niedziela, 1 grudnia 2013

Andrea Camilleri "Obietnica komisarza Montalbano"

Andrea Camilleri "Obietnica komisarza Montalbano"
Tym razem przenosimy się na słoneczną Sycylię i poznajemy komisarza Montalbano, który właśnie zamierza zrezygnować z pracy. Jest zniesmaczony postawą innych policjantów, którzy sfabrykowali dowody i dopuścili się przemocy. Komisarz wstydzi się za swoich kolegów po fachu, uznaje, że nie jest to miejsce dla niego. Zamierza się podać do dymisji, ale w międzyczasie mają miejsce inne wydarzenia...

Montalbano podczas porannej kąpieli w morzu natrafia na zwłoki mężczyzny, odholowuje je do brzegu, przy okazji zostaje zaatakowany przez parę staruszków, którzy uznają go za mordercę. Nie wiadomo ani kim jest ten mężczyzna, ani jak się znalazł w wodzie. Oficjalnie sprawa zostaje uznana za wypadek, zwykle utonięcie, ale Montalbano w to nie wierzy i zamierza prowadzić śledztwo na swój rachunek.

Ponadto komisarz dowiaduje się, że w tragicznych okolicznościach zginął mały chłopiec, który niedawno przypłynął z grupą nielegalnych imigrantów. Montalbano jest wstrząśnięty tą sprawą, czuje się nieco winny, bo akurat za tym dzieckiem ruszył w pogoń na nabrzeżu, złapał je i oddał w ręce matki. Tylko czemu dziecko spoglądało z takim strachem na własną matkę i błagalnym wzrokiem szukało pomocy u niego? Ta sprawa nie daje mu spokoju, szczególnie teraz gdy chłopiec nie żyje...

Lektura tej książki to moje pierwsze spotkanie z tym autorem i muszę przyznać, że było ono bardzo udane. Stworzone przez niego postacie są szalenie ciekawe, barwne, bardzo oryginalne. Nasz komisarz jest kawalerem i smakoszem. Uwielbia dobre jedzenie, godzina czasu na obiad to za mało, skoro nie można się delektować posiłkiem, lepiej odłożyć go na później. Po zamknięciu jego ulubionej knajpki, poszukuje dla siebie nowego lokalu, jednak żaden nie odpowiada jego wymaganiom. Jednak to nie jedyny ciekawy przypadek w tym komisariacie. Catarella przekręca nazwiska, zdania konstruuje tak, że czasami trudno zrozumieć, co chciał powiedzieć. Torretta za to ma w swoim biurze wszystko o czym tylko można zamarzyć, zupełnie jakby miał tam mały bazar.

Książka jest bardzo ciekawa, chwilami jest dowcipna, czasami przerysowana. Czytając ją czuć, że akcja rozgrywa się we Włoszech, widoczny jest tamtejszy klimat, ale też i sposób bycia mieszkańców. Jestem fanką skandynawskich kryminałów, o włoskich nie mam pojęcia, wcześniej nie czytałam żadnego. Jedne od drugich różnią się ogromnie, już samo chłodne podejście Skandynawów jest przeciwieństwem gorącej włoskiej krwi. Trudno nawet porównywać kryminały powstające w tych dwóch miejscach, jednak każdy z nich może się podobać. Ja jestem bardzo ciekawa innych książek tego autora. Poza tym Sycylia kojarzy się z przestępczością, mafią, więc w tym wypadku miejsce akcji wydaje się być bardzo trafione i obiecujące.

"Obietnicę komisarza Montalbano" przeczytałam w ekspresowym tempie, kilkakrotnie pojawił się na moich ustach uśmiech, nie mogłam pohamować rozbawienia. Polubiłam też głównego bohatera, jego dziwactwa i indywidualność. Jestem bardzo ciekawa innych jego przygód. Szkoda, że po raz kolejny zaczynam serię od niewłaściwego miejsca, bo książka, o której piszę, jest już siódmym tomem tej serii, jednak nie rzuciły mi się w oczy nawiązania do poprzednich części, dlatego wydaje mi się, że poszczególne tytuły można czytać w dowolnej kolejności.

Nie pozostaje mi więc nic innego, jak zachęcić Was do tej lektury. Podejrzewam też, że osoby, które już miały okazję poznać komisarza Montalbano, nie potrzebują mojego przekonywania i książkę z pewnością mają w planach.

Moja ocena: 7/10

Za możliwość poznania tej książki dziękuję portalowi Sztukater.pl i Oficynie Literackiej Noir sur Blanc.

 Sztukater.pl


Andrea Camilleri, Obietnica komisarza Montalbano, Noir sur Blanc, 2013,
ISBN:978-83-7392-289-1,
Str. 252.

Książka bierze udział w "Kryminalnym wyzwaniu".

Obietnica komisarza Montalbano [Andrea Camilleri]  << KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

21 komentarzy :

  1. koleżanka polecała mi również tę lekturę :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że dasz się nam namówić? :)

      Usuń
  2. Jak się czyta szybko i z przyjemnością, to chętnie i ja bym się z nią zapoznała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyta się szybko, a książka jest ciekawa, więc oczywiście namawiam i jestem ciekawa, czy polubisz komisarza:)

      Usuń
  3. Wydaje się być całkiem niezła, także być może przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, dobra na ponure jesienno-zimowe wieczory:)

      Usuń
  4. Również nie znam włoskich kryminałów, jak dotąd czytałam tylko jeden z akcją rozgrywającą się we Włoszech. Muszę poszukać pierwszej części cyklu Camilleri, bo rzeczywiście trochę słońca na co dzień się przyda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczególnie teraz, gdy dni są takie krótkie:)

      Usuń
  5. Intryguje mnie ten włoski klimat o którym piszesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zima za pasem, więc z przyjemnością chciałoby się ogrzać nam Morzem Śródziemnym...

      Usuń
  6. Jeszcze nie miałam przyjemności poznać pana komisarza, ale zrobię to z przyjemnością :) widzę że to seria dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Może się skuszę, aczkolwiek nie w najbliższym czasie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Też czasem sięgam po którąś tam książkę z serii i czasem niestety są odnośniki, które muszę zignorować:) Książka nie w moim klimacie, bo aktualnie obrażam się na Włochy za beznadziejnego "Ojca chrzestnego"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem i w takim układzie nie namawiam:)

      Usuń
  9. Jak znajdę trochę czasu to przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda mi to na taki klasyczny kryminał :)
    kolodynska.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Myślę, że jest to ciekawa lektura. A jak wiesz, kryminały uwielbiam!
    Recenzja dodana do wyzwania!

    OdpowiedzUsuń