tadeusz Biedzki, Dziesięć bram świata, Wydawnictwo Bernardinum, 2014,
ISBN: 978-83-7823-446-3,
Str. 320.

Książka bierze udział w wyzwaniach: "Polacy nie gęsi""Klucznik"  oraz "Europa da się lubić!".


Dziesięć bram świata [Tadeusz Biedzki]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

32 komentarze :

  1. Ja również czytałam książkę "Zabawkę Boga" i czekam teraz na tę, o której piszesz. Jestem jej bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że i Tobie przypadnie ona do gustu. :)

      Usuń
  2. Zaciekawiłaś mnie tą książką. Przeczytałam fragment i wiem, że poszukam, kupię i przeczytam całość. Lubię taką literaturę. Daje do myślenia, budzi z mentalnego rozleniwienia i na pewno nie pozwala spać spokojnie w poczuciu, że świat, ludzie w nim i ich życie to jedna wielka bajka. Odnoszę wrażenie po tym przeczytanym fragmencie i po Twojej recenzji, że to cenna lektura - dziękuję za zwrócenie na nią uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem też jest to cenna lektura. Żyjąc w mniejszym lub większym dobrobycie, zupełnie zapominamy, jak wygląda życie w różnych zakątkach świat. Często narzekamy, że tak nam źle, chociaż w porównaniu do bardzo wielu ludzi możemy się czuć ogromnymi szczęściarzami. Basiu książkę gorąco polecam. :)

      Usuń
  3. Byłam w Palestynie prawie 7 lat temu. Już wtedy bieda, strach, nienawiść wisiały w powietrzu i duszno wypełniały każdy zaułek.
    Smutne jest to, że każdy z tych narodów walczy o swoje racje i o swoje miejsce na ziemi. Szkoda, iż żaden z nich nie zauważył, że mogliby to miejsce wspólnie tworzyć, ponad podziałami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą, ale niestety dużo łatwiej to powiedzieć niż zrobić... To musiała być bardzo ciekawa podróż.

      Usuń
  4. Moja intuicja podpowiada mi, że książka może okazać się strzałem w dziesiątke, więc chyba ją przeczytam. Dodatkowo bardzo interesująca jak dla mnie fabuła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Intuicja jest pod tym względem najlepszym doradcą. :)

      Usuń
  5. Książka musi być strasznie wstrząsająca. I chociaż bardzo mnie zainteresowałaś to poczekam aż minie okres świąteczny żeby po książkę sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mną chyba nie tyle wstrząsnęła, co dała do myślenia, ale trudno powiedzieć, jak będzie w Twoim przypadku.

      Usuń
  6. Ja też miałam okazje poznać tego autora przy okazji lektury "Zabawka Boga", ale nie planuję póki co sięgać po kolejne tytuły pisarza.

    OdpowiedzUsuń
  7. Z przyjemnością poznam obydwie książki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że przypadną Ci do gustu. :)

      Usuń
  8. Mam w planach "Dziesięć bram świata", może znajdę tę książkę pod choinką! :) Cieszę się, że jest przez Ciebie tak pozytywnie odebrana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że faktycznie znalazłaś ją pod choinką. :)

      Usuń
  9. Mam "Zabawkę Boga" i jeśli ta książka mi się spodoba, to chętnie sięgnę po kolejną tego autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Na razie podziękuję, bowiem mam obecnie inne zobowiązania czytelnicze, ale będę mieć na uwadze tę książkę oraz jej poprzedniczkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. U mnie też sporo zaległości... :)

      Usuń
  11. Mam książkę na półce, czytałam też "Zabawkę Boga", więc czuję się zachęcona. Inna sprawa, że trudno wyczerpać temat, skoro tak niewiele wiemy o tamtych stronach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, że wiedza o takich miejscach, przynajmniej w moim wypadku, jest bardzo mała.

      Usuń
  12. Wywnioskowałam z Twojej recenzji, że książka wprost dla mnie, na pewno ją przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że powinna Ci się spodobać. Polecam!

      Usuń

  13. Życzenia świąteczne zawsze najlepiej składać osobiście, jednak ponieważ nie mam takiej możliwości, postanowiłam zrezygnować z oklepanych formułek i dla wszystkich moli książkowych przygotować w tym roku coś specjalnego :). Zapraszam na mojego bloga, na którym znajdziesz filmik, który możesz potraktować jako kartkę świąteczną w wersji deluxe ;). Mam nadzieję, że Ci się spodoba i WESOŁYCH ŚWIĄT! :)
    Pozdrawiam,
    Esa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za zaproszenie. :) Chętnie obejrzę. Gorąco pozdrawiam!

      Usuń
  14. Rozejrzę się najpierw za ,,Zabawką Boga", a potem ewentualnie za tą książką Biedzkiego.

    OdpowiedzUsuń