wtorek, 31 grudnia 2013

Aldous Huxley "Nowy wspaniały świat", podsumowanie 2013 roku

Aldous Huxley "Nowy wspaniały świat"
Autor zabiera nas w podróż do świata, w którym wszyscy są szczęśliwi, nie ma chorób, cierpienia, nawet starość jest znośna. Ludzie przestali być żyworodni, młode pokolenia powstają w laboratorium, które czuwa nad tym, by nowy organizm odpowiadał potrzebom społeczeństwa. Wychowaniem dzieci zajmują się specjalne ośrodki, które od małego mają ich odpowiednio kształtować. Pomyślicie, że skoro każdego człowieka można wymodelować, to jest to świat ludzi pięknych i mądrych. Nic bardziej mylnego. Również tu znajdziecie ludzi niskich, brzydkich i głupich. W końcu ludziom inteligentnym łatwiej będzie zarządzać załogą złożoną z osób niezbyt rozgarniętych. W zależności od funkcji, jaką ma dana osoba pełnić, związanych z tym wymagań, warunków środowiskowych, tworzona jest jednostka o odpowiednich cechach fizycznych i psychicznych. Do tego łatwiej jest współpracować zespołom złożonym z bliźniąt, które mają podobny lub identyczny sposób myślenia. Dlatego w laboratorium tworzy się całe grupy takich samych jednostek.

W świecie Huxleya nie ma matek, nie ma ojców, nie ma rodzin, nie ma prywatności, jest za to ogromna swoboda seksualna. Nie ma Boga, jest natomiast jego Fordowska Wysokość, który zarządza tym miejscem. W tym świecie nie ma miejsca na rzeczy przypadkowe, wszystko musi być z dużym wyprzedzeniem zaplanowane.

piątek, 27 grudnia 2013

Bohdan Urbankowski "Ścieżka nad drogami. Fraktale"

Bohdan Urbankowski "Ścieżka nad drogami. Fraktale"
Muszę przyznać, że osoba Bohdana Urbankowskiego była mi dotychczas nieznana. Jednak bez wątpienia jest on bardzo barwną postacią. Od najmłodszych lat walczył o prawdziwie wolną ojczyznę, działał w kilku organizacjach, tworzył utwory, które miały motywować ludzi do walki z władzą. Przez swoją działalność wielokrotnie musiał zmieniać miejsce pracy, narażony był na różne represje. Napisał ponad pięćdziesiąt książek, w tym dramatów, zbiorów wierszy i esejów. Za swoją twórczość otrzymał kilka nagród. Tym razem Bohdan Urbankowski oddaje w nasze ręce powieść o charakterze autobiograficznym.

Autor zaczyna swoją opowieść od pewnego zdjęcia rodzinnego. Niby jest to zwykła fotografia, jednak dziwnym zbiegiem okoliczności osoby znajdujące się na niej, umierają w takiej samej kolejności jak stają na zdjęciu...

wtorek, 24 grudnia 2013

Wesołych Świąt


Kochani!
Życzę Wam cudownych świąt, pełnych magii,
wspaniałego czasu spędzonego w gronie najbliższych,
oczywiście dużo pyszności, 
wymarzonych prezentów pod kolorową choinką,
w tym również książkowych,
odpoczynku, odrobiny refleksji
dużo dobrego humoru
oraz
chociaż krótkiej chwili na czytanie!

niedziela, 22 grudnia 2013

Stephen King "Cztery pory roku" i akcja "A Ty jak spędzasz święta?"

Stephen King "Cztery pory roku"
Muszę Wam się przyznać, że czytałam tę książkę długo. Sama się temu dziwię, bo lubię twórczość Kinga i również w tym wypadku nie mogę się za bardzo do niczego przyczepić, a jednak tak wyszło...

Książka składa się z czterech opowiadań. Każde z nich jest całkiem spore i myślę, że bardziej przypominają one małe powieści niż faktycznie opowiadania.

Pierwsze i chyba najbardziej znane to "Skazani na Shawshank", którego to bohater Andy Dufresne zostaje niesłusznie skazany na dożywotnie więzienie za podwójne morderstwo. Autor doskonale ukazuje, jak nasz bohater oswaja się z rzeczywistością więzienną, wypracowuje sobie pewną pozycję, wykazuje się ogromnym sprytem...

Kolejna opowieść zatytułowana jest "Zdolny uczeń" i traktuje o chłopcu, Toddzie, który w swoim sąsiedzie, panu Denkerze, rozpoznaje hitlerowca. Jednak nie wydaje go władzom, nie zdradza tej tajemnicy dorosłym, ale wykorzystuje ją, by szantażować starego człowieka i zmuszać go do dzielenia się wspomnieniami z czasów wojny. Starzec chciałby zapomnieć o dawnych czasach, żyć normalnie pod przybranym nazwiskiem i umrzeć w spokoju, jednak Todd burzy cały jego świat.

sobota, 14 grudnia 2013

Jakub Mielnik "Kronika końca świata"

Jakub Mielnik "Kronika końca świata"
Z tyłu okładki znajdziecie zdanie, że "nie jest to książka podróżnicza" i muszę się z tym zgodzić. Owszem autor opowiada o swoich podróżach, dzieli się z nami swoimi uwagami, spostrzeżeniami, jednak nie zachwyca się przyrodą czy zabytkami, ale zagląda do miejsc, gdzie dzieją się rzeczy ważne, często przełomowe, czasami tragiczne. Myślę, że jest to bardziej zbiór reportaży i chyba właśnie tego można się było spodziewać po autorze, który od lat jest reporterem. Przez dwadzieścia ostatnich lat miał okazję relacjonować wydarzenia z wielu europejskich krajów, był na Bliskim i Dalekim Wschodzie. I to właśnie o tych jego wyprawach jest ta książka.

Zaczyna się ona w miejscu, gdzie kiedyś była wioska Lambadeuk.

"Za oknem szumiał Ocean Indyjski. Pas zrujnowanego wybrzeża ciągnął się kilometrami. Z rybackich wiosek wciśniętych miedzy brzeg oceanu a porośnięte dżunglą góry zostały resztki. Tropikalny raj zamienił się w bezludną pustynię. Zwały desek, ogołocone przez fale podmurówki domów, wraki samochodów ciągnęły się po horyzoncie. Tylko pozbawione dachów mury meczetów i kilka palm urozmaicało krajobraz".

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Vered Morgan "Zakazana miłość"

Vered Morgan "Zakazana miłość"
O obcych kulturach zazwyczaj czytamy z ciekawością, taka lektura często nas uczy, ale równie często bulwersuje. Jest ciężko nam, ludziom cywilizowanym, zrozumieć odległe kultury, pogodzić się z niesprawiedliwością, która cały czas tam króluje.

"Zakazana miłość" to książka o wielkiej miłości między Pasztunką a Hindusem. Ona, Szerin, wychowała się w bardzo ortodoksyjnej rodzinie islamskiej, on, Amar, w tolerancyjnym buddyjsko-chrześcijańskim otoczeniu.

"(...) w Afganistanie nie jest to coś nadzwyczajnego, gdy kuzyn lub wuj wykorzystuje seksualnie młodą dziewczynę. O tym się tylko mówi. Zresztą zawsze przypisuje się winę dziewczynie i ma do niej pretensje, że uwiodła mężczyznę, którego za wszystko się rozgrzesza, bo taka jest jego natura. Teraz muszą szybko się pobrać, bo tylko wtedy nie przyniesie to hańby rodzinie dziewczyny. Zawsze tak było, a prawo rodzinne respektowane jest do dzisiaj".

czwartek, 5 grudnia 2013

Consilia Maria Lakotta "Nocna rozmowa"

Consilia Maria Lakotta "Nocna rozmowa"
Jest rok 1965. W Nowym Jorku gasną wszystkie światła, noc rozświetla tylko pochodnia Statuy Wolności. W niewielkim barze spotykają się kapitan Gregory Bower, kelnerka Betsy oraz ksiądz – ojciec Goldman. Gregory chce zmienić swoje życie, szuka dla siebie nowego miejsca na ziemi, jednak aby tego dokonać musi komuś opowiedzieć o swoich przeżyciach, o tym ile udało mu się osiągnąć i dlaczego to stracił. Opowiada o swojej wielkiej miłości – Judy. On był chrześcijaninem, ona pochodziła z ortodoksyjnej żydowskiej rodziny. Chociaż nie brakowało między nimi nieporozumień na tle religijnym, to problemów było dużo więcej, z czasem narastały kolejne i dojście do kompromisu stało się prawie niemożliwe.

Gregory otwarcie opowiada o swoim życiu, o popełnionych błędach, nie wybiela siebie. Zdradza co czuł w danym momencie, jak był zaślepiony, chociaż dzisiaj patrzy na sprawy zupełnie inaczej. Jest to podróż wgłąb siebie, analiza własnych dokonań, spowiedź grzesznika.

niedziela, 1 grudnia 2013

Andrea Camilleri "Obietnica komisarza Montalbano"

Andrea Camilleri "Obietnica komisarza Montalbano"
Tym razem przenosimy się na słoneczną Sycylię i poznajemy komisarza Montalbano, który właśnie zamierza zrezygnować z pracy. Jest zniesmaczony postawą innych policjantów, którzy sfabrykowali dowody i dopuścili się przemocy. Komisarz wstydzi się za swoich kolegów po fachu, uznaje, że nie jest to miejsce dla niego. Zamierza się podać do dymisji, ale w międzyczasie mają miejsce inne wydarzenia...

Montalbano podczas porannej kąpieli w morzu natrafia na zwłoki mężczyzny, odholowuje je do brzegu, przy okazji zostaje zaatakowany przez parę staruszków, którzy uznają go za mordercę. Nie wiadomo ani kim jest ten mężczyzna, ani jak się znalazł w wodzie. Oficjalnie sprawa zostaje uznana za wypadek, zwykle utonięcie, ale Montalbano w to nie wierzy i zamierza prowadzić śledztwo na swój rachunek.

Ponadto komisarz dowiaduje się, że w tragicznych okolicznościach zginął mały chłopiec, który niedawno przypłynął z grupą nielegalnych imigrantów. Montalbano jest wstrząśnięty tą sprawą, czuje się nieco winny, bo akurat za tym dzieckiem ruszył w pogoń na nabrzeżu, złapał je i oddał w ręce matki. Tylko czemu dziecko spoglądało z takim strachem na własną matkę i błagalnym wzrokiem szukało pomocy u niego? Ta sprawa nie daje mu spokoju, szczególnie teraz gdy chłopiec nie żyje...