czwartek, 17 kwietnia 2014

Alice Sebold "Szczęściara"

Alice Sebold "Szczęściara"
Tytuł tej powieści wydaje się wskazywać, iż czeka nas wesoła i optymistyczna lektura. Nic bardziej mylnego. Powieść, o której chciałabym Wam dzisiaj opowiedzieć, to opis najbardziej traumatycznych wydarzeń z życia autorki. Jest to powieść autobiograficzna, w której Alice Sebold obnaża się przed czytelnikami.

Kończy się rok akademicki na Syracuse University. Większość studentów bierze udział w imprezach pożegnalnych przed wyjazdem na wakacje. Alice spędza wieczór ze swoim chłopakiem, a potem w środku nocy wraca samotnie do akademika. Niestety w parku zostaje napadnięta, zaciągnięta do tunelu, który kiedyś służył jako podziemne wejście do amfiteatru, i bardzo brutalnie zgwałcona przez czarnoskórego mężczyznę. Dziewczyna w obawie o własne życie wykonuje polecenia gwałciciela. W końcu ten zabiera jej kilka dolarów i puszcza wolno.

Chociaż Alice udaje się ujść z życiem z rąk oprawcy, to jednak to jedno wydarzenie diametralnie zmieni ją i jej świat. Autorka szczegółowo opisuje to, przez co musi przejść ofiara gwałtu, opisuje reakcje studentów na jej widok, obdukcję lekarską i przesłuchania na policji. To, w jaki sposób zareagowała jej rodzina, próby poradzenia sobie z sytuacją...

Sam gwałt opisany jest bardzo dokładnie, bez owijania w bawełnę, obnaża całe okrucieństwo sprawcy przestępstwa. Pokazuje też, że w obliczu zagrożenia, gdy dziewczyna już wiedziała, że nie uniknie przemocy, desperacko walczyła o życie. Alice opisuje to, co czuła w danej chwili. Później bardzo starała się, żeby być dzielna, stawić czoło otoczeniu, dopomóc, by gwałciciel znalazł się za kratkami. Ta walka miała pomóc jej odzyskać spokój, wewnętrzną równowagę, ale niestety są wspomnienia, których nie da się uciszyć, są rzeczy, nad którymi nie da się przejść do porządku dziennego...

Trudno oceniać książkę, którą napisało życie. Można dyskutować, czy wszystkie posunięcia dziewczyny były słuszne, ale tak naprawdę nie mamy do tego większego prawa. Tylko osoba, która przeszła przez gwałt może się na ten temat wypowiedzieć. Zresztą dużo zależy od charakteru osoby poszkodowanej, jej mentalności. Alice opisała swój sposób radzenia sobie z trudną rzeczywistością, przedstawiła swoją historię bardzo szczegółowo i realistycznie. Podziwiam ją za odwagę, że potrafiła przed całym światem podzielić się tymi traumatycznymi i bardzo osobistymi przeżyciami. Nie da się ukryć, że jest to bardzo przygnębiająca historia, okropnie trudna, a przez to, że jest to opowieść oparta na faktach, tym bardziej nie można przejść obok niej obojętnie.

"Szczęściarę" polecam tym, którzy czują się na siłach, by zmierzyć się z tą historią, z bólem i cierpieniem.

Moja ocena: 7/10

Alice Sebold, Szczęściara, Wydawnictwo Albatros A. Kuryłowicz, 2004,
ISBN:83-7359-099-4,
Str. 320.

Recenzja bierze udział w wyzwaniach: "Klucznik""Debiuty" oraz "Czytam literaturę amerykańską".

50 komentarzy :

  1. Lubię taką mocną literaturę, więc już odnotowuję sobie tytuł...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam i mam nadzieję, że książka przypadnie Ci do gustu.

      Usuń
  2. I kolejna ważna książka, którą postaram się przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  3. od dawna mam na półce, ale ciągle jakoś ciężko mi się za nią zabrać, chyba muszę coś z tym zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też ta książka bardzo długo leżała na półce... W końcu jednak ją przeczytałam:)

      Usuń
  4. nie czytałem, ale chyba będę musiał nadrobić ...

    OdpowiedzUsuń
  5. No nie wiem, czy czuje się na siłach, aby zmierzyć się z tak bolesną historią. Niedawno czytałam książkę w podobnym klimacie, która mnie emocjonalnie pognębiła, dlatego tym razem chyba odpuszczę i odpocznę sobie psychicznie od tego typu publikacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. Lubię takie książki, ale też raz na jakiś czas.

      Usuń
  6. Kupiłam tę książkę parę lat temu, ale nadal jej nie przeczytałam, bo tematyka jest tak trudna. Również podziwiam autorkę za to, że opisała te traumatyczne przeżycia, mam też nadzieję, że wróciła do równowagi i poradziła sobie psychicznie z tym wydarzeniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też długo odstraszała, ale w końcu się zmobilizowałam. I u Ciebie przyjdzie na nią czas.

      Usuń
  7. Muszę koniecznie przeczytać! A okładka wcale nie zapowiada tak mocnego tematu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka jest bardzo zwodnicza. Książkę oczywiście polecam.

      Usuń
  8. Okładka faktycznie nie zapowiada takich okropności ;o jednak chciałabym przeczytać, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam i autorka aż tak mocno nie opisuje tego, co przeżyła - znam książki, które mówią o tym zdecydowanie dosadniej. Jednak to nie znaczy, ze "Szczęściara" wrażenia nie robi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie takie tematy teraz, gdy jestem w ciąży, działają z podwójną siłą, więc muszę przyznać, że książka mną wstrząsnęła.

      Usuń
  10. Od kilku miesięcy mam tę książkę na półce, ale w międzyczasie zdążyłam przeczytać inną - Nostalgię anioła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Nostalgię anioła" też mam w planach, ale chyba tych bardziej odległych:)

      Usuń
  11. Mam tę książkę. Nie spodziewałam się, że jest tak trudna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie taka była. Jestem bardzo ciekawa, jak będzie w Twoim przypadku.

      Usuń
  12. Sięgnę po nią, ale dopiero za jakiś czas...Czasami lubię takie ciężkie historie, ale nie na co dzień.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie czytałam, ale również od dość długiego czasu owa książka leży w mojej półeczce.
    Nie boję się zmierzyć z tą trudną tematyka i emocjami jakie towarzyszyły autorce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że nie tylko ja długo chomikowałam ten tytuł. Mam nadzieję, że uda Ci się niedługo do niej zabrać. Z niecierpliwością czekam na Twoją opinię. :)

      Usuń
  14. Książka zapowiada się bardzo ciekawie, ale nie jestem przekonana, że ta historia jest dla mnie. Staram się omijać trudne opowieści szerokim łukiem. Polecę ją koleżance, która lubi takie lektury.

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytałam ,,Szczęściarę" - rzeczywiście w wielu aspektach jest to lektura, do której trzeba się przygotować psychicznie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Och, ale ciężki temat. Totalnie nie spodziewałam się takiej fabuły. Bardzo chętnie bym przeczytała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie tytuł i okładka nie zapowiadają takiego tematu.
      Warto tę książkę przeczytać.

      Usuń
  17. Mam w planach już od dawna i nadzieję, że kiedyś uda mi się ją przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  18. Odpowiedzi
    1. Najbardziej wstrząsające jest to, że bohaterka w pewnym stopniu faktycznie uważa się za szczęściarę, bo przeżyła gwałt, w odróżnieniu od innej dziewczyny, która została zgwałcona i zabita.

      Usuń
  19. Zaciekawiła mnie ta książka, bo tak naprawdę taka sytuacja może spotkać każdą z nas...Wrzucam ją do swojej prywatnej listy życzeń:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety takie rzeczy dzieją się codziennie i to jest właśnie najstraszniejsze.

      Usuń
  20. Ja chyba niestety teraz nie jestem gotowa na tę książkę, ostatnio potrzebuję się odstresować i odpocząć przy książce, nie zamartwiać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś... Też wolę ostatnio spokojniejsze tematy. Nawet nie wiem, co mnie podkusiło, że sięgnęłam po ten tytuł.

      Usuń
  21. W tej chwili nie mam ochoty na książkę, która porusza tak trudny temat, ale może kiedyś po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do takiej lektury trzeba się przygotować psychicznie.

      Usuń
  22. "Szczęściarę" mam od jakiegoś czasu w domu, ale jeszcze jej nie przeczytałam. Jestem pewna, że po nią sięgnę, opisywane zagadnienie zawsze budziło we mnie silne emocje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też spędziła sporo czasu na półce, zanim się za nią zabrałam...

      Usuń
  23. Bardzo mocna książka, nie wiem, czy w najbliższym czasie mam siły na taką lekturę, ale myślę, że takie opowieści ludzi, którzy poradzili sobie z tragedią są wielką wartością, gdyż mogą pomóc innym i dać im siłę do ich walki.Ostatnio czytałam kryminał, w którym również była poruszona problematyka gwałtu i nawet w tej fikcyjne opowieści robiło to wrażenie i uświadamiało dramatyzm tej sytuacji. W tej książce bohaterka powiedziała, że ofiary gwałtu mówią o sobie przed i po gwałcie jak o innej osobie - utkwiło mi to zdanie w pamięci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ten temat też przeraża Wkurza mnie też strasznie, że wiele osób uważa, iż ofiara sprowokowała gwałciciela, że to jej wina, że dziewczyny się zbyt wyzywająco ubierają, irytują mnie żarty na ten temat... Niestety ciężko takim ograniczonym osobom przemówić do rozumu, zwykle dopiero bolesny przykład z najbliższego otoczenia otwiera im oczy...

      Usuń
  24. Książka bardzo mnie zaciekawiła i spróbuję ją gdzieś znaleźć i przeczytać. A trudne tematy jakos ostatnio pojawiają się na mojej drodze i nie mam ochoty ich omijać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja staram się sobie dawkować je z umiarem. Raz coś cięższego, innym razem lżejszego... Ale czasami można się bardzo zdziwić, bo w tym wypadku tytuł ani okładka nie zapowiadały tak trudnej lektury.

      Usuń
  25. Pierwszą książką Alice Sebold jaką przeczytałam jest "Nostalgia anioła". Bardzo spodobał mi się styl autorki więc myślę, że z chęcią sięgnę po "Szczęściarę".

    OdpowiedzUsuń