wtorek, 30 lipca 2013

María Dueñas "Krawcowa z Madrytu"

María Dueñas "Krawcowa z Madrytu"
Długo się zabierałam za tę lekturę, nie da się ukryć, że książka przeleżała trochę czasu na mojej półce. Nie wiem, czy odstraszała mnie jej grubość, czy może nie miałam ochoty na wojenną historię. W końcu jednak przyszedł na nią czas.

Mamy początek dwudziestego wieku. Sira Quiroga mieszka w Madrycie ze swoją matką, obie są krawcowymi, obie też tracą pracę z powodu napięć, które zaczynają ogarniać Hiszpanię. Wbrew przeciwnościom losu Sira planuje ślub z Ignacio Montesem, młodym mężczyzną, ambitnym i sympatycznym. Ignacio po wielu nieudanych próbach w końcu dostaje posadę urzędnika, która ma zapewnić mu i jego przyszłej rodzinie w miarę stabilne życie. Namawia też Sirę, by spróbowała swoich sił w tym zawodzie. W tym celu musi nauczyć się pisania na maszynie, której niestety młodzi nie posiadają. Trzeba więc zebrać wszystkie oszczędności, pożyczyć brakującą kwotę i zakupić maszynę do pisania. Po długich poszukiwaniach narzeczeni trafiają do sklepu firmy Hispano-Olivetti, gdzie znajdują odpowiedni model. Ramiro Arribas, kierownik sklepu, zwraca uwagę na piękną Sirę, kilkoma gestami burzy jej cały dotychczasowy świat. Sira bez pamięci zakochuje się w młodym, przedsiębiorczym mężczyźnie, nie potrafi sobie poradzić z trudną sytuacją, nie potrafi zrezygnować z rodzącej się namiętności. Rozstaje się z Ignaciem i rzuca w ręce nieznajomego mężczyzny, który świata poza nią nie widzi, nosi ją na rękach, zapewnia dobrobyt i obiecuje bogactwo. Młodzi zamieszkują razem i oddają się ogromnej namiętności.

sobota, 27 lipca 2013

Zabawy "55" i "Versatile Blogger"!

Dzisiaj mam dla Was dwie zabawy. Dzięki nim macie okazję poznać mnie lepiej. Pierwsza z nich nazywa się "55" i zaprosiła mnie do niej  Agnieszka, za co bardzo dziękuję!

zabawa


Dziesięć książek, które najbardziej mi się podobały:
  1. George Orwell "Rok 1984",
  2. Carmac McCarthy "Droga",
  3. Stephen King "Zielona Mila",
  4. Monika A. Oleksa "Ciemna strona miłości",
  5. Joanna Chmielewska "Całe zdanie nieboszczyka",
  6. William Wharton "Spóźnieni kochankowie",
  7. Vladimir Nabokov "Lolita",
  8. David Nicholls "Jeden dzień",
  9. Éric-Emmanuel Schmitt "Oskar i Pani Róża"
  10. Olga Tokarczuk "Szafa".

środa, 24 lipca 2013

Andrzej Sapkowski "Narrenturm"

Andrzej Sapkowski "Narrenturm"
Muszę się przyznać, że nie jestem fanką twórczości Andrzeja Sapkowskiego. Niestety historia nigdy nie była moim konikiem, a i fantastyka nie jest zbyt bliska mojemu sercu, może więc dlatego nie pałam entuzjazmem do pisarstwa tego autora. Z całego serca staram się doceniać zalety jego opowieści, ale niestety moje nieposłuszne myśli nie chcą się do tego stosować i potrafią w trakcie lektury błądzić zupełnie gdzie indziej. Tak przynajmniej było w przypadku książek o Wiedźminie, które czytałam mniej więcej dziesięć lat temu. Nie mogę wykluczyć, że może dzisiaj byłoby inaczej, może obecnie byłabym bardziej pochłonięta tymi historiami, wtedy jednak było mi do tego daleko. Na szczęście niełatwo mnie zrazić, więc mimo tamtych doświadczeń, postanowiłam zacząć czytać trylogię husycką tego właśnie autora. Bliska mi osoba obiecywała, że tym razem z pewnością się nie zawiodę, mówiła, że książka jest świetna. Nie pozostało mi więc nic innego, jak tylko ulec tym namowom.

niedziela, 21 lipca 2013

Erich Segal "Mężczyzna, kobieta i dziecko"

Erich Segal "Mężczyzna, kobieta i dziecko"
Dawno temu czytałam inną książkę Ericha Segala, było to "Love story". Z tego co pamiętam tamta historia bardzo mi się spodobała i mnie wzruszyła. Tym razem również miałam nadzieję na podobne emocje.

Profesor Robert Beckwith, pracownik Massachusetts Institute of Technology, wiedzie sobie szczęśliwe życie, ma cudowną żonę i dwie urocze córki. Jednak zupełnie niespodziewanie dawny znajomy informuje go o wypadku samochodowym i śmierci Nicole Guérin, Francuzki, z którą Robert miał romans dziesięć lat temu. Była to zaledwie kilkudniowa znajomość, dlatego profesor jest bardzo zdziwiony samym faktem, że ktokolwiek go zawiadamia o wypadku Nicole. Okazuje się jednak, że ten telefon nie jest przypadkowy, a dawno zapomniana zażyłość ma pewne konsekwencje. Rozmówca informuje Roberta, że ma on dziecko, dziewięcioletniego chłopca – Jean-Claude'a. Mężczyzna nie miał pojęcia o istnieniu syna, więc ta informacja zwala go z nóg. Ponadto okazuje się, że dzieciak nie ma nikogo na świecie, nie ma rodziny ani znajomych, którzy by się nim zajęli. Robert czuje, jak w jednej chwili jego życie legnie w gruzach. Nie chce tego dziecka, nie zamierza komplikować własnej sytuacji życiowej, nie potrafi powiedzieć żonie o swojej zdradzie sprzed lat, więc urywa rozmowę, nie chce więcej dyskutować na ten temat. Czy sumienie Roberta pozwoli mu żyć z świadomością, że gdzieś za oceanem żyje mały, samotny chłopiec, który jest jego synem? Czy jego rodzina potrafiłaby znieść wiadomość o Jean-Claude?

czwartek, 18 lipca 2013

Stephen King "Ręka mistrza"

Stephen King "Ręka mistrza"
Stephena Kinga chyba nikomu nie trzeba przedstawiać, każdy przynajmniej słyszał o jego twórczości, a większość z Was z pewnością dobrze zna jego książki. Ja dotychczas miałam przyjemność czytać tylko "Zieloną milę", tak przynajmniej myślałam, dopóki nie zabrałam się za "Rękę mistrza". Zaczęłam ją czytać i nie mogłam opędzić się od myśli, że skądś znam tę historię. W końcu uświadomiłam sobie, że najprawdopodobniej ładnych kilka lat temu miałam już przyjemność ją czytać. Niewiele z niej pamiętałam, bo z czasem więkoszść szczegółów się zatarła, pozostały mi jedynie niewielkie przebłyski z tej lektury. Dlatego też postanowiłam nie przerywać czytania i odświeżyć sobie tę historię.

Edgar Freemantle, właściciel dobrze prosperującej firmy budowlanej, ulega bardzo ciężkiemu wypadkowi. Na budowie w jego samochód wjeżdża dźwig, który miażdży pojazd. Edgar doznaje wielu obrażeń, traci między innymi prawą rękę, sprawność chodzenia i doznaje dużego uszczerbku umysłowego. Edgar cudem uszedł z życiem, ale jego droga do zdrowia jest długa. Nasz bohater wpada w depresję, męczą go ciągłe bóle głowy, przez które staje się nieznośny, a może nawet niebezpieczny dla otoczenia. Na domiar złego odchodzi od niego żona. Aby uporać się ze wszystkimi problemami, Edgar za namową swojego psychologa postanawia zmienić otoczenie. W tym celu wynajmuje na rok domek na niewielkiej wyspie Duma Key na Florydzie. Tam odkrywa swoją nową pasję – malarstwo, która zaczyna go bardzo pochłaniać. Trans w jakim tworzy jest jednak bardzo dziwny, nienaturalny, jakby coś kierowało jego ręką, jakby Edgar był tylko narzędziem w rękach innego malarza. Natomiast patrząc na jego dzieła, trudno nie dostrzec czegoś niepokojącego. Chociaż Edgar maluje piękne obrazy, to gdzieś w ich głębi kryje się zło...

sobota, 13 lipca 2013

KONKURS!!! Do wygrania "Ciemna strona miłości" Moniki A. Oleksy

KONKURS!!! Do wygrania "Ciemna strona miłości" Moniki A. Oleksy

Dzięki pewnemu zbiegowi okoliczności w moje ręce trafił drugi egzemplarz "Ciemnej strony miłości" Moniki A. Oleksy. Jeśli jeszcze nie czytaliście mojej recenzji tej książki, to serdecznie zapraszam do zajrzenia do tego linku. Mam nadzieję, że narobiłam Wam wystarczającego apetytu na tę lekturę, bo zamierzam się z Wami podzielić jednym z egzemplarzy tej książki. Co trzeba zrobić, żeby wygrać książkę, możecie przeczytać w poniższym regulaminie.

wtorek, 9 lipca 2013

Monika A. Oleksa „Ciemna strona miłości”

Monika A. Oleksa „Ciemna strona miłości”
Całkiem niedawno Monika Oleksa zaprosiła mnie do swojego świata, którym dzieli się na stronie Magia liter, czar słów - blog literacki. Monika swoją serdecznością podbiła moje serce, rozgościłam się na jej blogu, stał się on ważnym elementem mojej internetowej egzystencji. Serdeczność Moniki, jej otwartość, umiejętność dostrzegania drobiazgów, które często nam umykają, a są w życiu bardzo ważne, sprawiła, że chociaż nie znam jej osobiście, to mam dla niej dużo ciepłych uczuć. Większość jej postów trafia wprost do mojego serca, zwykle gdy je czytam nie mogę się powstrzymać od potakiwania, bo ma dużo racji. Zazdroszczę jej tego, że tak pięknie potrafi pisać o życiu, uczuciach, ludziach, o nas, o wszystkim... Dałam się też zaprosić do zorganizowanego przez nią konkursu. Wystarczyło opowiedzieć o książce lub postaci literackiej, która wpłynęła na nasze życie. Dobre serce Moniki nie potrafiło nie docenić wszystkich pięknych odpowiedzi w tym konkursie, więc nagród było dużo więcej niż miało być pierwotnie. Ze mną Monika podzieliła się kawałkiem siebie, czyli książką "Ciemna strona miłości". Z wielką radością powitałam paczkę, która wczoraj do mnie dotarła, a jej zawartość zdezorganizowała mi życie na ponad dobę. Nie macie pojęcia, jak byłam ciekawa tej lektury. Nie miałam obaw, że książka może mi się nie spodobać, bo czułam, że moje serce zrozumie serce Moniki i ani trochę się nie zawiodłam.

środa, 3 lipca 2013

Virginia C. Andrews "Płatki na wietrze"

Virginia C. Andrews  "Płatki na wietrze"Przepraszam Was bardzo, ale ostatnio trochę zaniedbałam blog, miałam też niewiele czasu na czytanie, więc przez tydzień nie udało mi się nic nowego opublikować. Niestety na Wasze blogi też w ostatnim czasie zaglądałam sporadycznie, ale mam nadzieję, że niedługo to nadrobię. Muszę się pochwalić, że jestem po remoncie! Pozostały drobiazgi do montażu i gruntowne sprzątanie... Ale bałagan nie zając, nie ucieknie.

Niedawno podzieliłam się z Wami moimi refleksjami na temat "Kwiatów na poddaszu" Virginii C. Andrews, dzisiaj przyszedł czas na recenzję drugiej części cyklu o rodzinie Dollangangerów. Wracamy do naszych bohaterów w tym samym momencie, kiedy się z nimi rozstaliśmy. Podczas podróży autobusem na Florydę Carrie źle się czuje, zaczyna wymiotować, więc dalsze kontynuowanie wyprawy staje się niemożliwe. Dzięki pomocy innej podróżnej - Henrietty Beech - Carrie trafia pod opiekę doktora Paula Sheffielda, który zapewnia jej fachową pomoc i dziewczyna wraca do zdrowia. Jednak na tym nie koniec dobrych uczynków doktora - wyraża on chęć zaopiekowania się całą trójką dzieciaków, chce ich przyjąć pod swój dach i zaadoptować. W końcu spotyka ich szczęście, jednak czy będą oni potrafili zapomnieć o swoich traumatycznych przeżyciach i cieszyć się nowym życiem?